Jak co roku wędkarze z Koła Miejskiego PZW w Złotowie, a także ich znajomi wraz z rodzinami, uczestniczyli w akcji sprzątania terenu i brzegów wokół jeziora Miejskiego
Butelki, puszki, puste opakowania - to odpady, które zalegają nad złotowskim jeziorem. Prezes złotowskiego koła, Paweł Kuczyński, dodaje też, że wędkarskie śmieci stanowią jedynie około 20 procent wszystkich, jakie zebrali. Większość odpadów zostawiają osoby korzystające z promenady i wypoczywające nad jeziorem. Podczas kilkugodzinnego sprzątania zebrano kilkanaście worków śmieci, które zostaną zabrane przez MZUK. Wędkarze zwrócili uwagę, że "miarą moralności i człowieczeństwa jest szacunek do przyrody i istot żywych z punktu widzenia etyki. Przyroda jest dobrem całej ludzkości – przede wszystkim źródłem zasobów, dzięki którym zaspokajamy podstawowe potrzeby życiowe”.
"Dla nas stanowi także synonim piękna. Z tego powodu pragniemy zachować ją w jak najmniej zmienionej formie (...) W dzisiejszych czasach istnieje pilna potrzeba kształtowania świadomości ekologicznej. Podziękowania dla wszystkich osób, które wzięły udział w czwartkowej akcji sprzątania. Do zobaczenia nad wodą, chociażby podczas zawodów wędkarskich."
Koło Miejskie PZW w Złotowie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może niech straż miejska i policja na rowerkach będzie patrolować jeziorko kilka razy w ciągu dnia.
Straż miejska to tak ale od policji wara,wystarczy spacer policjanta z psem jak było 15 lat wstecz
Ludzie opamietajcie się. Strażnik jest jeden a policjantów 40-stu.Ja na promenadzie spotykam strażnika (również na rowerze).Stanowczo My mieszkańcy chcemy pieszych patroli policji.
Na miejskim jest coraz więcej pomostów koło miejskie nic z tym nie robi nie długo nie będzie gdzie łowić
Bawole oko z ciebie. Wody jest mnòstwo.
Bob tam ławki niszczy chleje po nocach i butelki i puszki zbiera.
No tak, płacimy za śmieci duże pieniądze co nam załatwił miłościwie panujący z Górną i jeszcze trzeba go wyręczać. Widać że miasto ani w sezonie ani po nie nadanża ze sprzątaniem. Co prawda użytkownicy promenady mogli by nie zostawiać po sobie Sajgonu. No cóż wędkarz to zawsze dobry i pomocny człowiek dlatego nie bacząc na nic co roku i przez cały rok sprząta po sobie i innych. Robi to dlatego bo lubi siedzieć w czystych Złotowskich Zdrojach łowiąc ryby w jeziorze.
Przeciez to co sie dzieje ze smieciami to jest TOTAL ABSURD. nie mowie tylko o jez. Miejskim ale i w calym kraju. normalnie niczym Camorra w Neapolu. Co za problem do chu_a wafla to ogarnac? Czym wiecej punktow zbiorek czy przetwarzania odpadow tym coraz gorzej. Ktos trzepie sałate i sie smieje a Wy placzcie i placcie
Jak to ogarnąć ? Ano trzeba myśleć zanim się kogoś wybierze na burmistrza!!! Człowiek który nie ogarnia czystości wielkomiejskiej nigdy nie podoła śmieciowemy problemowi. Obecna segregacja to o kant stołu bo drogo i bez efektów. Poza tym miasto co dziennie zawalone worami leżącymi przy drodze. Pojawia się coraz więcej gryzoni, much i znowu jest pytanie kto za tym stoi? Oczywiście ludzie też nie są bez winy bo miejsc spacerowych więcej niż w mieście wojewódzkim lecz nikogo to nie upoważnia do wyrzucania swoich śmieci byle gdzie. Mieszkańcy miasta i ci odwiedzający Złotowskie Znoje może trzeba pomóc nieudolnej władzy poprzez lokalne, sąsiedzkie sprzątanie miasta nie tylko od święta. Takiego jak obecnie bałaganu śmieciowego Złotów nie pamięta.
Może niech straż miejska i policja na rowerkach będzie patrolować jeziorko kilka razy w ciągu dnia.
Straż miejska to tak ale od policji wara,wystarczy spacer policjanta z psem jak było 15 lat wstecz
Ludzie opamietajcie się. Strażnik jest jeden a policjantów 40-stu.Ja na promenadzie spotykam strażnika (również na rowerze).Stanowczo My mieszkańcy chcemy pieszych patroli policji.