Reklama

Strażak na telefon

03/05/2013 00:00
12,30 zł brutto na miesiąc, a więc dokładnie 147, 60 zł w skali roku za jedną jednostkę - tyle kosztować będzie wykorzystywany przez strażaków nowy system selektywnego powiadamiana.Będą go użytkować 2 jednostki

-Alarmowanie jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej jest jednym z podstawowych ogniw systemu ratowniczego – tłumaczy Roman Głyżewski, komendant gminny OSP. – Ponad 20 lat temu to alarmowanie polegało na tym, że dyżurny stanowiska kierowania Państwowej Straży Pożarnej dzwonił do prezesa czy naczelnika, ten brał rower i jechał do remizy włączyć syrenę – obrazuje. Od tego czasu wiele się zmieniło. W latach 90` ścieżka powiadamiania, choć nie we wszystkich jednostkach, znacząco się zmieniła – dyżurny zyskał możliwość bezpośredniego uruchamiania syreny alarmowej w danej miejscowości. I to rozwiązanie mogło być jednak, np. w przypadku braku prądu (a wystarczył brak jednej fazy), zawodne. W niektórych jednostkach kilka lat temu system selektywnego powiadamiania rozbudowano zatem o opcję sms – w przypadku alarmu wciągnięci na listę strażacy, oczywiście posiadający odpowiednie kwalifikacje, otrzymywali wiadomość o konieczności wyjazdu do akcji. To novum okazało się być przydatne choćby w przypadku druhów mieszkających na tzw. wybudowaniu, którzy nie zawsze słyszeli dźwięk syreny, bądź w przypadku tych, którzy akurat byli w pracy, w polu itd. System sms-owy również nie okazał się jednak w 100% skuteczny. Po pierwsze zdarzało się, że wiadomości przychodziły do poszczególnych druhów z opóźnieniem, po drugie nie każda z nich została usłyszana.

Poza tym zakup sprzętu niezbędnego do funkcjonowania systemu sms wymagał kilku tysięcy złotych. Do pierwszego z wydatków dochodziły kolejne – za każdą wiadomość trzeba było przecież zapłacić.
[[reklama]]
Krok dalej

Spośród jednostek funkcjonujących na terenie gminy Złotów selektywny system powiadamiania użytkują cztery – Kleszczyna, Radawnica, Święta i Blękwit, z czego strażacy z dwóch ostatnich miejscowości dostają sms-y. W Radawnicy i Kleszczynie póki co wyłącznie włącza się syrena, prócz niej o akcji będą jednak powiadamiać również telefony. Gmina przychyliła się do strażackich oczekiwań - w kwietniu, została podpisana umowa z dostawcą usługi. Okres jej obowiązywania to 36 miesięcy, koszt - 12,30 zł, bez względu na liczbę alarmów i listę druhów, którzy będą je odbierać. Do tego gwarancja, że w razie konieczności wszystkie telefony odezwą się dokładnie w tym samym czasie, 2 razy po 15 sekund, z minutową przerwą. 4-5 sekund po wysłaniu sygnału przez dyżurnego. - Wystarczy wcisnąć jeden przycisk, do którego przypisany jest numer danego abonenta, a więc danej jednostki i już sygnał idzie do telefonów – tłumaczy R. Głyżewski, dodając, że zalecane jest, by druhowie połączenie przychodzące odrzucali, wówczas będzie to informacja, że sygnał alarmowy dotarł.

System ma jeszcze jedną zaletę – prócz wspomnianej opłaty abonamentowej nie kosztuje nic, do jego obsługi niepotrzebne są bowiem żadne urządzenia. Poza tym może być wykorzystywany również w jednostkach, które selektywnego systemu nie posiadają.

- Nawet jak syrena zawiedzie, to telefony się odezwą – R. Głyżewski chwali nowe rozwiązania. Jak mówi, chwalą go sobie również osoby pracujące na stanowisku kierowania w PSP.
Nowy system zacznie w Kleszczynie i Radawnicy funkcjonować od maja.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama