Reklama

Strażacy: chcemy godnego traktowania

19/07/2017 18:00
Strażacy z Głomska nie zamierzą dłużej milczeć. Jest źle i mówią o tym wprost

OSP Głomsk liczy 67 członków, z których 17 może jeździć do akcji. Nie wierzę, że z tego grona nie zebraliście kilkuosobowej drużyny na gminne zawody pożarnicze

Szymon Tomke, prezes: Pojechaliśmy tam zobaczyć, to chyba nas z dziesięciu było.
Łukasz Cieślik: Już kilka miesięcy temu mówiliśmy komendantowi gminnemu OSP, że nie wystartujemy. Wcale nie chodziło o frekwencję.
Szymon Tomke, prezes: Nie wystartowaliśmy, bo nie chcieliśmy się kłócić. To zabawa, a dwa lata temu zostaliśmy na tych zawodach oszukani. To nie było fajne.

Reklama

To nie tylko zabawa, bo zwycięzca reprezentuje gminę w zawodach powiatowych. Dla strażaków to ważne.

Szymon Tomke, prezes: Zawsze gminę któraś jednostka reprezentuje. Robiliśmy to co 2 lata , bo Zakrzewo jechało na te zawody jako obrońca tytułu, ale my też braliśmy w nich udział, ze względu na to, że w gminnych zawodach zajmowaliśmy 2 miejsce.

Dwa lata temu Zakrzewo nie miało pewnego startu i musiało wygrać zawody gminne.

Łukasz Cieślik: I wtedy się zaczęło. OSP Zakrzewo musiało wygrać i koniec.

Macie coś do zarzucenia sędziom?

Szymon Tomke, prezes: W 2015 roku przed zawodami nikt nam nie przysłał regulaminu, więc uznaliśmy, że ważny jest ten z roku 2013, ostatni. Na zawodach w drużynie z Zakrzewa na rozdzielaczu siedziała osoba niepełnoletnia, a według regulaminu z 2013 roku musiała mieć osiemnaście lat.
Darek Jędrzejewski: Wtedy organizatorzy stwierdzili, że ważny jest regulamin z 2011 roku, bo tam nie było to określone...
Szymon Tomke, prezes: Zaczęła się kłótnia, a w tym roku uznaliśmy, że nie startujemy. Zniechęciliśmy się.
Łukasz Cieślik: Rywalizacja musi być czysta, a nie że jedna drużyna za wszelką cenę musi wygrać. Wszyscy się bawią, a wygrywa Zakrzewo, jak w piłce z Niemcami.

Reklama

Wójt był zdziwiony Waszą postawą. OSP Głomsk to duża i prężna jednostka, aspirująca do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, a tu taki klops.

Szymon Tomke, prezes: Do zawodów nas nikt nie zmusi. Tak samo jak do akcji, bo jesteśmy ochotnikami. Jesteśmy mobilni, ale boli nas to, że jesteśmy źle traktowani.

Chcieliście wejść do systemu i dostać nowy wóz – ciężki lub średni, a wiele wskazuje na to, że dostaniecie lekki.

Darek Jędrzejewski: Jeśli tak, to ta jednostka upadnie. Gdy był tu lekki, jednostka ledwo zipała.
Łukasz Cieślik: Kiedyś słyszeliśmy, że nie możemy wejść do KSRG, bo nie mamy sprzętu. Teraz go mamy. Plus wyszkolenie i czterech druhów z kursem kwalifikowanej pierwszej pomocy. To teraz powiedzą nam: kupimy wam lekki, żebyście nie aspirowali do systemu.

Reklama

Tylko czy mówienie, że przez lekki wóz jednostka upadnie nie jest zbyt daleko idące?

Darek Jędrzejewski: Zejście z ciężkiego auta na lekkie byłoby nieporozumieniem. Zwłaszcza, że w tej części gminy, na północy, nie ma żadnej jednostki ze średnim czy ciężkim wozem.
Łukasz Cieślik: A na pytanie co mamy zrobić ze sprzętem, który jest na wozie, słyszymy: to go sprzedajcie. A my przez lata zdobywaliśmy na niego pieniądze, zbieraliśmy złom, organizowaliśmy zabawy.


To dopiero połowa wywiadu. W dalszej części poruszyłem m.in. takie problemy:

Waszym problemem wydaje się odległość od Zakrzewa. Tam jest jednostka należąca do KSRG, doskonale wyposażona, która zabezpiecza gminę.

Reklama

Wygląda to trochę tak, że się obraziliście. Nie dostaliście tego co chcieliście, więc zabawa przestała Wam się podobać.

Podczas walnego Waszej jednostki wójt was chwalił.

Podobno kto zadrze ze strażakami ten nie ma szans na stanowisko wójta.

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Waszym problemem wydaje się odległość od Zakrzewa. Tam jest jednostka należąca do KSRG, doskonale wyposażona, która zabezpiecza gminę.

Szymon Tomke, prezes: Nie zgadzam się z tym. Ostatni pożar w Starej Wiśniewce pokazuje coś innego. Jesteśmy pierwsi, prowadzimy działania, za nami przyjeżdża JRG Złotów, a po czterech minutach samochód średni z Zakrzewa, a później ciężki. Budynek gospodarczy był w pełnym ogniu, już zajął się szczyt budynku mieszkalnego, więc w te cztery minuty prawdopodobnie paliłaby się część lub całość dachu na domu. Cztery minuty to bardzo dużo. Prezes gminny tłumaczył, że dojechali później przez remont drogi. Tak, ale następnym razem może być wypadek i w ogóle nie dojadą. A jakby paliło się w tym czasie w Kujanie?

Reklama

Wygląda to trochę tak, że się obraziliście. Nie dostaliście tego co chcieliście, więc zabawa przestała Wam się podobać.

Szymon Tomke, prezes: Fakt, składaliśmy wniosek o wejście do KSRG, ale tylko po to, by nie dostać wozu lekkiego. Jeżeli stanąłby u nas nowy średni samochód ratowniczo – gaśniczy, to my za wszelką cenę nie chcielibyśmy wchodzić do systemu. Chętnie, ale niekoniecznie.   
Łukasz Cieślik: Chcieliśmy się dogadać już w roku 2015. Było nieoficjalne spotkanie, o którym mieliśmy nikomu nie mówić. Już wtedy zrzekliśmy się aspiracji o wejście do KSRG na lata 2015-2016 i mieliśmy nie pisać wniosku o nowe auto, bo dostać je miało OSP Zakrzewo. Mieliśmy podpisać porozumienie między nami, wójtem i zarządem gminnym. Stanowiło ono, że pierwsze będą kupowane lekkie auta, następnie Głomsk dostanie wóz średni i zobaczymy, co będzie z Kujanem. Do dzisiaj tego porozumienia nie ma. Warto się dogadywać, ale dlaczego my zawsze jesteśmy kopnięci w tyłek?
Darek Jędrzejewski: Mamy wrażenie, jakby niektóre rzeczy były robione nam na złość. Jakby ktoś chciał wbić nam szpilę.
Łukasz Cieślik: Teraz nie ma nic na gębę. Na wszystko musi być papier, bo w słowo już nie wierzę.

Może jesteście przewrażliwieni i wcale nie jest tak, że traktuje się Was gorzej niż innych...

Szymon Tomke, prezes: Może i racja. Na zarządzie gminnym ustalono, że pierwszy lekki wóz idzie do Ługów. A my dostaliśmy telefon, czy chcemy lekki samochód. Jak to, przecież pierwszy miał iść do Ługów. „Tak, ale miałem się zapytać, czy chcecie lekki samochód”. Nie, chcemy średni. „To napiszcie oświadczenie, że nie chcecie nowego samochodu”. Po co? Po to, żeby potem mógł powiedzieć (bez nazwisk), że jak chciał nam dać, to odmówiliśmy. Prosiliśmy jeszcze, by wójt podjechał i nam wyjaśnił, skąd pomysł na wóz lekki dla nas. Czy to ma być drugi samochód, czy jak? Ani telefonu, nic. To nie jest więc robienie w konia tylko nas.

Reklama

Z naszej rozmowy wynika, że chcecie pokazać strażakom, wójtowi i zarządowi gminnemu OSP, że chcecie być lepiej traktowani niż dotąd.

Łukasz Cieślik: O to chodzi. I nie będziemy robić nic na pokaz, jak ten udział w zawodach. Dla fotek i pokazania, że mam przy sobie strażaków…

Podczas walnego Waszej jednostki wójt was chwalił.

Szymon Tomke, prezes: Właśnie, tylko na zebraniu…
Darek Jędrzejewski: Pod ludzi…
Szymon Tomke, prezes: Na zebraniu zapytałem, czy to prawda, że do nas ma trafić samochód lekki. Wójt odpowiedział, że nie, a teraz mowa jest o czterech lekkich. I to my chcemy się kłócić? Damy im nawet cztery lata, niech się na nas wyżyją. W tym czasie zagospodarujemy do końca teren wokół remizy.
Łukasz Cieślik: A do akcji będziemy jeździć normalnie. Jelcza będziemy kleić, łatać i tyle.

Reklama

Tylko czy obrażanie się, nie startowanie w zawodach i pokazywanie, że coś Wam nie pasuje nie zaogni sytuacji?

Szymon Tomke, prezes: Czy startujemy w zawodach, czy nie, wójt i tak mówi, że nie ma kasy na wóz dla nas. Na nas żadnego wrażenia już to nie robi. Mam tylko pytanie zarząd gminny OSP dobrze się bawi naszym kosztem? Może nie cały zarząd, bo niektórzy pomagają, ale inni są wrogo do nas nastawieni. Tak chyba było zawsze, że Zakrzewo i Głomsk ze sobą rywalizowały. Czy to były turnieje w siatkówkę, czy w dwa ognie… A w straży czegoś takiego nie powinno być.

Reklama

Podobno kto zadrze ze strażakami ten nie ma szans na stanowisko wójta.

Szymon Tomke, prezes: Coś w tym jest. Kiedyś wójt Dobrosielski stwierdził: „Szymon, ty podobno powiedziałeś, że jak wam nie dam pieniędzy na samochód, to na mnie nie zagłosujecie”. Niczego takiego nie powiedziałem, ale wójt dobrze wie, że wygrał wybory dzięki Głomskowi.

Podobno nie zamierza startować, więc może mu już na waszych głosach nie zależy. A skoro tak, to nie znajdzie pieniędzy na wymarzony przez Was wóz.

Szymon Tomke, prezes: Wójta sprawa. Może będzie inny wójt, który inaczej na tę sprawę spojrzy. My chcemy się dogadać, ale też chcemy godnego traktowania.

Rozmawiał Łukasz Opłatek[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Abc - niezalogowany 2017-08-14 13:19:13

    Pogadaj prywatnie ze strażakami z innych jednostek - nie tylko z Gminy Zakrzewo a będziesz kolego miał inne zdanie na ten temat.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cde - niezalogowany 2017-07-24 15:25:28

    Mogę Cię zapewnić że nie ma strachu przed otwarciem ust.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ha - niezalogowany 2017-07-24 11:04:14

    Człowieku, kto się boi odezwac? Nie wiesz o czym mowisz, wiec po co sie udzielasz?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości