Reklama

Szukają swojej historii

13/03/2017 11:00
Chcą znać swoje korzenie i ziemię, w którą je wpuszczono. Dlatego są w Kole historycznym. - Historia Lipki jest trudna – mówią

Szkoda, że koło powstało tak późno. Gdyby to było dwadzieścia lat temu, to żyliby ludzie, którzy mogliby wiele opowiedzieć o naszej historii

– uważa Paweł Tuschik, jeden z największych miłośników historii w gminie Lipka. Ma rację, bo wiele historii odeszło wraz z ludźmi, którzy nosili je w sercach i umysłach. Ale nie wszyscy. Franciszek Wolter opowiada o czasach powojennych w Lipce i pracy w banku ludowym, Magdalena Schmidt o czyżkowskim młynie, a Jowita Kęcińska–Kaczmarek o krajeńskiej gwarze. Z nimi wszystkimi spotkali się członkowie Koła historycznego, działającego przy Gminnym Ośrodku Kultury i bibliotece w Lipce. Liczy ono kilkanaście osób, a za cel obrało odkrywanie i zgłębianie lokalnej historii.

Reklama

Jestem pod wrażeniem pracy koła, bo są tego widoczne efekty

– mówi dyrektor domu kultury Lech Wiśniewski. To on był inicjatorem reaktywacji koła historycznego.

Kiedy zatrudniłem nowe panie w bibliotece, zaproponowałem im podjęcie się takiego zadania. Miałem szczęście, że trafiłem na panią Joannę Kucharską, która w prowadzenie koła wkłada dużo serca

– dyrektor przypomina, że koło działało na początku lat dwutysięcznych. Jednak wówczas tworzący je ludzie, jak P. Tuschik, Łucja Kolanko czy Ryszard Pacholik, spotykali się okazjonalnie.

Reklama

Cmentarz w Białobłociu jest jednym z odkryć Koła historycznego w Lipce. Podobno wszystkie lokalizacje zapomnianych nekropolii zna Paweł Tuschik

Ludzie łakną historii

Od ponad trzech lat jest inaczej. Kilkunastu członków koła spotyka się raz w miesiącu, by omawiać tematy związane z historią gminy Lipka, powiatu złotowskiego, Krajny.

Czasem ktoś przyjdzie z jakąś ciekawostką, która jest przyczynkiem do rozmowy

– Paweł Tuschik wspomina łyżkę znalezioną przypadkiem u znajomych. Przedmiot wyprodukowany w firmie Lange w Lipce jest doskonałym pretekstem do opowieści. Podobnie jak informacja Ryszarda Pacholika o tym, że hrabia August Cieszkowski, herbu Dołęga (ur. 12 września 1814 r. w Suchej, zm. 12 marca 1894 r. w Poznaniu) – ekonomista, działacz, filozof, współtwórca i prezes Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauki, a obecnie patron Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu miał majątek w Trudnej w gminie Lipka.

Reklama

23 lutego członkowie koła spacerowali po muzeach. Wirtualne zwiedzanie to sposób na poznanie historii, ale też przerywnik między pracami w terenie. Grupa kierowana przez J. Kucharską ma na koncie np. wycieczkę szlakiem starych cmentarzy w gminie Lipka. Zobaczyli ewangelickie z połowy XIX w. w Debrznie Wsi, Łąkie, Trudnej i Kiełpinie.

Omawiamy jakiś temat i jedziemy w teren. Łączymy teorię z praktyką

– zauważa Paweł Tuschik, który zna lokalizację bodaj wszystkich zapomnianych nekropolii w gminie.

Dzięki Kołu historycznemu coraz więcej nieznanych dotąd faktów wychodzi na światło dzienne. W bibliotece powstała półka regionalna z publikacjami dotyczącymi naszego regionu.

Reklama

Cieszy nas to, że ludzie biorą książki i materiały historyczne, bo chcą się czegoś o Lipce dowiedzieć

– P. Tuschik podkreśla, że gros mieszkańców przybyło na te tereny po II wojnie światowej. Ich świadomość historyczna jest często niewielka. Zdobywanie wiedzy utrudnia to, że nie ma pełnego opracowania historycznego dotyczącego gminy. Powstają co prawda prace studentów, ale dotyczą one wycinków z życia dawnej Lipki. Dlatego członkowie koła cieszą się, że historią swojej małej ojczyzny interesować się zaczyna młodzież. I dzieci. Dla nich Joanna Kucharska i Joanna Białkowska przygotowały questingi (odkrywanie dziedzictwa miejsca poprzez przemierzanie nieoznakowanych szlaków; celem przejścia trasy jest rozwiązanie zagadek logicznych, historycznych i terenowych, po to by na końcu podróży odkryć ukryty skarb) i podchody. Uczą ich historii przez zabawę. A reszta przyjdzie sama.

Reklama

Ludzie dowiadują się, że w Lipce działa Koło historyczne i przynoszą nam stare pocztówki, naczynia czy niemieckie wieszaki

– twierdzi J. Kucharska. 

Było też u nas małżeństwo – on Rosjanin, ona Niemka. Szukali ojca i ktoś ich pokierował do koła historycznego w Lipce

– dodaje P. Tuschik, który nigdy nie marnuje okazji, by pójść tropem przeszłości. Tacy właśnie są pasjonaci historii w Lipce.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nela - niezalogowany 2017-03-13 18:22:03

    Zgadzam się z p.Wiśniewskim.Historia nasza jest nie do końca prawdziwa.Wiele rzeczy bulwersuje ponieważ gloryfikuje się Niemców kiedyś tu zamieszkałych jak również Żydów a najwięcej księży. Niejednokrotnie Polacy mieli większe zasługi od tych co tu wymieniłam ale pomników Polacy nie mają.Dobrze,że jeździcie i rozmawiacie ,na żywo z ludzmi bo dużo pamiętają choćby z opowiadań dziadków czy ojców.Historię Krajny musimy napisać od nowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama