Reklama

Szantaż w sprawie recept

25/07/2012 09:40
Burmistrz wypowiedział lekarzowi z Sypniewa umowę o wynajem lokalu. Pani doktor ma kilka tysięcy złotych długu wobec gminy. - W tej sprawie nie ustąpię - deklaruje Piotr Wojtiuk

O kłopotach z dostaniem się chorych do pani doktor Iwony J-N z Sypniewa pisaliśmy w „Aktualnościach Lokalnych” wielokrotnie. Mimo narzekań pacjentów władze samorządowe tłumaczyły, że niewiele mogą w tej sprawie zrobić. Wszystko zależy od stanowiska Narodowego Funduszu Zdrowia, do którego to rozgoryczeni pacjenci w pierwszej kolejności powinni pisać skargi. Jednak sytuacja, jaka zaistniała w ostatnich tygodniach, zmusiła burmistrza Piotra Wojtiuka do działania. Z uwagi na to, że pani doktor nie płaciła za wynajem mieszkania, gmina wypowiedziała jej umowę najmu; kobieta ma opuścić lokal do końca lipca. Taka sytuacja zdarzyła się po raz drugi (w kwietniu, kiedy gmina wypowiedziała jej lokal, pani doktor część zadłużenia zapłaciła). W tej chwili zadłużenie wynosi kilka tysięcy złotych.
[[reklama]]
- Miarka się przebrała. Ja w swojej karierze dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej nie miałem sytuacji, żeby jakiś lekarz miał w stosunku do gminy zadłużenie. Kilkakrotnie byłem z moim zastępcą w Sypniewie w czasie, gdy lekarz powinien przyjmować i zastawaliśmy przychodnię zamkniętą. Na dowód zrobiłem zdjęcia – tłumaczył Piotr Wojtiuk. Jak przyznał kierownik jednej z przychodni zdrowia w Bornem Sulinowie, pani doktor przyjmuje pacjentów właśnie u niego. – Nic dziwnego, że nie ma czasu dla mieszkańców Sypniewa. Ktoś, kto przyszedł do przychodni mógł spotkać się jedynie z jej mężem, który nie wiem jaką rolę tam pełnił, bo chyba nie pielęgniarki – dodał burmistrz.

Z ostatnich informacji, jakie dotarły do burmistrza wynika, że pani doktor podjęła również prywatną praktykę w Białym Borze.

Tylko w ostatnich dniach blisko 50 pacjentów przepisało się do doktora Woźniakowskiego z Jastrowia. Piotr Wojtiuk rozmawiał z kierownictwem Narodowego Funduszu Zdrowia, aby pacjentów mógł przyjmować właśnie doktor Woźniakowski. Ustalono, że do końca tego roku będzie on w sypniewskiej przychodni co drugi dzień, natomiast od stycznia przyszłego roku codziennie.
[[reklama]]
- Wczoraj spotkaliśmy się z panią doktor. Tłumaczyła, że ma przejściowe kłopoty, prosiła żeby dać jej jeszcze jedną szansę. Myślę, że miała już sporo szans i w tej sprawie nie ustąpię. Tu chodzi o zdrowie i życie mieszkańców gminy i na lekceważenie nie mogę sobie pozwolić – przekonywał radnych Piotr Wojtiuk.

Kilka dni temu doszło do kuriozalnej sytuacji: kto chciał przedłużenia recepty musiał podpisać listę z apelem do władz gminy, aby pani Iwona J-N w Sypniewie pozostała. - To już był szantaż – uważa burmistrz.
[[nowa_strona]]
Podobne stanowisko zajęli sołtys Sypniewa Jerzy Ćwirko oraz rada sołecka. – Niech się w tej sprawie wypowiedzą radni, żeby to nie wyglądało na prywatną wojnę burmistrza z panią doktor – oświadczył burmistrz.

Radna Joanna Harbuzińska–Turek spytała, czy nie grozi to zamknięciem punktu aptecznego w Sypniewie, skoro większość pacjentów ma przejąć doktor Woźniakowski z Jastrowia. Piotr Wojtiuk tłumaczył, że właścicielka apteki zasugerowała, że jeśli w dalszym ciągu doktor Iwona J-N będzie przyjmować w Sypniewie, to ona aptekę zamknie, bo praktycznie i tak recepty wystawiają lekarze z Jastrowia i tam są one realizowane. Poza tym pacjentów traci również pielęgniarka środowiskowa przyjmująca w sypniewskiej przychodni.
[[reklama]]
Poparcia burmistrzowi udzielili radni z tamtych terenów: Wojciech Sakowicz, Jan Stapiński i Krzysztof Bzowski. Ten pierwszy mówił, że osobiście odbierał skargi na lekarza w Sypniewie. – Dochodziło nawet do tego, że mąż pani doktor wypisywał skierowania do szpitala dla chorego dziecka. Z kolei Jan Stapiński twierdził, że do lekarza Iwony J-N nie ma zastrzeżeń. – Jej po prostu nie chciało się w przychodni siedzieć – podsumował. Z dyskusji wynikało, że poczynania burmistrza uzyskały poparcie całej rady.

Kilka lat temu „Cała Polska szukała lekarza dla Sypniewa”, jak napisaliśmy w jednym z artykułów. Na szczęście tym razem na to się nie zanosi, bowiem gmina ma obiecane, że lekarzem w tej miejscowości będzie doktor Woźniakowski.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama