Dość dziwna sterta kluczy, na której stoi chyba tytułowy bohater, jakaś pokreślona mapa, co to ma znaczyć? Plakat sam w sobie jest już za bardzo i na siłę tajemniczy i z obowiązującym od jakiegoś czasu „klimatem” horroru, zniechęcona, ale zobowiązana do opisania tego zjawiska w kilku zdaniach, zaglądam w trailer.
Jakież było zaskoczenie, gdy moim oczom ukazał się tak dobrze znany i właściwie lubiany motyw posuwającej się powoli, gęstej substancji przypominającej mgłę! Stephen King i ekranizacja jego powieści... MGŁA. Z początku radość, bo o to wydaje mi się, że coś może z filmu pojmę, ale zaraz potem olśnienie – chwila ! Przecież to już było. Może zmienili tylko potwora, który w połowie wynurzy się i pożre w sekundę pół miasta. Nie, dziękuję. I już nawet nie patrzyłam gdzie jest ta nasza Polka, Karolina, umknęła w czarnej mgle?
Jeżeli trailer nie skusi mnie od razu, nie ma szans, abym usiadła i zobaczyła cały film, no chyba że chwyci mnie tytuł, a tutaj też dość krucho. W każdym razie i nie polecam i nie potępiam. Być może źle oceniam. Jeżeli uważacie inaczej i byliście w stanie dojrzeć drugie dno w tej opowieści, podzielcie się tym ze mną, chciałabym, naprawdę chciałabym dać szansę temu „dziełu”, choćby ze względu na polski akcent, bo nie można tego tak zignorować.
Agnieszka Piec
Oficjalny trailer
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze