Reklama

Strażak od wszystkiego

17/07/2017 11:00
Czym zajmuje się straż? Ile pracy ma dzielnicowy? Co szkoła powinna dać gminie? – m.in. nad tymi pytaniami zastanawiano się na ostatniej sesji rady gminy Złotów

Tuż przed wakacjami radni zapoznali się z arkuszami organizacyjnymi szkół oraz sprawozdaniami złożonymi przez policję i straż pożarną. Choć nie wiązała się z tym konieczność podejmowania jakichkolwiek decyzji to tematy te i tak wzbudziły zainteresowanie i dyskusję wśród radnych.

Uniwersalna straż

Ze strony straży pożarnej na sesji obecni byli zarówno komendant powiatowy PSP Jarosław Kołak jak i komendant gminny OSP Przemysław Jasiłek. Pierwszy z nich przedstawił pokrótce stan bezpieczeństwa przeciwpożarowego i działania strażaków w ubiegłym roku. Podkreślił, że najczęstszym niebezpieczeństwem na terenie gminy i powiatu są pożary przewodów kominowych. Mimo licznych działań informacyjnych wciąż często dochodzi do takich zdarzeń.

Reklama

Dodatkowo to, co charakteryzuje powiat złotowski w tej chwili, to tzw. izolowane działania medyczne

– strażak tłumaczył, że w powiecie są tylko dwie karetki pogotowia, które nie są w stanie obsługiwać wszystkich zdarzeń i w takiej sytuacji niejako ich miejsce zajmuje straż, która jest dysponowana jako pierwsza i prowadzi działania do momentu przybycia karetki. W zeszłym roku takich sytuacji było 18, a w pierwszym kwartale tego roku już 15. W ocenie Piotra Lacha jest to przykład przerzucania przez państwo kosztów utrzymania systemu ochrony zdrowia na samorządy i straż, z czym zgodzili się zarówno komendant jak i przewodniczący rady Sławomir Czyżyk. Odnosząc się do angażowania strażaków w sprawy niezwiązane z ochroną przeciwpożarową wójt mówił także o różnego rodzaju wydarzeniach, przy okazji których próbuje się wykorzystywać strażaków.

Reklama

Byliśmy traktowani jak firma ochroniarska, która za darmo będzie obstawiać różne imprezy

– Piotr Lach zapowiedział większą asertywność w tym względzie, tym bardziej, że według niego organizatorzy często wykorzystują strażaków, którzy w efekcie nie tylko zabezpieczają dane wydarzenie, ale angażują się w inne prace związane z jego organizacją, co nie raz wiąże się z niezapowiedzianymi kosztami. Jako przykład podał zeszłoroczny Bieg Spartakusa, na którym cały dzień strażacy pompowali wodę, a tym samym koszty. Kierując się podobnymi względami Piotr Lach pytał także o udział gminnych jednostek w zabezpieczeniu miasta na czas wyjazdu do akcji jednostek PSP. Odnośnie tej kwestii komendant Kołak poinformował, że dyżurni mają polecenie różnicować jednostki wzywane do zabezpieczania Złotowa i nie jest tak, że to dotyczy tylko OSP z gminy Złotów. Zgodził się też z wójtem w kwestii uczestnictwa w wydarzeniach niezwiązanych wprost z działalnością straży. Straż według niego to specjalistyczna służba ratunkowa, a nie porządkowa. Podsumowując wrócił jednak do punktu wyjścia i rzeczy najważniejszej, a więc stanu bezpieczeństwa. Mając wgląd w sytuację w trzech powiatach: chodzieskim, w którym mieszka, pilskim, w którym wcześniej pracował i naszym, ocenia, że powiat złotowski jest naprawdę dobrze przygotowany do działań, tak pod względem sprzętowym jak i wyszkolenia ludzi.

Reklama

Możemy czuć się w naszym powiecie bezpieczni

– zapewnił.

Dzielnicowy mile widziany

Natomiast ze strony policji o bezpieczeństwie w gminie mówił aspirant Damian Korzeniowski. Chwalił się m.in. wykonaniem przez dzielnicowego planu zmniejszenia zagrożenia kradzieżą z włamaniem na terenie Świętej i Nowej Świętej. To właśnie o pracy dzielnicowych najwięcej rozmawiano. Przewodniczący Czyżyk podkreślał znaczenie ich współpracy z sołtysami i radnymi i zgłosił zapotrzebowanie na częstsze wizyty policji w terenie. Zaznaczył też, że cieszy się, iż ostatnimi czasy zmniejszyła się rotacja na stanowiskach dzielnicowych. Z kolei radny Mieczysław Napora z Józefowa wyraził opinię, że powinno się zatrudnić więcej dzielnicowych, bo w sytuacji, gdy jednemu podlega kilkanaście miejscowości nie są oni w stanie efektywnie działać. Odnosząc się do pracy dzielnicowych aspirant Korzeniowski zapewnił, że postarają się o częstsze obecności w terenie i przekazał, że nie należy się spodziewać zmian personalnych. Ponadto wyjaśnił, że nie jest zwolennikiem przelewania błahych spraw na papier i wszczynania całej procedury, która często okazuje się mniej skuteczna niż rozmowa i pouczenie ze strony dzielnicowego.

Reklama

Ile dzieci w szkołach?

Radni zapoznali się także z arkuszami organizacyjnymi szkół na przyszły rok szkolny. Wynika z nich, że najwięcej uczniów spośród szkół publicznych będzie uczyć się w Radawnicy (152), a najmniej w Sławianowie (60). Jeśli zaś chodzi o przedszkola to najliczniejsze będzie to w Świętej (93), a najmniej w Górznej (31). Łącznie w całej gminie do szkoły powinno pójść we wrześniu niecałe 500 uczniów, a do przedszkoli prawie 300 dzieci. Przy okazji omawiania spraw oświatowych wójt pogratulował gimnazjum w Radawnicy wyników z egzaminu. Zakończenie roku szkolnego było także okazją, aby podsumować współpracę z niepublicznymi placówkami. Dyrektor z Zalesia nie była obecna na sesji, natomiast osobiście swoje sprawozdanie omówiła Jadwiga Zbiżek ze Stawnicy. Współpracę z gminą i jej pracownikami, polegającą przede wszystkim na rozliczaniu dotacji, oceniła jako dobrą. Mówiła także o remontach w budynku, który wciąż stanowi własność gminy. Cieszyła się m.in., że wreszcie dojdzie do remontu dachu.

Dziękuję za ten remont, bo on jest bardzo potrzebny

Reklama

– dyrektor wskazywała nie tylko na zły stan dachu, ale także to, iż jest pokryty eternitem. Przeprowadzone prace pozwolą podjąć się także malowania klas. Dyrektor mówiła również o przedszkolu, żaląc się, że koszty utrzymania dziecka są w gminie określone na niskim poziomie. 

Życzyłabym sobie, aby były większe, bo muszę państwu powiedziecie, że macie jedne z najmniejszych nie tylko w powiecie, ale także poza województwem

– powoływała się na swoje kontaktach z podobnymi placówkami prowadzonymi przez stowarzyszenia, m.in. z Pniewa w gminie Okonek. Do sprawozdania Jadwigi Zbiżek odniósł się radny z jej miejscowości, Jan Gajewski. W jego ocenie współpraca to nie tylko dotacja, więc poprosił o wskazanie, co szkoła daje gminie. Dyrektor wyjaśniła więc, że szkoła jest inicjatorem i współorganizatorem większości wydarzeń w Stawnicy, uczniowie biorą udział w konkursach reprezentując nie tylko szkołę, ale też gminę, a ponadto placówka bierze udział w szkolnym życiu gminy, współpracując także z innymi szkołami. Przewodniczący Czyżyk dodał natomiast, że należy docenić samo to, iż mieszkańcy przejęli szkołę i dzieci mogą tam się dalej uczyć, a współpracę określił jako wzorową.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości