Reklama

Stracone dwa punkty

16/08/2012 12:59
Remis jak porażka

Pogoń Łobżenica - Sparta Złotów 2-2
Pogoń Łobżenica od początku rzuciła się na złotowską Spartę, będąc drużyną lepszą, stwarzającą więcej klarownych sytuacji do strzelenia bramki. Już 6 minuta była potwierdzeniem przewagi Pogoni. Do prostopadłej piłki najszybciej dobiegł etatowy snajper Paweł Wachowiak i lobem pokonał bezradnego Nowaka, dając prowadzenie Pogoni. W kolejnych minutach Łobżenica nie zwalniała tempa, stwarzając zagrożenie pod bramką gości. Wachowiak mógł strzelić swoją drugą bramkę lecz skiksował w idealnej wręcz sytuacji. Pierwsza groźna akcja zespołu Sparty miała miejsce w 19 minucie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Wiese, a uderzenie głową Chudzińskiego było minimalnie niecelne. Dodajmy, że w Sparcie zagrał już Pietreniak, Szweda, co dało trenerowi Sparty większe możliwości manewru w składzie. Pogoń w następnych minutach powinna strzelić kolejnego gola jednak aktywny w tym dniu Wachowiak przegrał pojedynek sam na sam z Nowakiem. Najlepszą sytuację do zdobycia gola złotowianie mieli w 35 minucie za sprawą Chudzińskiego, ale jego rajd zakończył się przestrzelonym strzałem obok słupka gospodarzy. Do przerwy Sparta Złotów przegrywała tylko 1:0, chociaż była tłem dla gospodarzy. Wiadomo jednak nie od dziś, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i nie inaczej było tym razem.
Druga połowa to dużo śmielsze ataki Złotowa. Jednak na bramkę Sparty kibice czekali do 71 minuty spotkania. Biźnia podawał do Malczewskiego, który płaskim strzałem z 17 metrów przy słupku pokonał bezradnego Ganczarka. W 88 minucie strzelec pierwszej bramki dla Złotowa wygrał pojedynek biegowy z bramkarzem Pogoni, zostając zatrzymanym nieprzepisowo, za co bramkarz gospodarzy obejrzał czerwony kartonik. Rzut wolny wykonywał Chudziński strzelając w środek bramki, bramkarz rezerwowy odbił futbolówkę przed siebie, a do piłki najszybciej dobiegł Wiese i umieścił piłkę w siatce. Spartanie powinni wywieźć trzy oczka z gorącego terenu, ale dopóki piłka w grze dopóty wszystko jest możliwe. Gospodarze egzekwowali już w doliczonym czasie gry rzut wolny z 40 metrów. Dośrodkowanie przy dość biernej postawie bramkarza Sparty i obrońców próbował zakończyć Wachowiak. Strzał ten instynktownie zdołał wybronić Nowak, jednak przy dobitce Kieruja był bezradny i historia znów się powtórzyła. Złotowianie tracą zwycięstwo w ostatniej minucie spotkania. W sobotę do Złotowa przyjeżdża Płomień Połajewo i podopieczni Andrzeja Bednarka mają szansę na pełną rehabilitację. Sparta Złotów po dwóch kolejkach zajmuje ósmą pozycję w tabeli ligi okręgowej.
Fot. Na zdjęciu trener Andrzej Bednarek ma o czym myśleć przed następnymi meczami ligowymi.
Skład Sparty: S. Nowak - P. Pietreniak (46" T. Blicharz), M. Pinkowski, R. Laska, W. Fertikowski - M. Olszewski (46" T. Malczewski), K. Biźnia, T. Wiese, W. Walczyński (71" B. Górecki) - K. Szweda (82" T. Zaorski) - M. Chudziński
Karol Zabel
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama