
Uczniowie złotowskiego LO przed budynkiem Zamiejscowego Osrodka Dydaktycznego UAM w Pile
Aleksander Doba to urodzony w 1946 roku polski podróżnik, znany na całym świecie głównie z dwukrotnego przepłynięcia kajakiem Atlantyku w latach 2010-2011 i 2013-2014. Za pierwszym razem wyruszył z Senegalu do Brazylii i przepłynął 5394 km, za drugim - pokonał dystans z Lizbony do Florydy.

Zainteresowanie studentów i uczniów LO było spore sadząc po prawie pełnej sali
W czasie spotkania pan Doba udzielał odpowiedzi z uśmiechem i radością, wspinał się po schodach, aby stanąć z pytającymi twarzą w twarz i uścisnąć każdego z osobna (a raczej każdą, bo pytania z widowni padały wyłącznie z ust kobiet). Mówił o swoich przygodach żartobliwie, choć pewnie w czasie podróży był dużo bardziej poważny, bo zapewne trudno żartować, gdy spotyka się rekiny na Oceanie Atlantyckim, latające ryby uderzają w nocy o kajak albo natrafia się na sztorm na Bajkale. Pan Olek, jak sam siebie nazywa, chciał przekazać młodzieży na sali, że warto mieć marzenia i próbować je spełniać. Zaprezentował jeden ze swoich kajaków oraz opowiadał o szczegółach swoich transatlantyckich podróży i planach na przyszłość. Wspomniał też o rodzinie, np. o tym, jak spotkał żonę, czy jak śpieszył się opływając jezioro Bajkał, aby zdążyć na ślub syna.

Kajakarz i jego kajak - na tym pływajacym domu Doba przepłynął ocean
Ten znany kajakarz sprawiał wrażenie osoby bardzo energicznej, otwartej, optymistycznej i młodej duchem. Jest on człowiekiem, którego należy podziwiać za upór i determinację, bo przecież nie każdy kontynuowałoby podróż, znajdując się w Trójkącie Bermudzkim z zepsutym sterem. Pasja pana Aleksandra Doby jest naprawdę wielka i inspirująca. Wszyscy opuszczaliśmy salę uniwersytecką z poczuciem, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Magdalena Dywel
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze