Reklama

Spór o pomosty trwa

01/05/2019 18:30

Pływające czy na palach? Radni miejscy są podzieleni, burmistrz powołuje się na zdanie projektanta.

Potwierdziło się to, o czym informowaliśmy na naszych łamach – badania dna Jeziora Dużego (koszt – ponad 30 tys. zł) pokazały, jak niepewny jest tam grunt. Stabilne podłoże znajduje się na głębokości 21 metrów. Doświadczenia z tym niepewnym gruntem miał Wiesław Puzio, który zarządza tym terenem od ponad 20 lat. Wspomina on ostrzenie całych dłużyc z tartaku i ich wbijanie w grunt.

– Tam są podwójne dna, bo nie idzie, nie idzie, wbijaliśmy to taką „babą”, a raptem idzie na 3 m w głąb... Paskudne jest dno. Jak wymienialiśmy piasek na plaży, to też fadroma się topiła, na łyżce się podpierała, wychodziła jakaś maź. Warunki ziemne są tam straszne – twierdził 18 kwietnia, podczas posiedzenia komisji stałych rady Miejskiej w Jastrowiu.

Reklama

Czy więc wbijanie ponad dwudziestometrowych metalowych słupów miałoby sens? Kto podjąłby się tego zadania i ile by ono kosztowało? Na te pytania burmistrz Piotr Wojtiuk 18 kwietnia nie znał odpowiedzi. Mówił za to o budowie pomostów pływających. Powoływał się przy tym na opinię projektanta.

– Według jego oceny tylko taka możliwość istnieje – stwierdził włodarz Jastrowia.

– Mówiliśmy panu Kowalskiemu, że interesują nas drewniane pomosty, ale on uzależnił to od wyników badań – dodał.

Koncepcja przebudowy pomostów przy plaży miejskiej zakłada ich przesunięcie. W dwóch kierunkach – w prawo, tak by wejście na molo znajdowało się na wysokości zejścia na plażę (na tym pomoście będzie wieżyczka ratowników) oraz do przodu, bliżej lądu. Do pływania pozostanie 23–metrowe kąpielisko. Całe pomosty mają mieć długość 99 metrów. Po to, by kąpieliska strzec mogli dwaj ratownicy (powyżej 100 metrów musiałby być ich trzech). Duży basen ma mieć 50 m długości. Co do tego radni, omawiający wstępny projekt, nie mieli zastrzeżeń.

Reklama

Nowe pomosty usytuowane będą bliżej brzegu jeziora


Te pojawiły się przy rozmowie o formie pomostów. W części mają być one drewniane, posadowione na metalowych słupach, a w części pływające.

– Na specjalnych kotwicach i obciążnikach – tłumaczył P. Wojtiuk. Tych drugich radni jakby się obawiali. Mówiła o tym Monika Ruta–Zygiel.

– Jak wykonamy teraz te pływające, to one będą na amen – debiutantka w radzie chciała wiedzieć, jaka jest różnica w kosztach budowy jednych i drugich. Nawet gdyby trzeba było wbijać słupy ponad te 21 metrów. Zastrzeżenia zgłaszał także Łukasz Cyruk.

Reklama

– Pływające będą plastikowe – oznajmił.

– Mieszkańcy mówili, że chcą mieć na palach. Musimy słuchać ludzi, którzy nas wybrali – argumentował przewodniczący Komisji Oświaty, Zdrowia, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych. Pomosty pływające kojarzyły im się z czymś niestabilnym, bujającym się, a przez to uciążliwym w użytkowaniu. Część radnych obawiała się, że mieszkańcy takiego rozwiązania nie zaakceptują.

W toku dyskusji jednak okazało się, że ich wątpliwości wynikały z niedostatecznej wiedzy. Tę uzupełnić próbował burmistrz Wojtiuk: – Z tego co mi mówił pan Kowalski, jest to tworzywo sztuczne, ale nie plastik. Konstrukcja będzie tak stabilna, że przy tym jeziorze, które nie ma jakichś wielkich fal (to nie jest morze), będzie stabilna, że nie będzie widać różnicy.

Reklama

Wiesław Puzio, kierownik Referatu Sportu, Promocji, Rekreacji i Turystyki w Urzędzie Miejskim w Jastrowiu dodał, że pomosty pływające wykończone będą deską modrzewiową, pięćdziesiątką, identyczną jak na reszcie konstrukcji. Zdaniem radnego Michała Pawłowskiego wszelkie wątpliwości w twej kwestii rozwiać mogłaby wycieczka do Szczecinka. Na tamtejszym jeziorze są pomosty pływające właśnie.

Ostatecznym argumentem za takim rozwiązaniem ma być odpowiedzialność. Pod projektem budowy nowych pomostów podpisać się musi osoba z odpowiednimi uprawnieniami. W tym przypadku projektant Kowalski, który realizował podobne inwestycje w regionie, np. na Jeziorze Harcerskim w Mirosławcu. Burmistrz Wojtiuk wierzy w jego doświadczenie, stąd badania gruntu, które zlecił firmie ze Szczecina. Dlatego też zaprosił go do Jastrowia, by osobiście wyjaśnił radnym wszelkie wątpliwości.

Reklama

Nowe pomosty nad Jeziorem Dużym gotowe miałyby być na kolejny sezon kąpielowy. Najbliższy, który zacząć ma się w połowie czerwca, mieszkańcy i turyści spędzą nad wyremontowanym dotychczasowym molo.

Na opisaną inwestycję Piotr Wojtiuk zamierza zdobyć pieniądze spoza budżetu gminy i miasta.

– W drugiej połowie roku złożymy taki wniosek – zapowiedział.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-01 20:36:17

    Ja mam prośbę ! Róbcie to po Polsku , czyli tak jak zawsze, że za 2 lata trzeba bedzie znowu te pomosty naprawiać. To nasza firmowa Polska marka. Bo jak my Niemcy przyjedziemy to zrobimy to tak, że 70 lat wytrzymają..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-01 20:46:41

    Pływające to słabo.... A robienie pomostu pod dwóch ratownikow to juz wogole lipa.... Lepiej zainwestowac w pomost normalny i wiekszy... Im wiekszy tym lepszy no i trampolina koniecznie... Jak kiedyś... I będzie git. Na plywajacym trampoliny nie mozna zrobic. O. Aa i tego dziada co tam mieszka przegonic.... Temu to nigdy nic nie pasuje...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-01 21:27:53

    Extra ,super już nie mogę się docZekać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama