Może do tego doprowadzić tegoroczny brak opłaty za handel. Już dziś wielu kupców szykuje się do wystawienia stoisk na ulice.
Na mocy rządowych decyzji samorząd nie będzie w tym roku pobierał opłat dziennych od straganiarzy. O tym, że wielu handlujących w ten sposób dowolnie rozstawia w mieście stragany, pisaliśmy już w ubiegłym roku. Temat podnosił m.in. radny Krzysztof Żelichowski. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa ponownie do niego wrócił. Z przeświadczeniem, że w sytuacji, gdy nie będą pobierane opłaty, stragany niemal bez ograniczeń będą mogły być wystawiane w wielu miejscach miasta.
– Ponawiam apel, aby podczas okresu, gdy nie ma tej opłaty, unormować handel w mieście – Żelichowski postuluje, aby władze Złotowa wyznaczyły miejsca, w których będzie mogła być prowadzona taka sprzedaż. Przestrzega, że w innym przypadku, gdy tylko rozpocznie się wiosenno–letni sezon, ulice Złotowa będą zastawione straganami.
– Już docierają do mnie sygnały, że kupcy się szykują, że będą stawiać stragany w różnych miejscach – mówił podczas ostatniej sesji miejskiej. Radny zdaje sobie sprawę, że strażnicy miejscy będą pilnować tego, aby stawianie straganów nie odbywało się w kolizji z bezpieczeństwem w ruchu, ale, zdaniem Żelichowskiego, nie uchroni to Złotowa przed zwykłym bałaganem w tym zakresie.
Radny zastrzegł, że absolutnie nie jest za tym, aby ograniczać handel, jego głos jest wyłącznie apelem. Dodał, że poza istniejącymi już miejscami, jak Zielony Ryneczek, miasto może wyznaczyć dodatkowe strefy handlu. Po to, aby ich wskazanie uniemożliwiało dowolne stawianie straganów, żeby handel nie odbywał się niemal wszędzie.
Burmistrz przyznał, że dotychczas opłata pozwalała regulować te kwestie, były pewne ograniczenia.
– Dzisiaj będzie można realizować ten handel w dowolnym miejscu – zapewnił, że jeśli będzie taka potrzeba, będzie szukał rozwiązań. Być może, zgodnie z sugestią radnego, miasto pójdzie w kierunku wyznaczania miejsc.
– Będziemy obserwować, czy powstanie problem. Jeśli tak, będę reagował – Adam Pulit przyznał, że po decyzji rządu miasto rzeczywiście straciło narzędzia do tego, żeby kwestia ta podlegała dotychczasowej regulacji.
– Może sprzedający zrozumieją, że warto się gdzieś zgrupować, bo będą mieli więcej klientów – sugerował Pulit.
Fakt jest taki, że lokalni handlowcy nieoficjalnie już zapowiadają, że będą korzystać z tego, iż mogą handlować bez opłaty. Będą z tego korzystać nie tylko w zakresie wyboru miejsc, ale też ilości wystawianych straganów. Przypomnijmy, że już w tamtym roku było ich widać w mieście bardzo wielu.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten radny to nie jest co ma jakiś tam sklep czy market ? Niech sam u siebie ograniczy handel.
Ten radny NIE JEST za ograniczaniem handlu, co jest wyraźnie zaznaczone w artykule. Czytanie ze zrozumieniem kłania się szanownemu panu.
Super radny Żelichowski ,niech się zamelduje w Mielnie i tam kandyduje na radnego.Tam może spełnić swoje mrzonki o straganach z dużym polem do popisu.A ...i niech nie zapomni zabrać ze sobą sklepiku z Krzywoustego.
Super, bardzo się cieszę, że wszędzie będzie pełno straganów. Nie mogę się doczekać
A mi się te stragany podobają. Po drodze z pracy można kupić coś na szybki obiad, nie trzeba tracić czasu w kolejce w markecie i kupować tych zmacanych nibywarzyw
Malo radnemu kasy? Ma czynny sklep 7 dni w tygodniu to czepia sie straganów
Panie Żelichowski nie zabieraj pan głosu w tej sprawie jesteś pan na utrzymaniu mieszkańców i ciesz sie
Prawda! Bardzo dobrze skomentowane. Popieram. Wstyd żeby człowiek handlu któremu cudem udało się być radnym zabierał głos w takiej sprawie.
Zelichowski Ma Problem bo sie boi ze pod jego sklepem stanie stragan I bedzie stratny. A Niech stana nawet dwa bo pieniedzy ludziom dotknietym przez pandemie zaluje. On bez paru sprzedanych warzyw czy owocow z glodu nie umrze.
No tak, już ten Pulit znajdzie bicz na niesfornych. Najpierw poinformowano nas o kolejnych podwyżkach opłat za wodę, wywóz śmieci a teraz o ściganiu handlujących w mieście. No jakby inaczej, dobrze wybraliśmy więc widzimy co mamy. Przecież jesteśmy bogatą i wielką metropolią. Panie Żelichowski, czy naprawdę nie zauważył pan fałszu i obłudy w tym temacie. Czy nie trzeba powrócić do wariantu Zielonego Ryneczku za przysłowiową złotówkę. Przecież jego ideą było aby sezonowi sprzedawcy, straganiarze mieli gdzie sprzedawać swój towar. Symboliczna opłata miała mobilizować straganiarzy i innych chętnych do sprzedaży swoich sezonowych towarów ( warzyw, kwiatów, pamiątek itd. ) w miejscu gdzie miało zaistnieć życie w postaci ,, Ducha Zielonego ryneczku ". Czy ktoś odpowiedział sobie dlaczego to co funkcjonuje w sobotę nie funkcjonuje w środę jak próbowano. Ano dlatego że ktoś wpadł na durny pomysł aby podnieść stawkę za miejsce handlowe oraz brak reklamy. Dlaczego do tego miejsca nie zaprasza się straganiarzy którzy mogli by tam handlować od poniedziałku do soboty. Przecież ten rejon prócz płatnego parkowania co jest anachronizmem w tym miejscu, niczym innym nie żyje. To betonowo pustynne miejsce w którym przez cały dzień parkują nieliczni przyczyniło się do zapaści dochodów drobnych przedsiębiorców. Przedsiębiorców którzy lewo wiążą koniec z końcem w tym zadupiu. Panie Pulit, czy tak bardzo opłacało się niszczyć orginalne kolorystycznie dopasowane do kierunku jazdy miejsca parkingowe przy placu dla pozyskania nic nie znaczących a utrudniających parkowanie trzech dodatkowych miejsc parkingowych. Czy naprawdę opłacało się zmieniać ruch z jedno w dwu kierunkowy na starym mieście. Czy wytworzenie tego sztucznego ruchu tym miejscu miało służyć ochronie zabytkowych kamienic i walce ze smogiem które wiele razy było oprotestowane i napiętnowane z tego powodu. Kto wogóle pozwolił na samowolne zmiany dokonane wbrew przepisom, niezgodne z projektem rewitalizacji Starego Miasta z 2005r. Panie Żelichowski może trzeba by przyjrzeć się sprawie dokonanych zmian i odpowiedzieć sobie czemu one miały służyć a dopiero potem brać się za ściganie tych którzy wiosna, latem i jesienią też chcą zarobić na życie. Może warto wrócić do źródła powołania Zielonego Ryneczku z przywróceniem pierwotnego jednokierunkowego ruchu drogowego co przyczyni się do bezpiecznego prowadzenia interesów handlowych zarówno na świeżym powietrzu jak i pobliskich sklepikach. Może warto się zastanowić czy Stare miasto nie powinno tętnić życiem ruchu licznej klienteli a nie sztucznym tłokiem przejazdowym tzw. samochodowo smogowym do nikąd.
Ok. Niech takich mini punktów podobnych do zielonego ryneczku w mieście będzie kilka i to w miejscach gdzie jest największy ruch mieszkańców. Niech się nazywa Czerwona truskawka czy Zdrowe jabłuszka. Jak zwał tak zwał, przecież w tych rejonach gdzie obecnie ustawiają się straganiarze są trawiaste nikomu nie potrzebne zakola, przed Biedronka i Lidlem niewykorzystany duży plac, naprzeciwko Tesco. Czy naprawdę nie można tego ogarnąć w taki sposób aby handlujący mogli wybrać które miejsce wybierają i za ile chcą wykupić dane miejsce. Nie wiem dlaczego władze Złotowa ciągle skupiają się na podwyżkach opłat i szukaniu problemów. Czy w tych sprawach nie należało by pytać o zdanie mieszkańców. To my wiemy jak chcemy mieszkać żyć i kupować. Poza tym czy o tych sprawach powinni decydować samorządowcy włącznie z burmistrzem którzy nie mieszkają w Zlotowie.
Ty,parkingi nie są anachronizmem.Nie używaj słów których nie rozumiesz.
Żelka nie zarobisz na truskawce ????????????sam osobiście zrobię stoisko pod każdym marketem ????????????będzie pysznie i tanio ????????????
Zrob, tylko ludzie i tak kupi┤a w markecie, z chemią jest smaczniejsze , bo tańsze!
# do cymbała # Anachronizm - sposób wyrażania, dopasowania nie tylko słów ale i wyrażania niedopasowania czasu, miejsca, osób, do rzeczywistości. Rzeczywistości niezgodnych z duchem czasu wskazujący błąd umiejscowienia niedopasowanych przymiotów w danej dziedzinie. Błąd wskazujący złe umieszczenie rozwiązań także w ruchu drogowym obecnych czasów. W nim znajdziesz parkingi, drogi, chodniki i sens ich istnienia, czyli to co do czego ma ..............A zresztą co tu pisać, ważne że przeczytałeś choć nie zrozumiałeś to jednak coś zauważyłeś i to jest twój sukces. Sukces cymbała do potęgi entej ( pomysł jakiej i prześledź znaczenie słowa ), któremu w dyskusji o handlu przeszkadza wyrażenie Anachronizm.
Proszę nie zasłaniać ??????????
Szanowni dyskutanci , czy część z Was nie upadła na głowę !? Każde miasto musi dbać o bezpieczeństwo, estetykę i porządek ! Niech tych straganów będą setki , ale w miejscach wyznaczonych przez Władze Miasta inaczej powstanie jeden wielki bajzel ! Nie możemy działać jak w Indiach , Pakistanie , czy podobnych krajach , gdzie w wielu miastach trudno przejść, przejechać ! Samowola zawsze prowadzi do chaosu ! Jestem osobiście za rozwojem tego typu handlu , ale warunek BEZPIECZEŃSTWO , PORZĄDEK I ODPOWIEDNIA /BEZ PRZESADY/ -ESTETYKA !
Brawo, wreszcie komentarz kogoś, kto zrozumiał sens artykułu (waldek) i sens tego, czego dotyczyła sesja rady miasta. Nikt bowiem nie był przeciwny straganom, nawet Zelichowski. Ale czytać trzeba ze zrozumieniem i uważnie. Niestety portale w internecie mają to do siebie, że jako pierwsi najczęściej meldują się w komentarzach największe je.łopy.
Waldek, ty już nie upadłeś na głowę ale i klepki ci się poprzewracały. Co ty piszesz o estetyce miasta, czy ty nie widzisz jak dzisiaj wygląda Złotów. Być może jesteś przyjezdnym i dlatego nie zauważasz jaki jest stan miasta które niczym nie przypomina tego sprzed kilku lat. Żadną sztuką nie było sprzedanie gruntu deweloperom którzy w maksymalny sposób zacieśnili całe miasto blokami które zasiedlono tysiącami ludzi. A kto pomyślał o parkingach, o ciasnocie w ruchu drogowym, o faktycznej estetyce nawet tych nowo oddanych rejonów włącznie z gruntem prywatnych osiedli. Przecież w krótkim czasie z miasta zrobiono jedno zaklinowane centrum w którym parki place dzisiaj wyglądają jak przysłowiowy, niechciany pryszcz na tyłku. Czy ty naprawdę nie widzisz tego syfu.
Obywatelki i obywatele sami siebie nie wybierają
Jeśli ludzie będą kupować to stragany będą, jeśli nie będą kupować to straganów nie będzie - proste jak drut. Skoro kupują tzn. że chcą i potrzebują tych straganów. Są już służby Policja i straż miejska które powinny pilnować tylko czy się nie rozkłada delikwent na środku drogi czy chodnika i tyle. Później marudzicie o boże ile przepisów jaka papierologia w tej polszy jak sami chcecie regulować gdzie, czy, i za ile ma stać babcia z koperkiem. typowe..
Święte słowa.Jak widać PIS już nas wytresował na stawianie nowych zakazów i ograniczeń.Tak jest z zakazem handlu w niedzielę a to sztuczna bariera o czym tu pisze osoba,którą komentuje potrzeby rynku powinny to regulować a nie władza.Nie będzie potrzeby to i stragany znikną.
Markety nas niszczą!
Chyba ciebie.
Stefek co ty chcesz od PiS w Złotowie. Gdzie ty tu widzisz PiS. Na twoją chorobę urojeń szczepionki nie ma i nie będzie.
Najlepiej dla niektórych byłyby stragany byle gdzie, byle jak , nawet takie z kalesonami ! Trochę umiaru i logiki ! Niektórzy piszą chyba ,,dla jaj ,, !
Ma być ich dózo !!! Żeby nie biegać specjalnie i szukać Jestem za ,fajny pomysł Ale nie wiem czy sam nie zacznę się tym interesować bliżej Tylko mysle co by najbardziej interesowało Mam dostęp do Ziemniaki Jajka Ciasto Gdzie bym miał się postawić????
Bogate miasto nie rozrywką i ogródkami piwnymi lecz handlem i przemysłem stoi. Czyż nie?
Zycia nie maja mali sklepikarze, nie bedzie rozrywki!
a kasa fiskalna ? jakieś rozliczenie się z przychodu/wzbogacenia się ? etc.
Won z marketami z miasta.
Stragany muszą być w mieście i to dużo w wyznaczonych przez UM miejscu i takie schludne jak na placu Paderewskiego. I to już. W Lidlu sałata 5zł albo zwiędnięta za 3zł w Biedronce.Za drogie są warzywa w marketach i stare. My chcemy sałatę,rzodkiewki z naszych pól,świeże. Na straganach sa zawsze świeże ziemniaki i smaczne i pory i warzywko za 2.50zł do rosolu świeże a w Marketach po 5zł ususzone. Panie Żelichowski ,spływaj,szkodzisz ludziom,którzy wybrali cie na radnego. Przed jego sklepem spożywczym ustawiajcie stragany ze świeżymi warzywami,wolno wam.Kilka straganów.
Na ul.krzywoustego 13 jest miejsce pod stragany na trawie. Kasy fiskalne dla dużych ,którzy przekraczają kwote wolna od podatku.W Urzedzie miejskim u skarbnik dowiecie sie szczegółów odnośnie kwoty,od której trzeba podatek zapłacic,to jest chyba powyżej 6000zł,czy coś koło tego.
Kwota wolna od podatku w 2021r wynosi 8000zł to oznacza,że jesli w całym 2020roku zarobiłeś powyżej 8000zł na przykład 8900zł to wówczas od 900zł musisz zapłacic podatek. Kwota wolna od podatku obowiazuje wszystkie branże nie tylko warzywa ale odziez,obuwie,jaja,sztuczne kwiaty i t d....
Nie rozumiem , ten kto płaci podatki dlaczego nie może chandlowac ? Płacąc podatki nie mogę mieć kiosku ,a tym samym pracy ,bo to źle wpływ na wizualny styl Złotowa tym samym mniej kasy i szybszy rozwój Złotowa Jeden mądry kiedyś tak bredził o kioskach ,w Pile są i mają się dobrze ! To samo tyczy się straganów .
Handel oczywiście przez samo h.
Robson, a co to jest Robson. Nierób czy cuś.
Witam. Wywołałem temat ,widać wrażliwy dla niektórych, krótki komentarz z mojej strony. Zapraszam i zachęcam wszystkich handlarzy do wystawiania na terenie miasta w każdym wolnym miejscu na chodniku na placach,na trawnikach straganów, stolików,bazarków ,koszykow ,nie musicie płacić żadnych podatków lokalnych,nie potrzeba kasy fiskalnej,za posprzątanie po was zapłacą inni ,pracownikowi dasz umowę smieciowa(jeżeli będziesz mial pracownika) podatku nie zapłacisz,oplaty za miejsce handlowe nie ma ,żyć nie umierać!!! Nie jestem za ograniczaniem handlu,jestem za uporządkowaniem i wyznaczeniem miejsc w Zlotowie dla handlujacych za darmo,takich jak Zielony ryneczek na którym cały czas można sprzedawać za 1zl ,a jeszcze pracownicy miejscy wyniosą Ci stragan i ustawia. Nie będę odnosił się do prymitywnych wpisów na mój temat jednak jak ktoś ma ochotę to za odpowiednią sumę udostepnie do handlu teren przed moim sklepem,zapraszam do negocjacji.
Panie Żelichowski od sprawdzania porządków jest Straż Miejska i to ona jest upoważniona do wystawiania mandatów za śmiecenie. Poza tym my mieszkańcy Złotowa a nie pan płacimy krocie opłat i podatków także tych związanych z utrzymaniem porządku w mieście. Może pan zaprzeczy?. Przecież parę dni temu rada miasta wspólnie z panem uchwaliła budżet. Częściowe zadowolenie dla państwa radnych ale jest jedno ale o czym wspomniano; kosztem braku pieniędzy na wodociągi ma podrożeć woda, prawda czy nie. Skoro tak, to dlaczego ? skoro pisze pan że za stragany znowu zapłacimy my nie handlujacy. Czy nie lepiej było powstrzymać się z muszla w parku wron na 1,5 miliona złotych i dopłacić do inwestycji kanalizacyjno wodociągowej. Muszle można by wybudować wtedy kiedy miasto miało by większy budżet z konkretnych źródeł. Pewnie nie chce być pan straszakiem wycelowanym w nas mieszkańców. Niech pan uwierzy że po straganach wieczorami mieszkańcy miasta mają mniej kłopotu niż po śmieciach, burdach, i zniszczeniach zostawianych i dokonywanych przez nocnych bywalców ogródków piwnych czyli chlania na powietrzu pod osłoną nocy. Może panu to pasuje, nam nie. Czy trudno panu zrozumieć że to tego towarzystwa my nie chcemy tym bardziej że policja nic nie widzi a strażnicy miejscy w tym czasie spokojnie śpią. Dlaczego nie chce pan rozmów, propozycji dla handlujących, wyznaczenia miejsc w różnych nie zagospodarowanych częściach miasta. Chce pan zarobić, tylko na czym, na malinach, truskawkach, pomidorach czy jabłkach. To ma stanowić dodatkowy dochód do miasta jako przychód inwestycyjny dla konsumpcyji czy premii. Dlaczego u nas wszystkich się straszy, tak jak w tym przypadku nas mieszkańców że przez podniesienie podatków będziemy płacili za sprzątanie po handlarzach. Panie Żelichowski za kogo pan ich ma? kim pan jest żeby nas straszyć. Nie dość że jest wielu chorych na PiS to jeszcze pan na handel uliczny. Dlaczego nie zajmie się pan promowaniem terenów wyznaczonych przez miasto pod inwestycje przemysłowe które miastu mogą przynieść konkretne dochody. Czy obecna rada miasta z wiecznie uczącym się burmistrzem do końca kadencji będzie poszukiwać celów które pozwolą na ciągły drenaż kieszeni mieszkańców. Panie radny czy po to wybieraliśmy was abyście strasząc nas wymuszali od nas zgodę na takie plany.
NIE SPOSÓB pominąć komentarz P. Mieszkanki , która coś marudzi o poprzewracanych klepkach . Szanowna komentatorko tak się składa , że Złotów znam od wczesno powojennych czasów i bacznie obserwowałem jego rozwój ! Pamiętam czasy , kiedy w wielu miejscach miasta rosły chaszcze i dzikie krzaki i nie były to niewielkie kawałeczki ! Przyznaję , że w ostatnich latach nie podoba mi się wielkopowierzchniowe budownictwo i zabudowa każdej wolnej przestrzeni , robi się ciasnota infrastrukturalna ! Nie zwalnia to nikogo do przestrzegania pewnych zasad porządku w mieście ! To niestety dla niektórych , to jest miasto , a nie wiocha , gdzie chłop może robić , co sobie życzy ! Wiem , że Złotów podobnie jak inne miasta , miasteczka to azyl dla mieszkańców wsi ! Przybywają ze swoimi nawykami i piszą durnowate komentarze ! Nie potrafią ze zrozumieniem czytać uwag innych ! Czego wy chcecie od tego Radnego , który porusza bardzo istotny temat !
Kuźwa WALDEK, czepiasz się wszystkiego a ja wiem że jesteś młokosem i podszywasz się pod znawcę dawnego Złotowa. Samo to że zapamiętałem tylko chaszcze potwierdza że nigdy nie poznałeś Złotowa. Przejdź do urzędu miasta tam może ci dadzą zarchiwizowane odznaczenia, wyróżnienia nie dla władz a dla miasta. Złotów znany był nie tylko jako kraina pięciu jezior lecz pięknych szerokich ulic, zadbanych parków, prawdziwych fontann, naturalnej zieleni ( nie mylić z twoimi chaszczami i nabiłem ) jak i masy klombów z kwiatami. Złotów bez uzdrowiska z piękną plaża sam w sobie był uzdrowiskiem o czym wspominają rektorzy i profesorowie wyższych uczelni w Poznaniu, Koszalinie czy Bydgoszczy. Widzę że nie zdajesz sobie sprawy ile trzeba było włożyć wysiłku aby to wszystko zniszczyć. Rozwój miasta to nie ścisk i beton. To że ty jesteś z tego zadowolony samo świadczy o tobie.
Na Szkolnej koniecznie postawcie kilka straganòw. Musimy daleko chodzić na "ryneczek". Tutaj jest wielu mieszkańców
Popieram Jule
Kto napierd... te komentarze? W Złotowskie mają komórkę ku temu?
Oby tylko z tych komentarzy wyciągnięto właściwe wnioski co przyniesie korzyści dla mieszkańców i miasta. Nie ma konsultacji radnych z swoimi wyborcami w okręgach są komentarze, może je przeczytają. .
Plac obok lidla i biedry.
