Reklama

Szkoła integracji. Historia 70 lat istnienia

01/07/2017 08:00
Pierwszy nauczyciel uciekł po trzech dniach. Dwaj kolejni także zdezerterowali. A niektórzy uczniowie szkoły polskiego nie znali ni w ząb. Dziś szkoła w Łąkiem ma się doskonale, a ma ponad 70 lat

Najbardziej brakowało jej krzyża. W obu klasach. Zeszytów też nie było, książek i przyborów także. Można się domyślać, że Helena Szczoczassowa chciała wierzyć. Po tym, co przeszła w obozie koncentracyjnym w Torgau szukała oparcia w Bogu. W nowo powstałej polskiej szkole w Łąkiem krzyża nie było, więc za jedną z pierwszych wypłat kupiła krucyfiksy do sal lekcyjnych. 

Prawdziwa siłaczka

– 9 czerwca 2017 roku, podczas obchodów 70–lecia szkoły powie o niej dyrektor Iwona Peciak. Uroczystość odbędzie się w kościele.

Reklama

W sali, która dawniej była zwyczajną tancbudą

– zauważy jeden z pierwszych uczniów placówki Józef Maciej Roślicki.

Helena Szczoczassowa była którąś z kolei nauczycielką w Łąkiem (trafiła tu 29 września 1945 roku z Mielca). Pierwszy pedagog uciekł po trzech dniach, tak przeraziły go warunki panujące w wiejskiej szkółce. Dwaj kolejny poszli w jego ślady z tego samego powodu. Na szkołę składały się dwie duże sale lekcyjne, kancelaria i mieszkania dla nauczycieli. Było kilka ławek, krzesła, stoły, tablica i skromna biblioteka. Uszy kłuła polszczyzna mieszkańców. Na Ziemiach Odzyskanych mało kto mówił w języku Mickiewicza, o płynnej polszczyźnie nie wspominając. Zaraz po wojnie Łąkie i okolice były językowym tyglem. Niby polskim, ale jakby z innej planety. Zwłaszcza w oczach dzieci.

Reklama

Nie za bardzo rozumieliśmy autochtonów. Kolega siedział obok mnie w ławce, a nie bardzo po polsku umiał mówić…

– wspomina najsłynniejszy absolwent miejscowej szkoły Maciej Roślicki. Pochodził z centralnej Polski i uważał się za prawdziwego Polaka.

Na tych, którzy przyjechali ze Wschodu i zaciągali mówiliśmy „Ruskie”. Ich rodzice w dowodach mieli miejsce urodzenia: ZSRR. A na autochtonów mówiliśmy „Niemce”. A że oni tu byli od pokoleń wychowywani? Kto się tam zagłębiał w takie subtelności, że byli Polakami, należeli do polskiego narodu, a tylko byli obywatelami Rzeszy. Niemce i już

Reklama

– opowiada były dziennikarz Gazety Krakowskiej. Dziś ówczesny sposób myślenia nazywa uproszczeniem. Czego jednak było oczekiwać od dzieci, skoro i dorośli na przybyszów ze wschodnich rubieży Rzeczypospolitej wołali „hadziaje”...

Lekcja tolerancji

Do pierwszej klasy polskiej szkoły w Łąkiem poszło sześćdziesięcioro dzieci, powstało harcerstwo i kursy dla analfabetów. W 1947 roku zapisano już 120 uczniów. Pani Helena uczyła klasy I, II i III liczące w sumie 77 dzieci. Dziś nie do wyobrażenia. To był inny świat.

Był to moment integracji ludzi, którzy przyjechali na Zimie Odzyskane, w tym do Łąk, Trudnej, Kiełpina z różnych stron Polski i na różnych zasadach. Tu uczyliśmy się wszyscy tej nowej, powojennej Polski

Reklama

– mówi J. M. Roślicki, który przez lata podtrzymywał kontakty z pierwszą szkołą. Pomagał np. w organizacji wyjazdów perełce tej placówki – zespołowi mandolinowemu „Frygi”.

Chodziliśmy razem do szkoły i braliśmy udział w przeróżnych działaniach. Ta integracja pozwoliła nam wzajemnie się zrozumieć i być ze sobą

– opowiada o pierwszych latach nauki. Jest dumny, że tutaj zaczynał tę przygodę.

W 1948 roku byłem poważny i chodziłem do drugiej klasy. W kronice szkoły jest mój podpis, pomiędzy Roman Bielecki i Heribert Hajduk (staropolskie imię i nazwisko) pisze Maciej Roślicki jak byk. Jestem tu udokumentowany

Reklama

– 9 czerwca 2017 roku wpisuje się do kroniki ponownie.
W jego pamięci Łąkie z lat powojennych to wieś dobrze zorganizowana. Na dryl niemiecki rzecz jasna. Była tu stolarnia, kuźnia i młyn. Nawet stacja paliw była pod sklepem. Zdaniem pana Macieja bańka na paliwo, zardzewiała już, na pewno pod ziemią jeszcze leży. W gospodarstwach zaś były urządzenia, jakich osiedleni tutaj Polacy nie znali.

Ojciec i wuj mieli gospodarstwa i dzięki temu, że za sąsiadów mieli bardziej doświadczonych rolników

– autochtonów, to pojęli tajemnice uprawy ziemi i obsługi maszyn – M. Roślicki przyznaje, że i ci zza Buga i z centralnej Polski uczyli się tego niemieckiego ordnungu.

Reklama

Nauczyciele to szczęściarze

Namiastkę swych doświadczeń Józef Maciej Roślicki przekazał obecnym uczniom i nauczycielom szkoły w Łąkiem podczas obchodów 70–lecia placówki. 9 czerwca byłych zasłużonych działaczy oświatowych wspominała dyrektor Iwona Peciak:

Każdy zostawił tu cząstkę swojego życia. W murach tejże szkoły na zawsze zostawiliśmy ślad po naszych radościach, smutkach, nadziejach i marzeniach, zostawiliśmy swój uśmiech i gniew, radość z sukcesu i smutek po porażce, zostawiliśmy cząstkę siebie.

W gronie zasłużonych musiał znaleźć się śp. Roman Kęciński. Dyrektor, którego pamięć uczniowie czczą co roku biegami przełajowymi (tegoroczna edycja odbyła się 3 czerwca). Jednak Zespół Szkół w Łąkiem od 30 września 2011 roku nosi imię nie któregoś z zasłużonych miejscowych działaczy, lecz Janusza Korczaka. Przygotowania do jego nadania trwały kilka lat. Z wyboru tego społeczność jest bardzo zadowolona, a jeszcze bardziej z tego, że szkoła w Łąkiem wciąż istnieje i ma się dobrze. Bo nadal są uczniowie, którzy chcą uczyć się w niej świata. Do nich podczas uroczystości zwracała się dyrektor:

Reklama

Jesteśmy szczęściarzami, że dane jest nam wpływać na to, kim i jacy będziecie w przyszłości.

Prawdy Polaków wciąż aktualne

Ideałem byłoby, gdyby prawdy wpajane młodemu pokoleniu w szkole w Łąkiem zostały w nim na lata. Tak jak w Macieja Roślickiego wrosło „Rodło” i Pięć Prawd Polaków.

Nic z tych wartości, które wtedy zostały nam zaszczepione nie straciło na aktualności. Teraz aż się prosi, by do nich wracać. To trzeba zmieniać ustawy i konstytucje, by być dla siebie bratem? Żeby służyć wspólnie razem Ojczyźnie? By nie mówić o niej źle? To są wartości proste i oczywiste, ale jakby nie przystają do tych czasów. I to jest tragedia

Reklama

– uważa blisko osiemdziesięcioletni absolwent szkoły w Łąkiem, który wciąż z ochotą odwiedza tę placówkę.

Więcej zdjęć w galerii:

[[gal=17147]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości