- Strażacy wspólnie podjęli decyzję, że pieniądze, jakie latem miały do nich trafić za udział w akcjach, a było to łącznie 3.600 zł, przekażą właśnie na zakup samochodu – Tomasz Spychała, skarbnik jednostki chwali inicjatywę kolegów. Jak wiele wysiłku ci będą jeszcze musieli włożyć w spłatę auta póki co nie wiadomo, mercedes nie został bowiem jeszcze rozliczony. - Ostatecznego rozrachunku jeszcze nie znamy, kwota waha się pomiędzy 10.000 a 15.000 złotych. Liczymy na to, że zatrzymamy się w negocjacjach przy 12.500 złotych – przyznaje Tomasz Spychała. Strażacy auto, które w ubiegłym tygodniu zaparkowało w garażu obok średniego MAN-a, będą spłacać w ratach. Koszty jego rocznego utrzymania, jak w przypadku innych wozów strażackich, pokrywać będzie samorząd – radni, doceniając inicjatywę strażaków, zdecydowali o tym jednogłośnie. Wójt Piotr Lach również był tej sprawie przychylny.

Sprawny pojazd z małym przebiegiem - to marzenie nie tylko strażaków
Mercedes sprinter z silnikiem diesla o pojemności 2.9, na co mają nadzieję druhowie z Radawnicy, długo będzie im służyć. - Ma tylko 15 tysięcy kilometrów przebiegu. Poza tym nie jest naszpikowany elektroniką, więc nie powinien się psuć – uważa Alfons Kulasek, prezes OSP Radawnica. Strażak podkreśla jeszcze jedną istotną rzecz: - Samochód udało nam się pozyskać z PSP w Pile dzięki naszemu koledze, druhowi Pawłowi Kamińskiemu, który pracuje w tamtejszej jednostce. Jest to zasługa o tyle znacząca, że – jak słyszymy – chętnych do zakupu auta nie brakowało.
Strażacy z Radawnicy samochód dotąd wykorzystywany w ratownictwie chemicznym zamierzają dostosować do przewozu dziewięciu osób z pozostawieniem przedziału bagażowego na sprzęt – z pewnością będzie to koszt kilku tysięcy złotych. Druhowie, którzy od początku deklarowali, że auto służyć będzie nie tylko im, ale w razie potrzeby również lokalnej społeczności, liczą w tym zakresie na samorządowe wsparcie. Starosta Ryszard Goławski, który w czwartek oglądał i samochód, i budynek zaplecza socjalnego, który wraz z kotłownią druhowie stawiają własnym kosztem i własnymi siłami obiecał, że powiat wyasygnuje w swoim budżecie środki na wsparcie przebudowy samochodu. Piotr Lach, wójt gminy Złotów, który również gościł w radawnickiej remizie, także nie mówi „nie”. Opcja wsparcia wspomnianego przedsięwzięcia w porozumieniu z radnymi z pewnością zostanie przez niego rozważona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze