Reklama

Spotkanie w sprawie zadymienia miasta: zniszczy nas alergia

21/01/2016 18:30
Tak orzekł pracownik firmy, która opracowała dla miasta plan ograniczenia „zakopcenia” Złotowa. - Burmistrz może zakazać używania np. starych pieców – to propozycja R. Meyera dla starego miasta

Kiedy po południu wejdzie się na wieżę ratusza, nie widać z niej starego miasta. Plac Paderewskiego i okoliczne ulice spowija zasłona dymu. Często gryzącego. Władze miasta zamierzają to zmienić. Dlatego zamówiły w Pomorskiej Grupie Konsultingowej Plan Gospodarki Niskoemisyjnej dla Złotowa. - Marszałek wyliczył, że powinniśmy zainwestować 26 mln zł, by wyraźnie zmienić emisję gazów w mieście – podała 5 stycznia podczas spotkania w magistracie wiceburmistrz Złotowa Małgorzata Chołodowska. Chodzi o ograniczenie produkcji dymów przez budynki, których kominy nie sięgają 40 metrów wysokości. - Kiedyś mówiło się, że AIDS będzie chorobą, która nas zniszczy, a dziś nikt o tym nie mówi. Dzisiaj[[pay]] to alergia jest problemem, który może nas zniszczyć – orzekł przedstawiciel PGK Romuald Meyer. Słowa te dotyczą również złotowian. Radosław Sieg odczuwa to we własnych płucach. - Kiedy idę do pracy zaczynam kaszleć od dymu. Dwa lata po przeprowadzeniu się do Złotowa mój syn ma astmę i alergię. Żona też choruje. To jest związane z tym, w jakim środowisku żyjemy – stwierdził pracownik Urzędu Miejskiego w Złotowie.

W spotkaniu w sprawie Planu Gospodarki Niskoemisyjnej udział wzięło czworo urzędników, pracownik PGK, radny oraz trzech przedstawicieli mediów. Z mieszkańców nie przyszedł nikt. - Smutne, ale obrazuje to, co pokazały ankiety: ze świadomością czym jest gospodarka niskoemisyjna nie jest najlepiej – M. Chołodowska podsumowała blisko 250 kwestionariuszy rozprowadzonych w szkołach.

Reklama

Co to panią obchodzi?

Kilkaset ankiet przeprowadzono w wakacje wśród mieszkańców miasta. Ankieterzy pukali do drzwi domów i pytali o to, kto czym pali w piecu i w jakim, ile zużywa energii elektrycznej, iloma samochodami dysponuje rodzina. Najczęściej słyszeli: a co to panią obchodzi?! Taki scenariusz przewidzieliśmy pisząc kilka miesięcy temu o planowanym badaniu. Szkoda, bo wyniki ankietyzacji miały być filarem Planu Gospodarki Niskoemisyjnej. Mimo to dokument powstał. Na bazie danych z Urzędu Miejskiego w Złotowie, danych Głównego Urzędu Statystycznego i kilku innych ogólnodostępnych źródeł.

Dowiadujemy się z niego np. jakie jest pogłowie zwierząt gospodarskich w mieście, że „większość mieszkań zbudowana została w starej technologii, w związku z tym zaledwie kilka procent tych budynków spełnia warunki energochłonności określone stosownymi normami”, a jednym z najważniejszych podmiotów działających na rynku jest spółka Alima, która od kilku lat nie może ruszyć w Złotowie z produkcją serwatki.

Reklama

Za 43 tys. zł (60% tych pieniędzy miasto odzyska w formie dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu) Pomorska Grupa Konsultingowa podała także „sposób ogrzewania mieszkań i budynków na terenie gminy miejskiej Złotów dla 2002 roku. Nowszych danych nie zdobyła, choć takie pytanie w ankietach było. O ile więc można wytłumaczyć obecność w planie danych dotyczących struktury zasiewów jako ustalenie stanu faktycznego, o tyle informacji sprzed kilkunastu lat potraktować tak nie sposób. Z ciekawostek przytoczyć warto, że PGK podaje, iż miasto zamierza ograniczyć emisję gazów poprzez termomodernizację budynku Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie. Budynku będącego własnością spółki, w której miasto ma 1,6% udziałów. Czyżby kopiuj-wklej? Nie. Inaczej w planie nie byłoby informacji o tym, że „na terenie gminy miejskiej prywatni inwestorzy zamierzają przeprowadzić termomodernizację Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Skąd takie informacje?

Dajmy ludziom przykład

Największym minusem programu jest jednak brak konkretnych rozwiązań. Romuald Meyer podał, że samorząd z podległymi sobie instytucjami odpowiada za 10-12% emisji CO2. Reszta to „dzieło” mieszkańców. Co więc zrobić, by pomóc złotowianom ograniczyć tę emisję? Na to odpowiedzi w planie nie znajdziemy. Nic poza wymienieniem programów, z których można skorzystać na dofinansowanie wymiany pieców czy termomodernizację domów. Tyle, że to już raz nie wypaliło.

Reklama

- Na program Prosument [dofinansowanie mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii – red] wpłynęło 9 deklaracji. Zebrać trzeba ich było na wartość 1 mln zł, a zebraliśmy na nieco ponad 400 tys. złotych. Ankiety pokazały, że „dobrze jest nam tak, jak jest” - podał Radosław Sieg, który pilotował program Prosument. - To są względy ekonomiczne – zauważył przysłuchujący się dyskusji Stanisław Wojtuń. Radny Rady Miejskiej Złotowa zgodził się z sugestią R. Meyera, że „burmistrz może zakazać używania np. starych pieców”. Podobne rozwiązanie stosuje Kraków, którego władze zamierzają wprowadzić zakaz palenia węglem. Największą przeszkodą będą  wspomniane pieniądze. - Ludzie podłączyli się do Cofely, odkręcili kurki, zobaczyli rachunki i kurki zakręcili – R. Sieg mógłby odwołać się do konkretnych przykładów. Zresztą kilka tygodni temu w artykule o zakopconym Złotowie przyznał nam się do tego radny Krzysztof Koronkiewicz. Ot, powszechna praktyka.

Reklama

Zdaniem radnego Stanisława Wojtunia, program opracowany przez PGK wymaga wielu poprawek. Sam zamierzał wnieść ich kilka

I tego w PGN brakuje – odpowiedzi na pytanie jak pomóc miastu i jego mieszkańcom odetchnąć pełną piersią. Pomysł zrodził się dopiero podczas wtorkowego spotkania.

- Może należałoby wylosować trzy nieruchomości, za których termomodernizację zapłaci gmina?  - Stanisław Wojtuń rzucił hasło, a urzędnicy je podchwycili.

- Możemy to zrobić na obiektach miejskich. Na zachętę – uznała wiceburmistrz Chołodowska. - To jest w interesie mieszkańców, ale musimy ich do tego przekonać – dodała.

Reklama

Najpierw jednak urzędnicy muszą do Planu Gospodarki Niskoemisyjnej przychylnie nastawiać radnych. W końcu stycznia Rada Miejska Złotowa ma przyjąć ten dokument uchwałą. I pewnie to zrobi, bo bez tego miastu trudno będzie zdobyć pieniądze z zewnątrz choćby na planowaną termomodernizację Zespołu Szkół Samorządowych nr 1 (zadanie szacowane na 3 mln zł). PGN jest dokumentem strategicznym i dobrze, że miasto go opracowało, jednak w obecnej formie pozostawia on wiele do życzenia.

A co w tym czasie mają robić złotowianie? Plan Gospodarki Niskoemisyjnej podpowiada: stosować ecodriving, zmniejszyć zużycia paliwa i ocieplać budynki. Może wówczas do 2020 roku uda się osiągnąć założoną przez autorów dokumentu redukcję emisji gazów cieplarnianych w mieście o około 20%.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fela - niezalogowany 2016-01-21 22:18:37

    Sprawa nie jest taka prosta, bo bardziej prosty jest przysłowiowy pasek na brzuchu. Zakazać opalanie piecami na opał stały i nakazać jedynie montaż ogrzewania gazowego lub elektrycznego (komfort, nie kurzy się, nie trzeba nosić opału ani wynosić pozostałości, luksus bo sobie ustawiam elektronicznie)? Kogo będzie na to stać? Zakazać handlu żywności produkowanej w obecny masowy sposób (modyfikowana genetycznie, nawozy sztuczne, opryski itp) i nakazać jedynie ekologiczną? Kto te ilości w tradycyjny sposób wyprodukuje i kogo będzie stać to kupić? Przeważnie z przyczyn ekonomicznych nie ma wyboru więc ,,nie chcę a muszę"".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ari - niezalogowany 2016-01-21 21:35:07

    Trzeba się pozbyć złodziei i oszustów z spółek węglowych , rządu i PKP ! Wyzbyć się danin nałożonych na polski węgiel ! Wprowadzić skup plastikowych butelek w marketach ! A społeczeństwo przestanie kombinować , i sobie normalnie w piecu napali !!! Niemcy by się ucieszyli jak byśmy przestali eksploatować nasz węgiel , a kopalnie im oddali !!! I oto cała filozofia !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czyste powietrze=zdrowie - niezalogowany 2016-01-21 19:10:19

    W całym mieście bezwzględnie należy zrobić z tym porządek za rzeką również, bezwzględnie trzeba ograniczyć to szczególnie wieczorne kopcenie. Wyjście na spacer, to samobójstwo tylko odroczone w czasie. Podobnie jak w letnie nawet upalne duszne dni grzanie wody węglem czy czym popadnie. Ludzie muszą zrozumieć, że zdrowia nie można kupić tak jak węgla w gatunku x. A jeśli tego nie rozumieją to trzeba działać i regulować to odgórnie. Proszę zwrócić uwagę na statystyki umieralności na nowotwory, jesteśmy rekordzistami Europy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama