Dyrektor wydziału wyraża niezadowolenie, szef Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego rezygnuje. Pytanie, czy rezygnacja ma podstawę prawną, bo kalendarz mówi jasno, że szefem związku dawno już nie jest. Pat prawny trwa, stowarzyszenie jest w stanie zawieszenia, a władze powiatu planują spore zmiany w systemie szkolnej, sportowej rywalizacji
Andrzej Wawruszak z Krajenki złożył rezygnację z kierowania Powiatowym Szkolnym Związkiem Sportowym. Stosowne pismo przedłożył Zarządowi Powiatu Złotowskiego, argumentując je trudnościami w nawiązaniu właściwej współpracy z Przemysławem Maliszewskim, dyrektorem Wydziału Promocji i Rozwoju Starostwa Powiatowego, który... – ...całkowicie ignoruje moją osobę... – czytamy we wspomnianym dokumencie. – Ponadto moja koncepcja funkcjonowania tej organizacji sportowej znacznie różni się od wizji Zarządu Powiatu, w związku z tym dalsze funkcjonowanie PSZS pozostawiam w gestii Zarządu Powiatu Złotowskiego – motywuje rezygnację A. Wawruszak, który przyznaje, że przez wiele lat jego współpraca ze starostwem (które finansuje działalność PSZS) przebiegała właściwie, jednak od jakiegoś czasu nie widzi możliwości porozumienia. [[reklama]] Jaki jest sens?
Co na to P. Maliszewski? Jak się okazuje, sprawa jest złożona. Dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju przyznał, że rozmowy z szefem Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego trwały od kilku miesięcy, rozpoczęły się na przełomie czerwca i lipca, jeszcze przed inauguracją Ftegorocznego sezonu szkolno-sportowego (w tym przypadku po prostu roku szkolnego 2011-2012). W wydziale podliczono, że na poprzedni sezon władze powiatu przeznaczyły około 35 tys. zł. – W międzyczasie, m.in. z mediów dowiedziałem się, że organizowane są zawody w randze mistrzostw powiatu, gdzie zgłasza się tylko jedna szkoła, której uczniów dzieli się na zespoły i między sobą rywalizują oni o mistrzowski tytuł. Jaki jest w ogóle sens organizacji takich mistrzostw? – pyta dyrektor wydziału.
Kopiuj-wklej
P. Maliszewski miał poprosić A. Wawruszaka o przygotowanie dokumentu, w którym wykazane byłoby zestawienie wszystkich dyscyplin, w których rozegrano w minionym sezonie zawody w ramach PSZS, ze szczególnym uwzględnieniem ilości dzieci i młodzieży, która brała w nich udział. – Pan Wawruszak rzeczywiście przygotował mi zestawienie, ale było to jedynie zapotrzebowanie na to, ile pucharów i medali potrzebuje na kolejny, czyli w tej chwili trwający szkolny sezon sportowy. Pan Wawruszak nawet nie zmienił daty przy tej liście, zrobił to po prostu na zasadzie kopiuj-wklej z listy przygotowanej rok wcześniej – mówi P. Maliszewski. – Ponieważ kwota 35 tys. to nie są moje prywatne pieniądze, chciałem mieć wiedzę, na co zostały wydatkowane. Inaczej, po kolejnym sezonie, starostowie, Zarząd Powiatu czy też dziennikarze zaczęliby mnie pytać, na co wydałem taką kwotę, a bez wyjaśnień pana Wawruszaka i bez zmiany formuły rozgrywania zawodów nie umiem precyzyjnie na takie pytanie odpowiedzieć.
Czy wszystkich zawodów lekkoatletycznych nie można rozegrać w jednym terminie, jako jednych mistrzostw, z prawdziwego zdarzenia, których ranga będzie zupełnie inna? Przy obniżeniu tym samym kosztów organizacji, choćby poprzez jednorazowe wynajęcie stadionu? – ocenia dyrektor. – Ja rozumiem, że pan Wawruszak ma znakomitych skoczków wzwyż, że w Krajence odbywają się powiatowe mistrzostwa w tej dyscyplinie, gdzie zgłasza się czterech chłopców, wszyscy wychowankowie pana Wawruszaka, i wszyscy są szczęśliwi. Tylko jaki jest sens rozgrywania takich zawodów? – po raz kolejny pyta P. Maliszewski.
Pieniądze zostają
A. Wawruszak nie skorygował wspomnianego dokumentu, przez kilka kolejnych miesięcy na biurko dyrektora wydziału nie trafiło zestawienie liczby uczestników mistrzowskich zawodów za poprzedni sezon. – Usłyszałem tylko zapewnienie, że pan Wawruszak zajmuje się tym od wielu lat i zna się na tym lepiej ode mnie. Dobrze, ja niczego nie kwestionuję, a już tym bardziej kompetencji Pana Waruszaka, prosiłem tylko o proste zestawienie, którego do dzisiaj nie otrzymałem.
Dyrektor sam zaproponował więc rozwiązanie, którym ma być wprowadzenie rywalizacji długofalowej. – Uzgodniliśmy ze starostą i skarbnikiem, że tegoroczny budżet na PSZS nie zmienia się, że finansowanie zostanie utrzymane na dotychczasowym poziomie, a więc nadal mam do dyspozycji 35 tys. zł – mówi dyrektor, nie kryjąc, że liczy nawet na zwiększenie puli.
Skąd?
Jak przyznaje, sprawa była omawiana z burmistrzami i wójtami naszego powiatu podczas jednego ze spotkań ze starostami. – Włodarzom miejskich i gminnych samorządów również nie podobała się dotychczasowa forma organizacji mistrzowskich zawodów – zapewnia P. Maliszewski, przytaczając choćby to, że gminne i miejskie samorządy niejednokrotnie przeznaczają pieniądze na organizację wyjazdów na takie zawody ze swoich budżetów. – Gdy tych imprez jest ileś w ciągu roku, te koszty rosną – argumentuje dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju.
Korzystniejsze finansowanie, wyższa frekwencja
Dlatego rozwiązaniem ma być wspomniana punktacja długofalowa. Zawody nie kończyłyby się każdorazowym wręczaniem pucharów i medali (łącznie kilkaset w ciągu roku), a szkoły przez cały rok (nie tylko w Złotowie czy Krajence, ale na terenie wszystkich gmin) pracowałyby na końcowy sukces. – Znacznie mniej pieniędzy wydamy na medale, puchary, samorządy powinny mniej wydać na organizację wyjazdów, tym samym więcej pieniędzy będzie można przeznaczyć na konkretne nagrody, bo założenie mogłoby być np. takie, że najlepsza w danym sezonie szkoła otrzymałaby nagrodę w wysokości 5 tys. zł, druga 3 tys. zł, a trzecia 1,5 tys. zł.
Pieniądze te można byłoby przeznaczyć na sprzęt sportowy – mówi P. Maliszewski. – Jestem przekonany, że nie tylko przełoży się to na efektywniejsze wydatkowanie pieniędzy, ale też na większe zainteresowanie zawodami ze strony samych szkół. Regulamin ma być bowiem tak skonstruowany, że każdej szkole będzie się opłacało być na takich zawodach, gdyż samo uczestnictwo w nich da możliwość zdobycia punktów, a każdy z nich będzie miał znaczenie na finiszu całorocznej rywalizacji – dodaje. Jak zapewnia P. Maliszewski, wójtowie i burmistrzowie poparli takie rozwiązanie. Do tego stopnia, że zadeklarowali dołożenie po 2 tysiące złotych do takiej formuły organizacji, co dałoby kilkanaście tysięcy złotych więcej w łącznej puli.
Koordynator Rumiński
Dyrektor przyznał, że wstępnie rozmawiał też z nauczycielami wychowania fizycznego, wśród których zdecydowana większość miała poprzeć przyjęcie nowej formy organizowania sportowej rywalizacji. – Jeśli koncepcji tej nie popiera pan Wawruszak, to trudno. My i tak wcielimy ją w życie – zapowiada. Kto będzie za to odpowiedzialny? P. Maliszewski wyjaśnia, że starostwo powoła stanowisko koordynatora ds. sportu, a ma nim zostać Stanisław Rumiński (znany choćby z organizacji Czwartków Lekkoatletycznych). Ten już przygotował wstępnie regulamin prowadzenia rywalizacji w nowej formule. – W najbliższym czasie przedyskutujemy szczegółowo kwestie organizacyjne – zapowiada dyrektor Maliszewski. Powstaje jeszcze pytanie o źródło finansowania pracy Stanisława Rumińskiego, który najprawdopodobniej będzie zatrudniony na umowę o dzieło. Czy pieniądze na jego wynagrodzenie będą pochodziły z puli przeznaczonej na PSZS? – Forma prawna zatrudnienia pana Rumińskiego nie jest jeszcze sprecyzowana, ale na pewno źródłem finansowania jego działalności nie będzie wspomniana pula 35 tys. zł, przeznaczona na PSZS – precyzuje P. Maliszewski.
Wspominamy o tym, bo trzeba przypomnieć, iż A. Wawruszak podkreślił w rozmowie na temat swojej rezygnacji, że swoją działalność pełnił, a zatem i organizacją zawodów zajmował się społecznie. – Jeśli ktoś ma teraz robić to samo za pieniądze, niech tak będzie – oznajmił. – Zatrudnienie przez starostwo pana Rumińskiego na stanowisko koordynatora a dotychczasowa działalność pana Wawruszaka jako szefa PSZS to dwie odrębne kwestie. Pan Rumiński będzie odpowiedzialny za organizację wszystkich imprez sportowych o charakterze powiatowym, a nie będzie przejmował kompetencji władz PSZS – ustosunkowuje się P. Maliszewski.
Zawieszenie
Z kim w ramach PSZS będzie współpracował S. Rumiński, skoro z funkcji szefa szkolnego związku (będącego stowarzyszeniem) zrezygnował A. Wawruszak? I czy w ogóle rezygnacja jest ważna, bo, jak podkreśla P. Maliszewski, Zarząd Powiatu Złotowskiego nie jest właściwym adresatem takiego dokumentu. – Powiatowy Szkolny Związek Sportowy to stowarzyszenie, które posiada własny statut, gdzie jasno są określone kompetencje zarządu, komisji rewizyjnej itd. To jego władze powinny być adresatem tego dokumentu – wyjaśnia dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju, przyznając, że obecnie starostwo nie ma nawet z kim z ramienia PSZS prowadzić rozmów. Dlaczego?
Z dokumentacji starostwa dotyczącej PSZS wynika, że jego władze wybrane zostały na czteroletnią kadencję w lutym 2007 roku. A zatem w lutym tego roku powinny były odbyć się wybory. Jak zapewnia P. Maliszewski, w dokumentacji PSZS nie ma żadnego pisma, które potwierdzałoby przeprowadzenie wyborów nowych władz związku. Przypomnijmy, że w 2007 roku do zarządu wybrani zostali: Andrzej Wawruszak (SP Krajenka) – przewodniczący, Zbigniew Kotwica (SP Okonek) – wiceprzewodniczący, Jolanta Szczygieł (SP Radawnica) – sekretarz, Jarosław Dopytała (ZS Łąkie) – skarbnik i Andrzej Żujew (I LO Złotów) – członek; komisja rewizyjna: Adam Zieliński (ZST Jastrowie) – przewodniczący, Andrzej Jaros (SP Zakrzewo) i Bogdan Gwiździel (Gimnazjum Okonek) – członek.
Andrzej Wawruszak potwierdził w rozmowie z nami, że żadne wybory w tym roku nie odbyły się. Przyznał, że obecna sytuacja panująca w związku jest patowa i nie wie, jakie będzie jej rozwiązanie. PSZS jest zatem w stanie zawieszenia.
Tracą jedynie uczniowie
– Ze strony starostwa jak i mojej nadal aktualna jest propozycja współpracy z PSZS, natomiast związek musi najpierw uporządkować wszelkie wewnętrzne sprawy organizacyjne. Dzisiaj tak naprawdę, wobec rezygnacji Pana Wawruszaka, nikt nie chce wziąć ciężaru organizacji zawodów na siebie, a jedynymi, którzy na tym tracą, są uczniowie naszych szkół. Starostwo powiatowe, właśnie w trosce o uczniów, pomimo iż nie jest organem prowadzącym ani dla szkół podstawowych, ani dla szkół gimnazjalnych, we współpracy z dyrektorami szkół oraz nauczycielami nadal organizuje wszystkie rozgrywki sportowe. Rozgrywki, które powinny być organizowane przez PSZS. Jednak stan taki nie może trwać wiecznie. Zdaję sobie sprawę, że ten sezon będzie przejściowym, do czasu, kiedy nowe zasady nie wejdą w życie, oraz do czasu, kiedy PSZS nie wybierze nowych władz – wyjaśnia P. Maliszewski.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze