MZGL i straż pożarna będą kontrolować strychy i piwnice. Bo ludzie sami sprowadzają na siebie niebezpieczeństwo. - Polacy są chomikami, wszystko im się jeszcze przyda - mówi K. Wiebskowski ze straży
Na początku marca Miejski Zakład Gospodarki Lokalami wezwał swoich lokatorów do posprzątania strychów i piwnic. To pokłosie pożaru, jaki strawił poddasze domu wielorodzinnego przy ulicy Staszica. Zarządcy budynków boją się, że tragedia może się powtórzyć, bo wymienione pomieszczenia są zawalone gratami. ""Materiały niebezpieczne pożarowo nie powinny być przechowywane w pomieszczeniach piwnicznych, na poddaszach i strychach, w obrębie klatek schodowych i korytarzy oraz w innych pomieszczeniach ogólnie dostępnych, jak również na tarasach, balkonach i loggiach"" – czytamy w piśmie, jakie MZGL wystosował do lokatorów. - Ludzie albo nie mają świadomości, albo udają, że nie wiedzą, jakie zagrożenie niesie ze sobą to zbieractwo – mówi o problemie Kazimierz Wiebskowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie. Sprzątanie strychów i piwnic to wspólna akcja MZGL i strażaków.
Polak jak chomik
- Opony, meble, zabawki, zużyty sprzęt rtv/agd, farby zapełniają piwnice naszych lokatorów. Moim zdaniem połowa tych rzeczy mogłaby znaleźć się na śmietniku – prezes Spółdzielni Mieszkaniowej ""Piast"" Wojciech Buczek przyznaje, że też ma problem ze zbieractwem mieszkańców. Spółdzielnia od ubiegłego roku intensywnie prosi ludzi o utrzymywanie porządku w piwnicach, na klatkach i w wózkowniach. - Te ostatnie pomieszczenia niejednokrotnie zostały przywłaszczone przez pojedynczych lokatorów, a rowery czy inny sprzęt zagradzają drogi ewakuacyjne w piwnicach i na klatkach schodowych – zauważa prezes. Czasami wystarcza zgoda większości mieszkańców na zmianę sposobu korzystania z pralni na ""rowerownię"" i problem znika. Kiedy prośby o posprzątanie nie przynoszą efektów, SM ""Piast"" śle imienne upomnienia. - W ostateczności będziemy wywozić te rzeczy na koszt lokatora – W. Buczek przestrzega ""zbieraczy"". Przypomina jednak, że wystarczy wynieść stare sprzęty do śmietnika, by zabrał je Miejski Zakład Usług Komunalnych. Zużyte pralki, lodówki czy telewizory można za darmo zostawić w punkcie zbiórki w siedzibie firmy komunalnej.
Zadbaj o siebie
To samo dotyczy mieszkańców budynków, którymi zarządza Miejski Zakład Usług Komunalnych w Złotowie. Ci z kolei będą kontrolowani przez pracowników zarządcy oraz strażaków. - Należy przede wszystkim opróżnić strychy ze zgromadzonych mebli, ubrań, opakowań łatwopalnych – informuje kierownik MZGL Jarosław Bobek. - Dajemy ludziom szansę na posprzątanie. Podczas kontroli natomiast będziemy reagować na stwierdzone zaniedbania – zapowiada z kolei Kazimierz Wiebskowski. Czasu na posprzątanie MZGL nie określił. Podobnie jak terminów przepowiadanych inspekcji. Znana jest za to potencjalna kara. - Jeżeli w budynku stwierdzimy naruszenie przepisów przeciwpożarowych, możemy nałożyć mandat karny do 500 złotych – mówi strażak z KP PSP Złotów. Ma on jednak nadzieję, że do sankcji nie dojdzie. Czy się przeliczy? To możliwe. Z ankiety na temat bezpieczeństwa, przeprowadzonej przez KP PSP w gminie Złotów wynika, że 80% jej mieszkańców odpowiedzialnymi za swoje bezpieczeństwo uważa służby (straż, policję, pogotowie). - Dziwne to podejście. Mieszkańcy sami za nic nie odpowiadają? – K. Wiebskowski nie kryje zaskoczenia. Zobaczymy, w jaki sposób zaskoczą go kontrolowani lokatorzy.
Łukasz Opłatek
fot. www.freeimages.com
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze