Czy odbudowa sali w Ługach to jedno, a budowa remizy w sąsiedniej miejscowości to drugie? - Jeśli Stara Wiśniewka wystąpi, że chce swoją jednostkę, to niech występują. Jakie będą decyzje, na dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć - stwierdza wójt
Wciąż nie ma ostatecznej ekspertyzy dotyczącej przyszłości budynku sali wiejskiej w Ługach. Konieczność rozebrania obiektu dalej jest w ocenie wójta najbardziej prawdopodobna, także ze względu na bardzo wysoki koszt ewentualnego remontu, wstępnie przewyższający budowę nowej sali. Przypomnijmy, że część budynku to remiza OSP Ługi – w praktyce jest to po prostu garaż na starego żuka stanowiącego mienie jednostki. W kontekście tego faktu wraca pytanie o przyszłość remizy – już kilka lat temu pojawiła się bowiem chęć przeniesienia jej do sąsiedniej Starej Wiśniewki. Dzisiaj, przy okazji niespodziewanego problemu z salą w Ługach, temat zdaje się powoli wracać do publicznej dyskusji. [[reklama]] Komunistyczny nonsens
Wójt zapewnia, że nikt z nim na ten temat póki co nie rozmawiał, ale przypomina sobie informacje sprzed dwóch-trzech lat, gdy temat był poruszony w lokalnym środowisku. Eugeniusz Drobkiewicz ze Starej Wiśniewki (strażak z OSP Ługi) także dzisiaj nie kryje, że jest dobry moment do tego, aby wrócić do rozmów o tym, czy straż nie powinna być przeniesiona tutaj z Ługów. Drobkiewicz mówi wprost, że nie podoba mu się to, że w Starej Wiśniewce, dużo większej miejscowości, stanowiącej centrum tych stron gminy, nie ma straży. Ocenia, że odbudowa remizy w Ługach byłaby nonsensem, podobnie jak nonsensem było to w latach komuny. – Trzeba tego uniknąć – uważa. Jednocześnie zapewnia jednak, że budowa remizy a sali wiejskiej to dwie różne sprawy i absolutnie nie odmawia Ługom konieczności postawienia im w miejsce rozebranego budynku nowej sali wiejskiej. – Tylko po co tam jednocześnie remiza? – pyta. [[nowa_strona]] W Wiśniewce tym bardziej
Pytanie też, czy gminę byłoby stać na postawienie i nowej sali w Ługach, i remizy w Starej Wiśniewce. Eugeniusz Drobkiewicz przekonuje, że w tym względzie samorząd być może mógłby liczyć na czyn społeczny ze strony mieszkańców Starej Wiśniewki. Jeśli nie od razu, to w bliższej przyszłości. Druh Drobkiewicz przyznaje też, że na ten temat na razie z nikim nie rozmawiał, ale w jego ocenie, zwłaszcza w świetle złego stanu budynku w Ługach, czas takiej dyskusji się zbliża. Nie brak jednak pytań o sens budowy strażnicy w Starej Wiśniewce, skoro remiza jest również w pobliskim Głomsku. I to Głomsku, który ma przecież ambicje podnieść rangę i, podobnie jak Zakrzewo, stać się jednostką funkcjonującą w ramach krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. [[reklama]] – Jeśli w Głomsku jest straż, w Starej Wiśniewce powinna być tym bardziej – kwituje takie dywagacje druh Drobkiewicz.
Wstępnie 600 tys. zł
– Jeśli Stara Wiśniewka wystąpi, że chce swoją remizę i swoją jednostkę, to niech występują. Jakie będą decyzje i losy, na dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć – mówi wójt Henryk Dobrosielski.
Zdanie Ługów w kwestii ewentualnego odebrania im jednostki jest oczywiste. Nie mają żadnego zamiaru przenoszenia straży do sąsiedniej miejscowości, nawet jeśli jest większa i ma większą liczbę mieszkańców. W przeciwieństwie do Eugeniusza Drobkiewicza, nie mają ochoty nawet o tym dyskutować. – Nie zgadzam się na żadne przenosiny. Poza tym kto wie, może konieczność rozebrania budynku nie będzie dotyczyła części garażowej, bo taką wersję też już słyszałam – mówi sołtys wsi i członkini OSP Ługi Bernadeta Galla. [[reklama]] Przypomnijmy, że wójt już kilka tygodni temu zapowiedział, że jeśli rzeczywiście będzie konieczność odbudowy, pierwszych kroków będzie można się spodziewać w 2014 roku. – W przyszłorocznym budżecie będę chciał uwzględnić koszty wykonania projektu technicznego na odbudowę – zapowiada. Koszt budowy nowej sali wójt szacuje na kwotę około 600 tys. zł.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze