Wszystko przez wypadek. Latem ubiegłego roku Tomasz Rosenkiewicz z OSP Blękwit spadł podczas akcji z drabiny i uszkodził kręgosłup. Dostał 1000 zł odszkodowania, bo gmina tak nisko ubezpiecza strażaków.
Człowiek nie robił tego dla pieniędzy
– odpowiadał na nasze pytanie o to, czy zamierza oddać gminę Złotów do sądu. W druhach w całym powiecie od razu zrodziło się pytanie o poziom ich zabezpieczenia.
Ci, którzy jeżdżą do akcji powinni mieć dodatkowe ubezpieczenia indywidualne
– apelował ówczesny komendant gminny OSP gminy Złotów Roman Głyżewski.
Nasze ubezpieczenie powinno być równe temu, jakie mają strażacy zawodowi
– wtórował mu prezes OSP Krajenka Andrzej Martin. W toku dyskusji najostrzej wypowiedział się Tomasz Manikowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie. Na jednym z zebrań strażackich powiedział, że za takie przy takiej ochronie on do akcji by nie wyjechał.
Skoro państwo chce, by ochotnicy pomagali, to musi o nich zadbać
– uważa zawodowy strażak. Jego zdaniem brakuje przepisów prawnych regulujących to, w jakim zakresie i na jaką kwotę ochotnik musi być ubezpieczony. Stąd tak niskie odszkodowania jak w przypadku Tomasza Rosenkiewicza.
W przypadku gminy Zakrzewo jest podobnie. Na ubezpieczenie stu dziesięciu strażaków wydaje ona 2495 zł rocznie. Druhowie liczyć mogą więc, przy ubezpieczeniu grupowym i indywidualnym, na 5 tys. zł i 10 tys. zł odszkodowania.
W ciągu ostatnich pięciu lat ulegli jednemu wypadkowi. Ubezpieczyciel wypłacił strażakowi z Kujana 1660 zł rekompensaty za uszkodzenie ciała w związku z akcją jednostki. Natomiast kilka tygodni temu inny druh z Kujana złamał nogę podczas otwierania bramy do remizy. Postępowanie odszkodowawcze w jego sprawie jest w toku. Nic więc dziwnego, że komendant gminny OSP Jerzy Gniot mówi o konieczności podniesienia sumy ubezpieczenia. I to się właśnie dzieje.
Po tym wypadku zdecydowaliśmy o podwyższeniu tych kwot, akurat trwa przetarg na to zadanie
– informuje wójt Henryk Dobrosielski.
Zapłacimy więcej, ale też większe będą odszkodowania
– dodaje.
Zmieni się także ilość ubezpieczonych strażaków. Z Kujana i Głomska imiennie wskazanych będzie po 15 druhów, z Ługów i Werska po 8, a z Zakrzewa 30.
Indywidualnie ubezpieczeni będą ci, którzy najczęściej jeżdżą do akcji
– precyzuje J. Gniot.
Dodatkowo będzie to po dziesięciu druhów grupowo. Jak się okazało, że Tomek z Blękwitu takie pieniądze dostał, to zaczęliśmy rozmawiać, by ubezpieczenie zwiększyć i strażaków w takich sytuacjach zabezpieczyć. Żeby to nie było za parę groszy
Reklama
– dodaje komendant. Ze wstępnych ustaleń z wójtem wynika, że strażacy – ochotnicy liczyć będą mogli nie na 10 tys. zł odszkodowania, a 30 tys. złotych. To duża różnica.
Gmina będzie musiała zapłacić 100% więcej, ale na zdrowiu nie ma co oszczędzać
– twierdzi Jerzy Gniot.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak zawsze w naszym kraju..Musiał się jeden człowiek okaleczyć by drugi zrozumiał błąd...
Brawo Zakrzewo
Jak zawsze w naszym kraju..Musiał się jeden człowiek okaleczyć by drugi zrozumiał błąd...
Brawo Zakrzewo