Janusz Arkadiusz Cichowski w poszukiwaniu spokojnego miejsca na ziemi, trafił do gminy Lipka, gdzie zakupił m.in. zabytkowy pałacyk w Scholastykowie. Sen z powiek spędza mu jednak kwestia gruntowej drogi, biegnącej przez jego działkę nad jeziorem w Łąkie. Dotychczasowe próby uregulowania tego tematu z władzami gminy spaliły na panewce
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O kim Wy piszecie!!! Ten facet to najgorszy sort człowieka!To przez niego nie idzie w sprawie inwestycji w Łąkie nad jeziorem.Nawet na ostatnim odaniu obiektów do użytku nad jeziorem kazał zwijać namioty Kół Gospodyń Wiejskich bo mu przeszkadzały.I to on Wszystkim robi na złość!Do tego przetrzymywał swojego św.p.Ojca w pałacu bo miał dwie emerytury Polską i Amerykańską.Raz z pomocą policji i i znajomych starszego Pana udało mu sie opóścić ten pałac,lecz po kilku miesiąca znów go sprowadzili.Lecz tym razem starszego Pana umieścili w mieszkaniu które należy do Pani która rzuciła wszystko dla "AMERYKANINA',starszy pan już nie chodził o własnych siłach i leżał w tym mieszkaniu sam kilka miesięcy.Od czasu do czasu pani Anna S. zachodziła z jedzeniem.Ale najważniejsze ze emerytury na kąto wpływały.To jest gołodupiec,ten pałac nie nalezy do niego tylko do jego małżonki która mieszka w Stanach.Więc zanim cos napiszecie to zweryfikujcie informacje.A zrobienie zdjecia z tym człowiekiem na tle inwestycji którą blokował to blamaż dla redakcji.
Szkoda słów i nerwów na tego człowieka.
Przecież to nie jest jego własność tylko jego żony która jest w USA i zanim droga redakcjo będziecie powielać kłamstwa to dobrze byłoby zasięgnąć prawdziwych informacji a nie sluchac tego błazna..
Prawda jest taka, ze rozwiązaniem sprawy jest uregulowanie kwestii własnościowych i od tego jest samorząd. Mało kto z nas udostępniłby swój prywatny grunt. Ludzie są różni ale co do zasady równi wobec prawa. Trzeba się do tego prawa dostosować. Możliwe, że człowiek jest konfliktowy ale póki co prawo stoi po jego stronie.
Co tu rozwiązywać ma samorząd, przecież to nie jego własność że ma cokolwiek rozwiązywać. Jego rolą jest nie wchodzenie na nie swoje i po sprawie. Ta sprawa i inne podobne to bezprawne najście. Czy samorządowcy chcieli by na kierunku ich własności wykonywano inwestycje drogowe, by później zamknąć ją wchodząc na ich posesję. Sąd sądem a sprawiedliwości brak.
A czy u nas w Polsce WŁASNOŚĆ będzie w końcu własnością. Czy miasto powiat i inne szaleństwo tworząc nowe plany przestrzennego zagospodarowania nie wiedzą kto i gdzie posiada swoją własność. Czy zawsze w butach muszą na nie wchodzić.
A kiedy powstaną drogi na Dzierzążenku? Dużo się buduje, ale o drogach zapomina.
Mowa o tych prywatnych drogach osiedlowych, ktore nie nalezą do gminy tylko do mieszkańców, ktorzy wiedzieli gdzie i za mniejsze peiniadze kupowali działki?
O kim Wy piszecie!!! Ten facet to najgorszy sort człowieka!To przez niego nie idzie w sprawie inwestycji w Łąkie nad jeziorem.Nawet na ostatnim odaniu obiektów do użytku nad jeziorem kazał zwijać namioty Kół Gospodyń Wiejskich bo mu przeszkadzały.I to on Wszystkim robi na złość!Do tego przetrzymywał swojego św.p.Ojca w pałacu bo miał dwie emerytury Polską i Amerykańską.Raz z pomocą policji i i znajomych starszego Pana udało mu sie opóścić ten pałac,lecz po kilku miesiąca znów go sprowadzili.Lecz tym razem starszego Pana umieścili w mieszkaniu które należy do Pani która rzuciła wszystko dla "AMERYKANINA',starszy pan już nie chodził o własnych siłach i leżał w tym mieszkaniu sam kilka miesięcy.Od czasu do czasu pani Anna S. zachodziła z jedzeniem.Ale najważniejsze ze emerytury na kąto wpływały.To jest gołodupiec,ten pałac nie nalezy do niego tylko do jego małżonki która mieszka w Stanach.Więc zanim cos napiszecie to zweryfikujcie informacje.A zrobienie zdjecia z tym człowiekiem na tle inwestycji którą blokował to blamaż dla redakcji.
Szkoda słów i nerwów na tego człowieka.
Przecież to nie jest jego własność tylko jego żony która jest w USA i zanim droga redakcjo będziecie powielać kłamstwa to dobrze byłoby zasięgnąć prawdziwych informacji a nie sluchac tego błazna..