12. Wielkopolska Brygada WOT im. gen. Stanisława Taczaka oraz Starostwo Powiatowe w Złotowie było dzisiaj organizatorem sportowego pikniku na Połwyspie Rybackim nad jeziorem Miejskim w Złotowie.
Terytorialsom przyświeca cel wyzwolenia aktywności fizycznej i zaangażowania mieszkańców lokalnych społeczności. Do sportowej rywalizacji, 12WBOT zaprosił dzisiaj w Złotowie rodziny, dzieci i dorosłych. Od żołnierzy Wojska Polskiego oczekuje się propagowania zdrowego stylu życia i wdrażanie zasad „fair play” – i taka idea przyświecała organizacji pikniku wojskowego „WOTgames”.
Do najmłodszych wraz z rodzicami (lub opiekunami), skierowana była strefa „Akademii Terytorialsa”. Była to przestrzeń edukacyjno - zabawowa dla dzieci oraz ich opiekunów. Dzieci poznały tam tajniki służby w WOT. Na ośmiu punktach edukacyjnych spotkali żołnierzy – specjalistów z różnych wojskowych dziedzin. Poprzez zabawę, dzieci zdobywały „sprawności”, a uzbieranie ośmiu punktów, było równoznaczne z otrzymaniem specjalnej nagrody oraz dyplomu. Wybrane zabawy „Akademii Terytorialsa” to na przykład: „Sokole Oko”, „Szkoła Przetrwania” czy chociażby „Poszukiwacz Skarbów”.
Na dorosłych czekały rywalizacje w strefie „Wspaniała dwunastka”. Jej nazwa związana jest z podstawowym modułem szkoleniowym WOT, czyli 12-osobową sekcją lekkiej piechoty. W ramach strefy „Wspaniałej dwunastki” rozegrane zostało 12 konkurencji sportowych. W zależności od wieku uczestnicy zostali przydzieleni do kategorii „Rekrut” lub „Terytorials”. „Rekruci” musieli wykonać osiem wskazanych przez organizatora konkurencji, a „Terytorialsi” wszystkie dwanaście. Czas na ich wykonanie był ograniczony długością trwania pikniku. Najlepsi w poszczególnych kategoriach oraz z podziałem na kobiety i mężczyzn otrzymali medale.
Wybrane konkurencje w ramach strefy „Wspaniała dwunastka” to na przykład: „Relaks Celowniczego” (czyli znane wszystkim pompki w czasie 1 min), „Sprint Sapera” (to znana z wojskowych testów sprawności „koperta”), „Zaprawa Poranna” (to próba szybkości w worku), „Dostawa Amunicji” (to bieg ze skrzynkami na czas). Pojawią się też konkurencje o tak wyszukanych nazwach jak: „Wymagający porucznik”, „Surowy sierżant”, czy też „Musztra z pojazdami”.
Poza strefami zabawy dla najmłodszych i rywalizacji dla trochę starszych powstał też „Park Sprzętu Technicznego”, gdzie można było poznać wyposażenie i uzbrojenie WOT oraz do strefy „Plac apelowy”, gdzie było miejsce na pogadankę z kombatantem, zjedzenie pysznej wojskowej grochówki. Była to strefa relaksu. Tutaj także każdy chętny do wstąpienia do WOT mógł porozmawiać z rekruterami. Na miejsce wydarzenia przybył tez złotowski oddział straży pożarnej, który udostepnił swój wóz dla zwiedzających.
O muzyczne akcenty imprezy zadbali wychowankowie Ogniska Pracy Pozaszkolnej w Złotowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kolejna nieprzemyślenia impreza i to zorganizowana nie tylko przez miasto ale również przez WOT, po pierwsze wystrzały gdzie nieopodal jest hospicjum nie powinny mieć miejsca po drugie w dym wydobywający się z wydanych strzałów nie jest promowaniem ekologicznego miasta na które Złotów kreuje burmistrz.
@Tomasz Nigdy każdemu się nie dogodzi panie Tomaszu ????♀️????
.....
Panie Stefanie i Robercie wystarczyło przemyśleć miejsce imprezy, raczej zgodzą się Panowie zgodzą że dla chorych hałasy wydobywane przez WOT gdzie powinni mieć ciszę i spokój nie było przemyślaną decyzją.
Jak chodzili po Złotowie, to wyglądało jakby był stan wojenny ????
Może próbują przyzwyczaić ludzi do widoku żołnierzy z bronią na ulicach, w Australi tak już jest ...
Jak ten burmistrz kreuje miasto na ekologię to ja jestem Polakiem a nie zwolennikiem ,, Platformy Obywatelskiej ". Tak sobie myślę że to o czym wy piszecie, kiedy powołujecie się na Ekologię naszego miasta, jest wzięte z jakiegoś fantastyczno, tragicznego snu. Snu w którym wszystko co widzicie po przebudzeniu, pryska jak bańka mydlana. Każdego dnia, możemy zobaczyć jak systematycznie znika nasza miejska zieleń. Przykłady, liche, wycięte lub do wycięcia drzewa na Domańskiego, Obr. Warszawy, Wojska Polskiego, Dworzaczka, Mickiewicza, całkowity ich brak na osiedlu Za Rzeką. Do tego dochodzi brak parków pełnego znaczenia w mieście, przykłady, ; Betonoza parku Miejskiego przy ul Mickiewicza, betonoza parku 600 lecia przy ul Al. Piasta z Muszelką, którą otacza większa powierzchnia betonowych schodów, niż w niej jest miejsca. Przecież parkiem nie możemy nazywać przestrzeni z betonowymi ścieżkami po których śmigają rowerzyści krzyczący i dzwoniący na spacerowiczów. Oczywiście także słynna promenada miała być ekologiczną spacerową inwestycją dla odpoczynku i złapania świeżego powietrza przez mieszkańców. Z czym mamy do czynienia ku uciesze pierwszego zielonego w wszystkich sprawach ekologa na urzędzie, ano zjazdy motorowo, piwno, alkoholowe z głośną muzyką wszelkiego rodzaju. Muzyką którą w swym hałasie pobliska woda niesie daleko w miasto co wystrasza, wszystkie gatunki ptaków oprócz wszędobylskich wron. Do tego też można dołożyć wszelkie starania o smród zbiornika wodnego zwanego Miejskim z mulistym dorzeczem rzeki o głębokości 10 cm ujścia ,,rzeki" w środkowym miejscu. Duża atrakcją dla tych którzy nabrali się na spacer przez most do zagrody Krajeńskiej jest strach dla dzieci z którymi idą liczne rodziny. Strach który potęgowany jest każdorazowym w pełnym pędzie wjazdem na niego rowerami, które powodują ogromny hałas i trzask luźnych desek drewnianego mostu. Może jest jakaś osoba, która widzi gdzieś w mieście rozwój ekologiczny z tzw oazą spokoju w której można spokojnie choćby w weekend odpocząć z rodziną. Co do wojennych akcji także tych historycznych, jak już to niech ich pokazy odbywają się w pobliskich lasach tak jak to miało miejsce podczas frontu, który przechodził przez ziemię powiatu Złotowskiego. To zupełnie wystarczy na wyżycie się jak i zaspokojenie swojego hobby wojskowego. Przecież dzisiaj w czasach względnego pokoju, ćwiczenia wojskowe też odbywają się w lasach na tzw. poligonach. Co do motoryzacji to i to hobby jak już, niech odbywało się na placach, parkingach miast za zgodą mieszkającej tam społeczności po uzgodnieniu z władzami miasta. Trzeba mieć na uwadze to że nie wszyscy muszą lubieć to co ktoś inny lubi. Organizowane za zgodą władz miasta Hałasy w pobliżu Hospicjum i Kościołów w obecnych czasach, choć nie etyczne jest celowe o czym, też powinniśmy wiedzieć i zapamiętać.
jednostki maciego swira wezcie mnie nie rozsmieszajcie hahahhahahaha
Kolejna nieprzemyślenia impreza i to zorganizowana nie tylko przez miasto ale również przez WOT, po pierwsze wystrzały gdzie nieopodal jest hospicjum nie powinny mieć miejsca po drugie w dym wydobywający się z wydanych strzałów nie jest promowaniem ekologicznego miasta na które Złotów kreuje burmistrz.
@Tomasz Nigdy każdemu się nie dogodzi panie Tomaszu ????♀️????
.....