Ten rok w pewnym sensie był egzaminem dla strażaków z tego, czy sami potrafią podzielić między sobą pieniądze. Jak wypadł ten sprawdzian?
W piątek obradował zarząd gminny OSP. Było to zebranie sprawozdawcze, które zdominowały kwestie finansowe i organizacyjne, dotyczące tegorocznych strażackich wydarzeń.
2013 rok był pierwszym, kiedy strażacy sami dzielili między sobą pieniądze. We wcześniejszych latach każda z jednostek składała bezpośrednio do wójta zapotrzebowanie, a ten rozdzielał fundusze. W ubiegłym roku to zmieniono: pula ponad 200 tys. zł przeznaczona była łącznie na wszystkie jednostki, a strażacy zapotrzebowanie na poszczególne zadania składali do komendanta gminnego Jerzego Gniota.
Ten rok był w pewnym sensie sprawdzianem dla strażaków – egzaminem z tego, czy sami potrafią podzielić między sobą finanse. Gdy przed rokiem wójt zadecydował, że tak będzie wyglądało dzielenie strażackich funduszy, nawet wśród strażaków były głosy zwątpienia. Obawiano się, że Gniot – na co dzień związany z OSP Zakrzewo – lepiej pod względem finansów będzie traktował swoją jednostkę. Jak było w praktyce?
Gniot dzieli, Tomke wierzy
Wypowiedzi uczestników piątkowego zebrania świadczą o tym, że komendant gminny należycie wywiązał się ze swojego zadania. Szef jednostki z Werska, Edward Paszko, stwierdził wprost, że pieniądze były należycie dzielone.
– To był dobry pomysł, żeby Jurek dzielił pieniądze – ocenił. Wtórował mu prezes OSP Kujan Dawid Krzyk. Także prezes gminny, a jednocześnie szef jednostki z Zakrzewa nie miał wątpliwości. – Każda jednostka dostała to, czego potrzebowała – powiedział Franciszek Tomke.
[[reklama]]
Prezes straży z Werska poszedł w tych ocenach jeszcze dalej. Przypomniał, że we wcześniejszych latach zdarzało się, że już w październiku w strażackim budżecie brakowało środków, tymczasem w ubiegłym roku kasy nie tylko wystarczyło na cały rok, ale nawet trzeba było się nieco nagłówkować, żeby do końca grudnia właściwie spożytkować budżet.
Być może stąd w 2014 roku na gminne jednostki przyznano w budżecie gminy o kilkanaście tysięcy mniej niż w 2013 roku. Może samorząd przygotowuje się tym samym do 2015 roku, w którym dla jednostki z Zakrzewa ma być zakupiony nowy wóz bojowy?
Prezes Tomke zapowiedział w piątek, że głęboko wierzy, iż uda się pozyskać na tę inwestycję dofinansowanie z budżetu województwa. Wtedy wartość udziału gminy w zakupie wyniosłaby nie 50, a 20-25 procent (połowa kosztu wynoszącego około 800 tys. zł refundowana jest przez krajowe władze strażackie).
Powtórzą udane manewry
Na 4 maja zaplanowane są Dni Otwartych Strażnic w OSP Zakrzewo, a 17 maja gminne obchody Dnia Strażaka. W tym roku odbędą się w Głomsku i będą połączone z jubileuszem 90-lecia istnienia miejscowej OSP.
Prezes Tomke z góry zapowiedział podczas piątkowego zebrania, żeby strażacy z rozwagą typowali druhów, którzy podczas okolicznościowych imprez mają mieć przyznawane odznaczenia, bo, jak przyznał, skończyły się czasy, gdy te były rozdzielane wiadrami. Teraz dostają je wyłącznie ci, którzy faktycznie szczególnie wyróżnili się w strażackiej służbie.
To nie koniec strażackich wydarzeń na 2014 rok. We wrześniu OSP Zakrzewo po raz drugi podejmie się organizacji powiatowych manewrów strażackich. Przypomnijmy, że pierwsza, ubiegłoroczna edycja tego wydarzenia także miała miejsce w Zakrzewie. Pomysłodawcą imprezy jest jeden z miejscowych druhów, Mateusz Wiebskowski.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze