Skrót jego nazwy brzmi SKS, co budzi słuszne skojarzenia z puentą pewnego kawału o jesieni życia. - Chcemy być nadal w jakiś sposób aktywni w straży – mówi Andrzej Martin, były prezes OSP Krajenka.
Starość, k....., starość... – tak niektórzy odczytują skrót SKS. Ten związany ze strażakami z Krajenki oznacza jednak Strażacki Klub Seniora.
– Puenta znanego kawału była pewną inspiracją – śmieje się Andrzej Martin, były prezes OSP im. Jana Waldowskiego w Krajence. Dodaje jednak, że sprawa z klubem jest poważna, bowiem została zatwierdzona na ostatnim walnym zebraniu sprawozdawczo–wyborczym. Jest też innowacyjna, bowiem o ile co do zasady jednostki OSP mają co zaoferować młodzieży (np. Młodzieżową Drużynę Pożarniczą), mało bądź wcale mówi się i myśli o seniorach. ...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!