W sobotę, 28 stycznia, w Jastrowiu spotkali się instruktorzy Hufca Złotów
To pierwsze wspólne noworoczne spotkanie instruktorów Hufca Złotów było ważne, ponieważ podczas niego do ich grona dołączył Miłosz Gabryś HO, który złożył Zobowiązanie Instruktorskie. Przedstawiono również zmiany w zakresie finansów od 1 stycznia 2023 roku, omówiono plan pracy hufca na rok kalendarzowy 2023 i omówiono bieżące sprawy na najbliższe miesiące oraz, co najważniejsze, wspólnie się integrowano.
info. Hufiec ZHP Złotów
fot. Artur Natoniewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bez jaj. Jedźcie na stanice w Podgajach latem to usłyszycie jak się harcerze zachowują. A instruktorzy przy kawce. Strach tam spacerować. O przeklenstwach już głupio wspominać bo używa się ich jak przecinka i kropki. Tacy to dziś harcerze
Jak ktoś tak tak reaguje w komentarzu to nie ma pojęcia, że w tym czasie są też osoby z poza harcerstwa, stanica jest obiektem otwartym i często przebywają na jej terenie osoby nie zrzeszone. Ich zachowanie jest różne, a kawkę można też wypić w końcu to są też ludzie i czasami potrzebują chwili odpoczynku, opieką nad dziećmi przez 24 godziny wymaga prawie tytanicznego wysiłku i zaangażowania uwagi. Zanim ktoś tak napisze anonimowo to niech zada sobie trochę wysiłku by najpierw porozmawiać z tymi ludźmi.
Stefan. Rozmawiałam. Mam na elektrowni w Podgajach rodzinę i często spacerujemy koło jeziorek. Glosna muzyka od pobudki. Wycie. Klnięcie. Oczywiście kawę można wypić ale w tym czasie jak instruktorzy pili to młodzież wyzywala jakiegoś starszego wędkarza bo zwrócił im uwagę żeby było ciszej. Zanim coś napiszesz to przemysł
Stefan. A nie spoza?
To możliwe, że są odosobnione przypadki, przyjeżdża dużo ludzi z polski i za ich zachowanie nie można ręczyć. Wrzucając wszystkich do jednego zdażenia, trzeba się zastanowić jakie zachowanie przywożą ludzie, z jakimi trzeba się mierzyć. Nie jest to proste. I nie jest wyjątkiem, że najlepiej zrzucić odpowiedzialność na innych - harcerstwo - nie widząc jak się coś samemu nie wykonało, a miejscowi teraz nie są bez winy, też często ich występki są przypisywanie harcerzą.
Zaraz ,zaraz czy te dzieci nie mają rodziców,nauczycieli itp.Obwinianie instruktorów że ktoś przeklina jest udawaniem że nic takiego nigdy się nie dzieje. Harcerstwo jest najlepszym sposobem na walkę z bezdusznością młodzieży i złym zachowaniem.A uwagi że dzieciaki są za głośno ,są byli i będą bo to prawo dziecka i młodzieży do zabawy ,śpiewu i radości.Lepiej jak cichutko w telefonie na fb życie by im się toczyło? .Ja całym sercem popieram harcerzy a instruktorów podziwiam.Chwała i Cześć .
Bez jaj. Jedźcie na stanice w Podgajach latem to usłyszycie jak się harcerze zachowują. A instruktorzy przy kawce. Strach tam spacerować. O przeklenstwach już głupio wspominać bo używa się ich jak przecinka i kropki. Tacy to dziś harcerze
Jak ktoś tak tak reaguje w komentarzu to nie ma pojęcia, że w tym czasie są też osoby z poza harcerstwa, stanica jest obiektem otwartym i często przebywają na jej terenie osoby nie zrzeszone. Ich zachowanie jest różne, a kawkę można też wypić w końcu to są też ludzie i czasami potrzebują chwili odpoczynku, opieką nad dziećmi przez 24 godziny wymaga prawie tytanicznego wysiłku i zaangażowania uwagi. Zanim ktoś tak napisze anonimowo to niech zada sobie trochę wysiłku by najpierw porozmawiać z tymi ludźmi.
Stefan. Rozmawiałam. Mam na elektrowni w Podgajach rodzinę i często spacerujemy koło jeziorek. Glosna muzyka od pobudki. Wycie. Klnięcie. Oczywiście kawę można wypić ale w tym czasie jak instruktorzy pili to młodzież wyzywala jakiegoś starszego wędkarza bo zwrócił im uwagę żeby było ciszej. Zanim coś napiszesz to przemysł