Oj Złotowianko , Złotowianko ! Nieżle określasz 75 letniego ,,młokosem,, ! Trochę wyjaśnienia i pytań . Piszesz o szerokich ulicach w dawnym Złotowie , a któreż to ulice były szersze , a może Mickiewicza, może Domańskiego, Al,\. Piasta, Obr. Warszawy, a może Szpitalna, Norwida , Jastrowska , no którą zwężono !? Jedynie W. polskiego , bo tam zrobiono parkingi i ścieżkę rowerową ! Po co pleciesz głupoty ! A co do chaszczy , jak wyglądał cały teren wzdłuż Boh, Westerplatte , straszne , dziurawe płoty z siatki , a za nimi trawa po pas i krzaki ! Jak wyglądały parki , jakie były nawierzchnie chodników, jezdni . A pamiętasz jak budowano pierwsze złotowskie bloki na Westerplatte, pamiętasz restaurację na w. Polskiego -,,stylowa.. , a pamiętasz ,,Poczajowca,, i ,,Tekturkę,, i sobotnie dancingi, a pamiętasz dom KULTURY NA pL kOŚCIUSZKI I wyświetlane tam filmy i organizowane dyskoteki / zabawy/ ! A pamiętasz ,gdzie był Narodowy Bank Polski , Dom TOWAROWY Z ,, ,,żelażniakiem,, , a może pamiętasz zakład ,, Antka Szafy,, ,gdzie nosiło się radia i telewizory . A pamiętasz rożno z niezapomnianymi kurczakami w byłym centrum i akwarium ,, pijalnia piwa,, nieopodal ! A na pewno pamiętasz zarośla , krzaki, wysoką trawę wzdłóż brzegów jeziora i całych pobliskich terenów , gdzie teraz promenada !? A pamiętasz jak Złotowianie cieszyli się , kiedy budowano przychodnię na Norwida ? Jak widzisz nie muszę posiłkować się archiwami , żeby znać przeszłość miasta od podszewki ! Znam rdzennych mieszkańców miasta , niestety jest ich już coraz mniej ! WIĘC PROSZĘ NIE WYMĄDRZAJ SIĘ , BO TO CO PISZESZ , TO CIĘ OŚMIESZA !! kONIEC, KROPKA !
TAK BYLO PANIE WALDKU,PRZYZNAJE RACJE!POZDRAWIAM ANDRZEJ BYLY PRACOWNIK ZDK.
Oj WALDEK. nie na darmo mówi się starość nie radość. Trzeba jednak po kolei, przyznać że wymienione przez ciebie ulice zostały zwężone lecz nie w nich rzecz a lokalnych znajdujących się choćby na Starym mieście z którego okrężny ruch kołowy po wąskich jednokierunkowych drogach ma dwa wyjazdy w tym żadnego na Obr. Warszawy. Co do Wojska Polskiego to ulica z kamienicami wpisana w rejestr zabytków nigdy tak nie wyglądała choć była odtwarzana wg pierwotnego wzorca co ma przypominać jej nawierzchnia wyłożona kocimi łbami ( nie odpowiadają że kocie łby to kamienie polne ). Poza tym te wszystkie ulice które wymieniłeś nie zostały wybudowane za obecnego Burmistrza i o tym zapominasz. Piszesz o knajpach w których piłeś i stąd nie widziałeś nic innego jak płoty i chaszcze w których być może po powrocie nie z ,, Tekturki " a Złotowianka lądowałeś. To samo dotyczy ówczesnego Domu Towarowego w którym było wszystko od kaloryferów do akordeonu. Być może twoje wspomnienia to stan po wyjściu z pobliskiej Mordowni lub Stołków. Nie podobalo ci się też to co widziałeś u Antka Szafy, nie smakowało ci różno i wogóle było źle. No cóż jako zakompleksiony młody chłopak chodziłeś tam gdzie większość nie chodziła choć doskonale znała te miejsca. Masz pretensje do tego że brzegi jezior otoczone byly naturalną przyrodą której dzisiaj w mieście brak. Nie zauważasz tego że każde jezioro, akwen wodny powinien mieć swój pas zieleni a nawet na wspomnianej promenadzie też nie przez tego Burmistrza zbudowanej można go było zachować. No tak ty byś chciał jako tutejszy patriota lokalny aby wszystkie jeziora miały asfaltowe brzegi aby w starośći nie radości spacerować. Masz promenadę więc dla zdrowia spaceruj i chodząc po niej też pamiętaj że i dla ciebie zbudował ją poprzednik. Piszesz o radości z budowanej przychodni a kogo to zasługa. Radość była też jak powstawały osiedla mieszkaniowe i sławetna twoja ulica Boh. Westerplatte z zachowaniem zieleni w mieście. Wojska Polskiego piękna wg ciebie jednokierunkowa ulica bo masz drogę rowerową. Zapominasz o tym że ona nigdy tak nie wyglądała, nigdy nie miała tak koślawej choć też kostki nawierzchni. Ta ulica zawsze była dwukierunkowa z doskonałym rozwiązaniem wyjazdu ul Dworzaczka w różne strony. Dzisiaj z Starego miasta na wspomnianą przez ciebie Obr. Warszawy wogóle nie można wyjechać a przypominam że ul. Garncarska, Chrobrego, Wawrzyniaka, Dworzaczka i Wojska Polskiego to były ulice dwukierunkowe. Zresztą te zmiany choć uciążliwe a dla ciebie satysfakcjonujące też nie są dziełem obecnego Burmistrza. Jego dziełem jest zacieśnianie zabudową deweloperska bez myśli o zieleni centrum, betonowanie i malowanie dróg rowerowych na gigantyczne szerokich chodnikach, płatne parkingi i mini obywatelskie inwestycje. Ot i tyle w tym temacie bo szkoda że jednak nie znasz Złotowa z innych miejsc które zmieniały się na korzyść mieszkańców przez lata i to było normalne. Ty byś chciał aby w 1950, 1960, 1970, 1980tych latach był LIDL, BIEDRONKA, GALERIA I Telewizory FUL HD 4K itd. Zapomniałeś jednak jaki wtedy był ustrój i jakie były zasady gospodarki, jej technologi i stosunku Zachodu do Polaków. Tak może i znasz rdzennych mieszkańców ale z twoich miejsc bo oprócz spelun, krzaków i płotów nic nie widziałeś a na pamięć to już udowodnione alkohol też szkodzi. Twoi znajomi, twoja sprawa ale może i przejdziesz się choćby do muzeum gdzie zobaczysz jak i za kogo zmieniał się Złotów nie tylko w tych miejscach gdzie ty bywałeś. Ot i tyle a może aż tyle w temacie którego wogóle nie rozumiesz.
Jakaś dziwna Żłotowianko ! Złotów znam bardzo szczegółowo i chętnie rozmawiałbym na argumenty . TY NIESTETY do tego nie nadajesz się ! cHODZENIE DO MUZEUM PO TO AŻEBY POZNAĆ SWOJE MIASTO JEST POTRZEBNE W SZCZEGÓLNOŚCI TYM , KTÓRZY NIE POTRAFIĄ POSTRZEGAĆ RZECZYWISTOŚCI ! Nazywasz mnie alkoholikiem , który w amoku obserwował miasto , tylko dlatego , że wymieniłem lokale gastronomiczne , bo kiedyś spotykali się tam ludzie o różnej profesji i co oni byli alkoholikami ! Puknij się w swoją tępą łepetynę ! Mieszanie zakłady naprawy sprzetu radiowego ze speluną , to chwyt poniżej pasa ! I jeszcze ul. W. Polskiego - trzeba mieć nie za bardzo poukładane , aby ględzić o ruchu 2-kierunkowym ! Świat się zmienia , a nie stoi w miejscu ! Odnoszę wrażenie , że dyskutuję z mieszkanką któregoś z okolicznych sołectw ,a o historii miasta wiesz tyle , co wygrzebałaś w muzeum ! Lepiej nie ośmieszaj się !
WALDEK krótko, Świat się zmienia ale nigdy nie powinien na gorsze. Złotów w granicach miasta się nie zmienił a tłok w nim niesamowity. Wyjdź z domu to zobaczysz jak jest naprawdę. Nie dla ciebie, książki, archiwa, muzeum, ja wiem że jeszcze można dużo zmienić lecz twoje patrzenie już nie i nikt nic na to nie poradzi. Zresztą co Sowa może wiedzieć o dniu skoro wtedy śpi. Niech każdy zostanie przy swoim i swoich znajomych których coraz mniej począwszy od lat 50 tych bo od wtedy rzeczywiście budowano i rozbudowywano Złotów dla zwykłych ludzi a nie bogatych. To bardzo ważne aby o tym pamiętać.
Jeszcze raz do Złotowianki . Zgadzam się w pełni z jednym , każdy normalnie myślący , kto w młodości nie doświadczył czegoś bardzo złego dobrze wspomina swoją młodość , dorosłość i mając stosowny poziom racjonalnie postrzegał wszystko , co działo i dzieje się wokół niego , nie tylko z perspektywy ,,własnego nosa,, ! Nie wszystko , jak i teraz trzeba popierać , pochwalać , ale jest jeden niezależny od nas czynnik , jest nim czas ! Czas w życiu miasta , to częsta zmiany wymuszone wzrostem ilości mieszkańców, niesamowitym wzrostem motoryzacji , często nieżyciowe odgórne oraz przepisy prawne - prawa wolnego rynku ,zyski,biznes ! Napewno władze miasta w wielu przypadkach nie mają wpływu na pewne zmiany infrastrukturalne w mieście , a gdzie są widoczne błędy , to jest naganne nie tylko wobec Burmistrza , ale naszych przedstawicieli w miejskiej Radzie ! Spytaj się swojego Radnego dlaczego jest tak , że nie podoba Ci się ! I jeszcze jedno , czy sądzisz , że gąszcz straganów , ustawianych gdzie kto chce i ile kto chce ,,wolna amerykanka,, nie jest sprzeczne z twoją teorią zapchania , ścisk w mieście ! Ten tłok uliczny nie tworzą wyłącznie rdzenni mieszkańcy , ale wielu przyjezdnych , ale ani Ty , ani ja nie mamy wpływu . Złotów to miasto o bardzo trudnej do zmian infrastrukturze ulic, zabudowań ! A jak odnieśli by się mieszkańcy , gdyby np. sklepu wielko powierzchniowe budowane byłyby poza miastem , a to one w większości są żródłem tłoku drogowego !!??
A teraz ja napiszę ci WALdku. Właśnie zauważyłeś że w tamtych odległych czasach należało cieszyć się tym co było o czym już w pierwszym komentarzu pisała Złotowianka. Nie od razu Amerykę zbudowano ale Złotów na tamte czasy był piękny. Moja mama i tata też wspominają go jako bardzo przyjazne miasto w którym każdy chciał zamieszkać. To właśnie miała na myśli Złotowianka która wie że nie tylko zimy były bardziej srogie i lata upalne ale miasto zawsze było odśnieżone a na wiosnę 1 maja czy się to komu podoba czy nie, pięknie odmalowane a co mamy dzisiaj. W tamtych latach bez względu na porę roku chodniki były odśnieżanie do dna i nie jest prawdą że były koślawe. Rodzice jak czytali co wypisujesz to się zdenerwowali bo chodniki proste z krawężnikami wyłożone były kaflami w stylu tych dzisiejszych na drogach rowerowych. Teraz jak wspomniałam ścieżki rowerowe gładkie a o Kamilę na starym mieście możesz się zabić. Czy ty wiesz ile małych dzieci rani się o te brukowa kostkę i ile kobiet latem potyka się o nie nie wspominając osób starszych. Miej pan umiar panie WALDEK i tak jak napisałeś nie patrz tylko na czubek własnego nosa. Co chwila podwyżki opłat stałych i narzekanie na deszcz, śnieg, mróz itd a ty patrz i płać. Ruch w mieście zawsze był płynny do czasu zmian i ingerencji w jego infrastrukturę drogowa która w niczym dzisiaj nie przypomina tamtej normalności choć pojazdów było znacznie mniej. Jakie te ulice były by dzisiaj przy obecnych rządach gdyby było to samo nasilenie ruchu. Tak jak zauważyłeś tylko ślepy nie widzi że robiąc zakupy na Starym Mieście aby wyjechać właśnie na Obr Warszawy musisz jechać w kółko tam gdzie szeroko jednokierunkową drogą tam gdzie wąsko dwukierunkową drogą. Z tego powodu szlak trafia nie tyko mieszkańców ale i przyjezdnych, dlatego też i Złotowianka i ja uznaję że słusznym spostrzeżeniem jest iż za taki stan odpowiada samorząd miasta w tym Burmistrz i radni. Dzisiaj jechałam Obr. Warszawy, Garncarską, Mickiewicza, Ale Piasta i wszędzie dziury, nie wspomnę o ul powstańców szczegolnie pod wiaduktem. Jako winnych wskazujesz radnych i obwiniasz mieszkańców że ich wybierają. Jednak nie widzisz tego że problem w tym iż oni z mieszkańcami rozmawiają tylko przed wyborami a Wielki Mistrz Burmistrz miasta konsultuje swoje pomysły z mieszkańcami ale chyba z tymi w Górznie. W czasie urzędowania, ucieka przed mieszkańcami lub wyprasza ich tłumacząc że jest umówiony, tylko z kim z tymi od niszczenia miasta, więc z kim chcesz rozmawiać. Pomyśl o czym pisała Złotowianka i odpowiedz jaki możemy mieć wpływ na wykazywanie nienormalności działania władz skoro i ty zawzięcie bronisz tego aby było jak jest. Dobrze że jest internet w którym także na stronie Złotowskie pl. każdy może wypowiedzieć się w sprawie która uzna za ważną.
Ten radny to nie jest co ma jakiś tam sklep czy market ? Niech sam u siebie ograniczy handel.
Ten radny NIE JEST za ograniczaniem handlu, co jest wyraźnie zaznaczone w artykule. Czytanie ze zrozumieniem kłania się szanownemu panu.
Super radny Żelichowski ,niech się zamelduje w Mielnie i tam kandyduje na radnego.Tam może spełnić swoje mrzonki o straganach z dużym polem do popisu.A ...i niech nie zapomni zabrać ze sobą sklepiku z Krzywoustego.