Reklama

Sprawa sfałszowania podpisu wyborczego umorzona

21/06/2019 18:30

Komentuje ją sam Krzysztof Nagórski.

7 marca Prokuratura Rejonowa w Złotowie umorzyła postępowanie w sprawie rzekomego sfałszowania podpisu na dokumentach składanych w związku z wyborami do Rady Miejskiej w Jastrowiu. Chodziło o podpisy Krzysztofa Nagórskiego. Śledczy nie znaleźli dowodów na to, że na informacji o złożonym oświadczeniu lustracyjnym zamiast K. Nagórskiego podpisał się ktoś inny.

Prokurator Sebastian Drewicz twierdzi, że do sprawy tej dwukrotnie powołany został biegły grafolog. Nie byli oni jednak w stanie sprawdzić, czy tzw. parafka na dokumencie jest autentyczna. Natomiast obaj przesłuchiwani panowie – autor podpisu i składający dokumenty – mówili dokładnie to samo – z ich słów wynikało, że podpis złożył K. Nagórski.

Reklama

– Prokuratura wszystko sprawdziła i nie dopatrzyła się tutaj uchybień – decyzję śledczych ze Złotowa komentuje sam zainteresowany.
Przypomnijmy, że zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła Janina Haweto, przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej w Jastrowiu. Zrobiła to 18 września 2018 roku.

Jej wątpliwości wzbudziły nie tylko różne podpisy na  wspomnianych dokumentach, ale też widniejące na nich daty. Na zgodzie na kandydowanie widniała data 12 września, a na informacji o złożonym oświadczeniu lustracyjnym – 17 września. Obiekcje przewodnicząca miała do tej drugiej daty.

Reklama

– Dostałam informację, że pan nie mógł tego podpisać 17 września, bo tego pana nie było wówczas w Polsce. A kilkakrotnie spytałam pana, który składał te pisma, czy to na pewno podpisał ten kandydat, bo mam wątpliwość. Pan potwierdził, że to jest podpis tego kandydata – urzędniczka wyborcza twierdziła, że zawiadomienie do prokuratury złożyła, bo sprawa musiała być wyjaśniona, a ona starała się wykonywać swoje obowiązki solidnie.

Decyzja Prokuratury Rejonowej w Złotowie zamknęłaby sprawę definitywnie, gdyby nie niezdecydowanie byłego radnego (w wyborach 2018 roku K. Nagórski nie zdobył mandatu). Dziś nie potrafi on powiedzieć, w jakich dniach września przebywał poza granicami Polski. Mówi natomiast o pozwoleniach dla członków swojego komitetu wyborczego na „uzupełnienia, poprawki, tak jak będzie tego chciała Miejska Komisja Wyborcza”.

Reklama

– Nie wiedziałem, czy mam złożyć pełne oświadczenie lustracyjne, czy tylko informację o nim. Nie było mnie w Polsce, ale to nie znaczy, że się nie przygotowywaliśmy do tych wyborów – mówi mieszkaniec Jastrowia.

Zapytaliśmy go więc wprost, czy na oświadczeniu lustracyjnym złożonym 17 września była jego parafka, czy nie?

– Moja – zapewnia.

– A pan był już wtedy w kraju?

– W czasie składania dokumentów do MKW nie było mnie w kraju. Było to także weryfikowane przez prokuratora.

Całe zamieszanie wokół jego podpisów i startu w wyborach K. Nagórski rozpatruje w kategoriach walki politycznej.

Reklama

– Przewodnicząca komisji była przedstawicielem konkurencyjnego komitetu wyborczego. Została zgłoszona przez komitet Piotra Wojtiuka. Jest również jego podwładną – mówi, że gdyby Miejska Komisja Wyborcza w Jastrowiu miała uwagi do złożonych przez niego dokumentów, powinna wydać decyzję i określić termin ich uzupełnienia.

– MKW nie miała uwag, znajomi, którzy w niej zasiadali, też mi nie zgłaszali, że były tam jakiekolwiek dyskusje na temat mojej sytuacji. Nie ma też o tym żadnych informacji w protokole, bo dopytywałem o to komisarza wyborczego i w prokuraturze. Widać, że to była inicjatywa wykonana gdzieś tam po południu, żeby jak najszybciej sprawę zaznaczyć jako aferę. Inicjatywa inspirowana być może... – przypuszcza były radny.

Reklama

Dla niego decyzja prokuratury jest jednoznaczna. On sumienie ma czyste.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-21 19:59:12

    na czyje zlecenie działała Pani Haweto?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-21 21:01:01

    karma wraca ..... nagorski ze swoimi debilami tez ma za uszami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-06-21 21:47:28

    Przewodnicząca MKW to człowiek podlegający służbowo burmistrzowi i jego sympatyk, więc chodziło o wyeliminowanie konkurenta by nie obawiać się o wynik. Wybór Nagórskiego lub Wojtiuka to spadnięcie z deszczu pod rynnę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama