Reklama

Strychy idealne na pożar

26/08/2017 17:30
Klatki schodowe wielu bloków nie spełniają wymogów bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Zagracone poddasza budynków wielorodzinnych stwarzają znakomite warunki dla zaprószenia i szybkiego rozprzestrzeniania ognia

Krótko po pożarze, do jakiego doszło na ulicy Staszica w 2015 roku, w mieście przeprowadzono kontrole strychów w budynkach należących do Miejskiego Zakładu Gospodarki Lokalami. Trwały one kilkanaście miesięcy.

Byliśmy we wszystkich lokalach, które wskazał nam kierownik MZGL. Najpierw były to wizyty kontrolne, później wystawiane były decyzje i terminy, do kiedy strychy mają być uporządkowane. Później przeszliśmy ponownie, w ramach kontroli sprawdzających

– opisuje Kazimierz Wiebskowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Efekty były zgodne z tym, czego się spodziewano.

Reklama

Polak ma to do siebie, że jak kupuje coś nowego, stare wynosi do piwnicy albo na strych. Nie wyrzuca, bo się jeszcze przyda

– K. Wiebskowski przyznaje, że skala nagromadzenia na strychach była ogromna. W większości były to materiały łatwopalne.

Na niektórych strychach ciężko było z wejściem, przejściem i dotarciem do poszczególnych pomieszczeń czy z jednego końca na drugi. Czasami ludziom naprawdę brakuje wyobraźni

– zwraca uwagę, że zdecydowana większość skontrolowanego zasobu to stare budynki, gdzie poszczególne elementy konstrukcji są drewniane, co w połączeniu z takimi rzeczami, jakie znajdowano na strychach, stanowi idealne warunki dla zaprószenia i szybkiego rozprzestrzeniania ognia.

Reklama

Zagracone poddasza momentalnie staną w płomieniach

Ogień świeżo w pamięci

Na tych strychach było dosłownie wszystko

– potwierdza kierownik złotowskiego MZGL Jarosław Bobek. Po pożarze na Staszica przygotowano ulotki ze zdjęciem i komentarzem…

Żeby spróbować podziałać jakoś na ludzi. Odnosiły się one do tego, czym może skutkować gromadzenie wszystkiego na strychach. Mamy 140 budynków, setki rodzin. Ulotki trafiły do około połowy, do całego zasobu w starej części miasta. Tylko w dwóch przypadkach ludzie sami zadzwonili i poprosili, żebyśmy podstawili przyczepy, a oni wrzucą niepotrzebne rzeczy

Reklama

– kierownik przyznaje, że w pozostałych przypadkach trzeba było wejść na strychy.

W jednym budynku byliśmy ze strażakiem cztery razy, dopiero wtedy udało nam się wyegzekwować, żeby posprzątano

– relacjonuje. Nie wszystkie ujawniane rzeczy stwarzały zagrożenie pożarowe. Gdy na strychu stał rower czy sprzęt RTV i AGD nikt nie reagował.

Ale takich rzeczy było mało. Głównie były to stare ubiory, tapczany, jakieś częściowo zniszczone meble, niekiedy były to wręcz całe szafy pełne ubrań, do tego jakieś opony czy odpady

Reklama

– wylicza Jarosław Bobek. Sądzi, że podobnie jest na strychach prywatnych posesji, gdzie mieszkańcy również powinni zastanowić się nad bezpieczeństwem.

Po takich sytuacjach jak pożar na Staszica najczęściej takie działania przynoszą efekty, bo ludzie mają świeżo w pamięci wielki ogień

– przyznaje, że zdecydowana większość stosowała się do kontroli.

Gaśnice nie są obowiązkowe

Zapytaliśmy również o stan bezpieczeństwa przeciwpożarowego w złotowskich blokach. Większość tego zasobu to stare budownictwo. Kazimierz Wiebskowski przyznaje, że tak naprawdę trudno o odpowiedź na pytanie, czy pod tym względem jest w tych budynkach bezpiecznie, czy nie.

Reklama

Wszystko wyszłoby w praniu

– uważa strażak. Inna sprawa, że…

te budynki to przede wszystkim betonowe bryły i większość to materiały, które nie będą się palić

– podkreśla.

Największe zagrożenie jest w ramach mieszkań, natomiast, gdy dojdzie do pożaru na drugim czy trzecim piętrze, dymami pożarowymi mogą być zagrożeni mieszkańcy lokali na wyższych kondygnacjach. W takich przypadkach należy pamiętać, żeby drzwi pouszczelniać mokrymi ręcznikami, nie otwierać okien, nie robić przeciągów tylko przebywać w najdalszym kącie, ewentualnie wyjść na balkon i czekać na pomoc, na przewietrzenie klatki schodowej

Reklama

– zaleca. Właśnie względem starych klatek schodowych są największe zastrzeżenia. Te ciągi nie są dostosowane do współczesnych wymogów.

Na pewno zdecydowanie lepiej wygląda to w nowym budownictwie. Deweloperka w Złotowie kwitnie, powstaje wiele budynków, tutaj bardziej widać zastosowanie do przepisów

– ocenia strażak.

Te konstrukcje powstają dzisiaj przy zastosowaniu innych materiałów, są bardziej zabezpieczone odpowiednimi farbami, impregnatami przeciwpożarowymi, stosuje się ognioodporne regipsy

– choć K. Wiebskowski przyznaje, że i tutaj nie jest idealnie.

Reklama

Na dzień dzisiejszy na klatkach schodowych nie ma nawet obowiązku umieszczania gaśnic

– porównuje.

Drugie wyjście ewakuacyjne?

Obawiam się, że przy aktualnym poziomie niewychowania społeczeństwa te gaśnice by znikały z klatek schodowych

– do sytuacji w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej Piast odnosi się jej prezes Wojciech Buczek. Gaśnice czy koce przeciwpożarowe na klatkach schodowych?

Nie ma czegoś takiego

– mówi wprost. Zastrzega jednak, że najmłodsze budynki, stanowiące zasoby spółdzielni, powstały na początku lat 90–tych, najstarsze w latach 60–tych. – Były wybudowane i odebrane w innych kryteriach prawnych. W czasach, w których nikt nie myślał o czymś, co dzisiaj nazywa się przepisami p–poż. Stąd klatki schodowe są, jakie są – prezes przyznaje, że nie spełniają współczesnych wymogów bezpieczeństwa. Dodaje jednak, że w zakresie aktualnych przepisów bhp i p–poż nie ma interpretacji względem istniejących już budynków.

Reklama

Niektórzy mówią, że powinno się dobudowywać w blokach drugie wyjścia ewakuacyjne, żeby w razie sytuacji, kiedy klatka schodowa czy któreś z mieszkań stanie w płomieniach, umożliwić mieszkańcom kolejne wyjście. Jest to logiczne i sensowne rozwiązanie

– ocenia taką możliwość poprawy sytuacji. Swego czasu prezesowi oberwało się w komentarzach na naszym portalu, gdy element dekoracyjny elewacji pojawił się przy rampie na Westerplatte.

Pisano tam, że prezes nie wie, co robi, bo zaraz wszystko spłonie. Otóż nie. To jest deska, ale betonowa

Reklama

– przy okazji wyjaśnia i tę kwestię.

Kazimierz Wiebskowski zachęca do nabywania czujek alarmowych do domów i mieszkań.

Większość osób nie czuje kwestii bezpieczeństwa, ludzie myślą, że w swoim mieszkaniu są najbezpieczniejsi. Otóż tak nie jest. Dlatego KP PSP nadal będzie podejmować prewencyjne działania ze spółdzielnią mieszkaniową i MZGL. Kontrole strychów również mają być powtarzane.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości