W złotowskim magistracie odbyło się spotkanie konsultacyjne w sprawie projektu uchwały "Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta Złotowa na 2021 rok".
W spotkaniu w Urzędzie Miejskim w Złotowie uczestniczyli przedstawiciele władz miejskich oraz komitetu społecznego Panna Kota, który współpracował przy jednym z projektów Budżetu Obywatelskiego - Zdrowe 4 łapy.
Podczas spotkania poruszano nie tylko kwestie formalne, ale również przedstawiciel Panna Kota, Tomasz Widawski, przedstawił sposób działania swoich wolontariuszy i ich cele. Wskazał również, że opiekunowie kotów wolno bytujących muszę się liczyć z różnymi problemami, jak chociażby brakiem akceptacji społeczeństwa na dokarmianie, problemami z lokalizacją bud dla kotów, zgłaszaniem rannych zwierząt po godzinach pracy UM, czy braku wyposażenia służb mundurowych w sprzęt pozwalający na wyłapywanie zwierząt.
Władze miasta zadeklarowały, że Straż Miejska zostanie wyposażona w klatkę do transportu zwierząt i rękawice ochronne.
Przedstawiciele Panna Kota i urzędu uzgodnili sposób weryfikacji osób chętnych podpisać kartę opiekuna kotów wolnobytujących. Uzgodniono, że jeden z pracowników po zgłoszeniu się osoby zainteresowanej, sprawdzi w terenie jak wygląda miejsce bytowania kotów. Przedstawiciele Panna Kota zaś, z uwagi na rozeznanie w społeczności lokalnej, udzielą opinii co do celowości podjęcia działań oraz osoby zgłaszającej się.
Wysokość środków na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Złotowa została ustalona w budżecie i nie ma możliwości ich zwiększenia.
Wszyscy uczestnicy spotkania zgodnie przyznali, że w kolejnych latach należy rozważyć zabezpieczenie w budżecie specjalnych środków przeznaczonych na realizację Programu, które będą wykorzystane wyłącznie na sterylizację i kastrację zwierząt na terenie miasta, nie tylko bezdomnych.
na podstawie: K. Sikora
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z tysiącami obsrywającymi nasze Złotowskie Zdroje wronami,których co roku jest więcej.Ma ktoś jakiś pomysł?
Tylko żeby nikt nie wpadł na głupi pomysł usypiania kotów. Z z natury są bezdomne zwierzęta i dadzą sobie radę jak z złymi zamiarami człowiek nie będzie ich wrogiem. Kastracja tak, dożywianie i miejsca schronienia tak ale nie zabijanie. One też mogą mieć napisane, Jestem, Żyję, Czuję !!!
To, co robią ludzie z Panny Kota zasługuje na złoty medal. Jesteście niesamowici, wspaniali, wyjątkowo mądrzy i wrażliwi. Jak dobrze, że jesteście. Brawo, brawo, brawo
Po pierwsze co to jest ,, Panna Kota ". Po drugie co od kotów chce ta Chołodowska !!!!! Jakie łapanie kotów w rękawicach przez Straż Miejską. Czy ona ocipciała do reszty, przecież koty to zwierzęta które potrzebują wychodzenia z domów. One wychodzą i przychodzą to są nasze koty i ta kobieta niech się od nich odwali. Niech zajmie się kotami w swoim miejscu zamieszkania. Czy ona już wogóle nie ma sumienia ani do ludzi ani do zwierząt. Pani Sylwia Muzioł ma rację że trzeba powszechnej sterylizacji bezpańskich kotów. Mieszkańcy wiedzą które są ich i może to oni mogli by też o to zadbać. Muszą tylko wiedzieć, ba mieć pewność że za sterylizację zapłaci miasto. Tę pewność muszą mieć od zaufanej osoby Urzędu Miasta, broń Boże od Chołodowskiej, która chyba jako jedyna wie po czym poznać kota pańskiego od bezpańskiego. Co jej te koty zrobiły czy to samo co ludzie którzy mieli z nią do czynienia. Miłośnicy i właściciele kotów, nie pozwólmy jej na wywożenie ich do Piły.
Strażnicy Miejscy, nie łapcie. Zrozumiałeś człeku chociaż jedno zdanie z tego co jest napisane??? Nie. Jak jesteś właścicielem który wypuszcza kota niekastrowanego na ulice to jesteś zwykłym dzbanem. Chodzi o kastrację i leczenie kotów które chodzą po Złotowie, właściciele którzy wypuszczają swoje zwierzaki pod koła samochodów na ulicę nie mają prawa głosu w takim temacie. Utylizować debili.
Antyczna nie, ty jednak jesteś głupszy nie tylko od kota ale i od zwykłego szczura. Czytaj ze zrozumieniem, tam jest napisane kto będzie miał kłopoty. Nie właściciele pijaków, ćpunów, wandali a kotów których szanowna władza chce zmusić aby swoich kotów nie wypuszczali na dwór. Antydzbanie głupszy od dzbanów, właściciele kotów mają je wysterylizowane, wykastrowane i mają prawo też prawo do wypuszczania ich. Skąd latający strażnik miejski będzie wiedział że goni kota wystylizowanego czy nie. Pewnie będzie musiał zasięgnąć twojej opinii Antydzbanie albo tej która wymyśliła pogoń za kotami. W komentarzu wyraźnie napisano że przynoszeniem kotów na kastrację, mogą zająć się ci co je dokarmiają. Wystarczy tylko że miasto tak jak pisze zapłaci wyznaczonej weterynarii. Co do straszenia właścicieli kotów wykastrowanych i ogólnie to już przekracza granice absurdu, której ty Antydzbanie nie zrozumiesz. Wrony srają, psyszczają i srają, pijaki oraz ćpuny niszczą, srają i szczają a urząd, będzie właścicieli zadbanych kotów ścigał. Ciekawe jakie w tym roku jeszcze oprócz podwyżki wody, podatków, kary innowacyjne na nas spadną. Antydzbanie napij się wody to rozum przeczyścisz i powrócisz do rzeczywistego Dzbana do swoich.
Gdzie jest napisane że urząd będzie koty ganiał i karał właścicieli, pasztetowa z biedronki się przejadła i mózg odparował??. Tak samo co wron nie ganiać bo zaraz jakiś napisze że wypuszcza swoją???? Nie kastrować kotów wolnozyjacych bo jakiś jeden debil z drugim wypuszcza koty i sobie wmawia że im lepiej jak skończą pod kołami auta.
Wolontariusze opiekujący się bezdomnymi kotami w naszym mieście często spotykają się z większymi problemami, niż te opisane w artykule, nierzadko są to czyny za które odpowiedzialne osoby powinny zostać ukarane karą pozbawienia wolności...powinny, ale niestety ...żyjemy w czasach zdawałoby się cywilizowanych a niektórym wydaje się że są poza prawem i kodeksem moralnym . I dochodzi do tego jeszcze pasywność ludzi którzy wiedzą o tych zdarzeniach, ale z sobie tylko wiadomych powodów nie chcą poświadczyć o tym w odpowiednich instytucjach...pewnie chodzi tu o relacje międzysąsiedzkie, może zwykły ludzki strach... Ale do rzeczy w Złotowie bardzo wiele osób nienawidzi koty, do tego stopnia że je mordują, i tych aktów przemocy wobec tych bezbronnych zwierząt jest naprawdę wiele, podam tylko dwa przykłady: ulica Polna na styku z Zielną -mieszkaniec jednego z domków jednorodzinnych od lat truje i zabija z wiatrówki koty, niestety sąsiedzi zamiast zeznawać wolą mieszkać w otoczeniu zwyrodnialca... I drugi przykład: znany złotowski gastronom, ostatnio mający parcie na szkło, w wolnych chwilach rozwiązuje swoje problemy z inwazją niechcianych na swojej posesji kotów za pomocą wiatrówki(ulubione narzędzie tych degeneratów) i worka do topienia...przy okazji zmusza do pomocy swojego pracownika... Takich przykładów jest dużo więcej, i niestety jak zwykle ludziom brakuje odwagi by takie, nazwę je po imieniu zbrodnie napiętnować... Apel do ludzi posiadających wiedzę o takich barbarzyńskich występkach: NIE CHOWAJCIE GŁOWY W PIASEK
Karma wraca. Jestem pewna, że bandyta z Polnej czy Zielnej doczeka się tego samego, co robi bezbronnym kotkom. To samo czeka tego bandytę, który prowadzi działalność. Obiecuję...
Antydzban. Gdzie jest napisane, ano w miejscu w którym z-ca mowi o zaopatrzeniu Straży Miejskiej w rękawice ochronne i ze to oni będą tym sie zajmować. Czytaj ze zrizumieniem i nie jedz już pasztetowej z Biedronki. Straż miejska jest od innych spraw i zca burmistrza powinna o tym wiedzieć. Wolontariusze tak, sterylizacja tak, i surowe kary dla tych którzy maltretują i zabijają koty też tak. Antydzbanie, co one ci przeszkadzają, zajmij sie robotą i nie wypisuj bredni. Zlotowianie wiedzą ze lepsze koty w mieście niż plaga szczurów. Oni ten etap już przeżywali, tak wiec razem z z-cą doceń je i nie odlatuj.
A co z tysiącami obsrywającymi nasze Złotowskie Zdroje wronami,których co roku jest więcej.Ma ktoś jakiś pomysł?
Tylko żeby nikt nie wpadł na głupi pomysł usypiania kotów. Z z natury są bezdomne zwierzęta i dadzą sobie radę jak z złymi zamiarami człowiek nie będzie ich wrogiem. Kastracja tak, dożywianie i miejsca schronienia tak ale nie zabijanie. One też mogą mieć napisane, Jestem, Żyję, Czuję !!!
To, co robią ludzie z Panny Kota zasługuje na złoty medal. Jesteście niesamowici, wspaniali, wyjątkowo mądrzy i wrażliwi. Jak dobrze, że jesteście. Brawo, brawo, brawo