Drożyska Małe są naprawdę małe. Mieszka w nich dwadzieścia siedem osób. Na zebrania organizowane przez sołtys Irenę Janczewską przychodzi kilkunastu mieszkańców. Ale sołtysa mieć chcą.
Uzgadniamy coś wspólnie, a ja potem o to walczę
– mówi pani Irena. Wsią kieruje od ponad czternastu lat i pewnie robić to będzie jeszcze długo.
Dopinguje mnie w tym mój wnuk, który mówi: babciu, nie abdykuj...
Sołtysowanie jako walkę postrzega także Bernadeta Galla z Ługów. Szefowa koła sołtysów w gminie Zakrzewo tak opisuje pełnioną funkcję:
Część mieszkańców załatwia swoje sprawy sama, przez telefon czy internet. Ale są też osoby niezaradne, o które trzeba walczyć. Gdy we wsi dzieje się coś złego, sołtys musi interweniować
– przekonuje, powołując się na kilkunastoletnie doświadczenie.
Sołtys jest we wsi pierwszą instancją, do której można się zwrócić
– mówi z kolei „szef” Starej Wiśniewki Andrzej Massel.
Najczęściej są to problemy i narzekania, np. na stan dróg, ale taka jest rola sołtysa – jest przekaźnikiem między mieszkańcami a gminą.
Reklama
Podobnie uważa sołtys największej miejscowości w gminie Jan Wojciechowski. Jak z rękawa sypie przykładami inwestycji przeprowadzonych w Zakrzewie przy współudziale swoim i rady sołeckiej: plac zabaw, drogi, fontanna.
Wójt nie wszystkie potrzeby ludzi dojrzy, a ja, roznosząc nakazy płatnicze, mam kontakt np. z rolnikami i wiem, jakie są ich bolączki
– twierdzi J. Wojciechowski, który sołtysem jest trzecią kadencję.
10 marca sołtysi z gminy Zakrzewo spotkali się w Wersku, by uczcić przypadający nazajutrz Dzień Sołtysa. Jednym z zaproszonych gości był wójt.
Dziękuję wam za trud, jaki wkładacie w pracę na rzecz społeczeństwa. Za to, że jesteście i zawsze można na was liczyć
– mówił Henryk Dobrosielski, po czym wręczył przedstawicielom wsi upominki. Widać było, że sołtysi dobrze się czują w swoim towarzystwie.
A. Massel:
Każdy z nas ma swoje problemy, ale się dogadujemy. A gdy musimy załatwić wspólną sprawę, jak choćby gminne dożynki, to idziemy z tym do naszej szefowej – Beni.
B. Galla:
Nie narzekam na innych sołtysów i nie pamiętam, by sołtys z sołtysem się pokłócił.
Reklama
I. Janczewska:
Piękne jest to, że się doskonale rozumiemy. Goście mojego gospodarstwa agroturystycznego mówią, że my tutaj jesteśmy tacy serdeczni. Mentalność mamy czułą i wrażliwą.
Tego też życzymy wszystkim sołtysom – zgody z mieszkańcami i innymi samorządowcami. Wszystkiego dobrego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze