Połowa działek w ROD im. Władysława Broniewskiego w Okonku świeci pustkami. Tymczasem teren ten chwalą nawet mieszkańcy Szczecinka, którzy robią tu swoje małe enklawy.
Rodzinny Ogród Działkowy im. Władysława Broniewskiego w Okonku ma bogatą, już ponad półwieczną historię. Jeszcze 15 lat temu działkę tu było dostać bardzo ciężko. Chętni musieli zapisywać się na listy i czekać na wolny teren latami. Z biegiem czasu ta tendencja się odwróciła – okonecki RODos świeci pustkami, zajęta jest tylko co druga działka.
Jak mówi Bogusław Chodor, prezes ROD im. W. Broniewskiego, wynika to w dużej mierze z tego, że starsi ludzie, odchodząc z tego świata w sposób naturalny, zostawiają ten fragment ziemi albo po prostu z niego rezygnują, nie mając już siły na jego uprawę i nie mając komu tego przekazać.
– Mamy 218 działek, w tym czynnych i zagospodarowanych jest 115 – mówi B. Chodor.
– Obserwujemy dość duży odpływ ludzi starszych, jednak to wcale nie oznacza, że tylko tracimy dzierżawców. Mamy takie lata, gdzie nawet 15 działek znajduje nowych właścicieli – mówi, zaznaczając jednak przy okazji, że nie wszyscy, którzy przychodzą, długo się tam utrzymują. Szczególnie wśród młodych osób można zaobserwować tak zwany „słomiany zapał”, który polega na tym, że widząc pięknie zadbane działki sąsiadów nowe osoby chcą osiągnąć podobny efekt w krótkim czasie. Kiedy im się to nie udaje, rozczarowują się i po roku rezygnują.
– Od początku tego roku mamy już 6 nowych osób, w tym nawet takich ze Szczecinka – zdradza. Przyjezdnych nie ma zbyt wielu, ale się zdarzają. Jak wylicza prezes, w sumie z tego miasta działki dzierżawią tu 3 osoby. Dlaczego się na to zdecydowali? Od jednego pana usłyszał, że okoneckie powietrze bardziej mu pasuje. ROD leży na uboczu, z dala od głównej drogi, a i żadnych fabryk, które generowałby pokaźne ilości dymu, w pobliżu nie ma. Ale są również ludzie z Wałcza czy Wyrzyska, głównie młodzi, którzy z jakiś powodów sprowadzili się do Okonka i jego okolic.
– U nas działki dostaje się praktycznie za darmo, a często nawet z murowaną altanką, w której jest prąd i woda. Fachowcy mówią, że obecnie koszt postawienia takiego budynku to ok. 20 tys. zł – mówi. Dzierżawca dostaje więc niemal luksusowe warunki do odpoczynku oraz uprawy warzyw czy owoców, musząc ponieść wyłącznie koszty ewentualnej naprawy, np. dachu.
– Działka za 20 tys. zł w prezencie – podkreśla B. Chodor.
Terenu wchodzącego w skład okoneckiego RODos kupić nie można, można tylko wydzierżawić. Jak mówi prezes, nowa osoba musi wpłacić na fundusz rozwoju 150 zł oraz kolejne 150 zł wpisowego. Do tego roczna opłata za śmieci w wysokości 14 zł i składka członkowska... 6 zł. I najważniejsze – koszt dzierżawy jest w Okonku chyba najniższy w całym regionie i wynosi tylko 25 gr za metr kwadratowy! Jak mówi B. Chodor, w jego ROD można znaleźć działki wielkości od 330 do 500 m2.
– Najwięcej działek jest 425 m2, czyli, podsumowując to wszystko, nasz działkowiec rocznie płaci 125 zł. Jak mówiłem, nowe osoby muszą do tego w pierwszym roku dodać te 300 zł – mówi. Tak czy inaczej, w dalszym ciągu są to niewielkie pieniądze za wynajęcie zielonej enklawy.
– Każdego chętnie do nas przyjmiemy i chociaż regulamin nie określa, jak daleko może taka osoba mieszkać, to przyjęliśmy, że nie może być to liczone w setkach kilometrów – mówi i dodaje, że zna przypadki w nadmorskich miejscowościach, gdzie działki dzierżawią osoby z Krakowa.
– Nie mógłbym z nikim podpisać umowy, jeśli mieszkałby np. w Poznaniu.
– Myślę, że w tym roku jeszcze co najmniej te 5–6 osób do nas dołączy – mówi prezes i zachęca, aby korzystać z uroków bycia działkowcem. Chętnych osobiście oprowadzi po wszystkich wolnych działkach, opowie o ich wadach i zaletach czy poradzi, jak dobrze rozpocząć swoją przygodę na RODos.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś , kiedy ogrody działkowe powstawały miały charakter typowo ogrodowy, warzywno -sadowniczy ! Więc ruch pieszy, rowerowy przeważały nad samochodowym ! Obecnie Ogrody , to teren zmieniający się w teren rekreacji , wypoczynku i rozrywki ! Na działki ciągną sznury śmierdzących i pędzących samochodów , a w pogodne die na działkach przebywają setki osób , rodzin , gości ! Tylko podstawowy problem polega na tym , że teren ogrodów , stał się dziennym osiedlem , gdzie przez kilka , kilkanaście godzin odbywają się spotkania towarzyskie ! Na prywatnych posesjach każdy musi posiadać sieć kanalizacyjną , a na działkach 90% ścieków /bo gdzieś ludzkie odchody muszą się znależć/ wędruje do ziemi ! To taki wielki miejski szalet , bez szamba ! Jest odpowiedni regulamin , przepisy w tym o ochronie środowiska i co , a nic ! Budują domki , a ścieki do ziemi ! Gdzie są jakiekolwiek kontrole ?
Heh nic dziwnego że PUSTO ludzie na działkach zachowują się jak DZIADY jedna zazdrość i nienawiść CHAMSTWO I BEZCZELNOŚĆ abyś nie miał lepiej jak ktoś inny a jak już coś się robi to ZARAZY zaraz cię podpier....dalają TAKA PRAWDA
Do Benedykta u góry TY Benedykt jak się zesrasz to PRZYNAJMNIEJ będziesz miał NAWÓZ pod pomidorki. DZIAŁKA własne po to jest by mieć warzywka i ODPOCZYWAĆ a tobie jak nie pasuję TO SPRZEDAJ bo właśnie przez takich jak TY LUDZIE cierpią NŚCIWE MENDY wszystko w temacie I POPIERAM komentarz pana powyżej w 100 procent
Do jana ! Pierwszy raz słyszę , że ktoś sra pod pomidory ! I on i jego goście ! Puknij się w łepetynę ! Odchody ludzkie , to najgorsza zaraza ! Widać jaką wiedzę posiadają niektórzy działkowicze . Panie zobacz pan jakie u mnie wszystko piękne bez nawozów sztucznych , a wieczorkiem , cichaczem sypie truciznę garściami , a z opryskiwaczem nie rozstaje się ! Taka zwykła obłuda, zakłamanie i zacofanie ! Tych prawdziwych działkowiczów już nie ma ! I jeszcze to sranie pod pomidory ! Skąd taka ciemnota się bierze !
No widać że ty jesteś w tej KLICE SZAJCE MACHORÓW mściwy człowieku WOREK SOBIE WEŹ NA GÓWNO I ZABIERAJ DO DOMU i daj ludzką na działce ODPOCZYWAĆ i pracować zazdrosna istoto
Co w tym złego Że ludzie chcą sobie posiedzieć na działce w ziemi pogrzebać grilla zrobić piwko wypić?. Komu to przeszkadza. Czy ja zaglądam co ty robisz na swoim podwórku czy ogrodzie?.
SZCZER PRAWDA
Heh każdy uciekł z tych działek bo na BANK nie mógł wytrzymać z przebywającymi tam MACHORAMI taka prawda wiem coś na ten temat. TEN PAN MA RACJĘ do pana Działkowiec, TAK TO JEST PRAWDA MŚCIWE SZATANY PODŁE ZAWISŁE I WSZYSTKICH WSZĘDZIE TYLKO podpierdoli...c I CO NAJWAŻNIEJSZE zmienić na każdych ogrodach działkowych PREZESÓW I ICH PRZYDUPASÓW to jest elita pokomunistyczna DRAMAT
A co na to OZPZD w Pile że działki prezes dzierżawi osobom z poza terenu gminy. Z przepisów jasno wynika kto może być dzierżawcą na danym ROD. Z tego co się orientuję to na terenie tego ogrodu wadą jest brak sieci wodociągowej, a o tym prezes nic nie wspomina. A na dodatek chodzą słuchy że dany ROD kopie dołki pod drugimi ogrodami w Okonku. Dlaczego tak się dzieje? Co komu przeszkadza , że istnieje drugi ROD który nie narzeka na brak działkowców?
Przede wszystkim TRZEBA na każdym ROD w powiecie i województwie naszym ZMIENIĆ NATYCHMIAST TYCH WSZYSTKICH PREZESÓW I ICH SZCZURÓW sama elita ONI NIE DAJĄ ŻYĆ LUDZIOM NA Działkach jak to mówią przeżytek na ZŁOM
Do Krysi. A sa chętni na prezesów? Na zebraniach tego nie widać. Za to krytykować każdy potrafi. Zgłoś się i dzialaj. Pokaż co potrafisz.
Do tych wszystkich oburzonych tym , że nazwałem ogrody działkowe /oczywiście nie wszystkie/ jedną wielką ,,sralnią ! Regulamin ogrodów , oraz wszelkie przepisy ochrony środowiska wskazują jakie są wymogi dotyczące ścieków m.in. ludzkich odchodów /które są szczególnie grożne dla środowiska - ktoś podkarmia tym/ pomidory / lub pozostałości po środkach chemicznych ochrony roślin , które coraz częściej są stosowane ! Nikt o zdrowych zmysłach nie może kwestionować korzyści płynących z posiadania działki , ale warunek ,nie może teren ogrodów działkowych być poza jakąkolwiek kontrolą ! Szamba /nie takie dziurawe/ , lub sieć kanalizacyjna i dokumenty wywozu ! Tylko takie rozwiązania są dopuszczalne ! Żadnych sraczy drewnianych porozstawianych na całym terenie ! Spróbujcie zrobić sobie taki ustęp na posesji prywatnej , to zaraz cię dopadną ! Przecież tereny działkowe , to niejednokrotnie kilka , kilkanaście hektarów położonych w pobliżu prywatnych posesji ! Ile tego smrodu wędruje do ziemi , to są tony ! O tym trzeba mówić ,pisać ,bo to nie jest tylko problem nieświadomych działkowców , ale władz miast , organów naczelnych Ogrodów Działkowych ,które zobowiązane są przede wszystkim partycypowanie w kosztach budowy kanalizacji ! Tylko jest jeden podstawowy problem , ani Prezesi , ani zarządy ogrodów , albo nie umieją , albo nie chcą poruszać tego śmierdzącego tematu ! Jest bardzo wiele przypadków kiedy buduje się ładny drogi domek, dom , a obok drewniany sracz ! Jeśli ktoś uważa , że to są opisy nieprawdziwe niech spojrzy na siebie i swoich sąsiadów ! Należy życzyć wszystkim działkowcom dobrego wypoczynku w zdrowym i godnym środowisku ogrodów działkowych !
Kilka lat temu chciałem wziąć działkę(za darmo). Wybrałem opuszczony ogródek z pozostałością altany z lat 80 z płyty pilśniowej. W pierwszy dzień mojej obecności na działce zgłosiła się była właścicielka i zażądała 1500 za ,,domek''. Powiedziałem żeby sobie rozebrała i zabrała ten śmierdzący stęchlizną, domek. Odburknęła , że tak tego nie zostawi i poszła obrażona. Zacząłem przekopywać ugór. W ziemi co chwilę wyciągałem duże garnki, kociołki. Sąsiad z działki obok powiedział, że byli właściciele mieli wychodek za altaną i załatwiali się właśnie to tych garów i jak były pełne to je zakopywali. Mój słomiany zapał dał o sobie znać. Już tam nie wróciłem. Pomidorka kupie w Biedrze, a wolny czas wolę spędzić nad wodą czy innych pięknych miejscach, których w Polsce nie brakuje.
Kiedyś , kiedy ogrody działkowe powstawały miały charakter typowo ogrodowy, warzywno -sadowniczy ! Więc ruch pieszy, rowerowy przeważały nad samochodowym ! Obecnie Ogrody , to teren zmieniający się w teren rekreacji , wypoczynku i rozrywki ! Na działki ciągną sznury śmierdzących i pędzących samochodów , a w pogodne die na działkach przebywają setki osób , rodzin , gości ! Tylko podstawowy problem polega na tym , że teren ogrodów , stał się dziennym osiedlem , gdzie przez kilka , kilkanaście godzin odbywają się spotkania towarzyskie ! Na prywatnych posesjach każdy musi posiadać sieć kanalizacyjną , a na działkach 90% ścieków /bo gdzieś ludzkie odchody muszą się znależć/ wędruje do ziemi ! To taki wielki miejski szalet , bez szamba ! Jest odpowiedni regulamin , przepisy w tym o ochronie środowiska i co , a nic ! Budują domki , a ścieki do ziemi ! Gdzie są jakiekolwiek kontrole ?
Heh nic dziwnego że PUSTO ludzie na działkach zachowują się jak DZIADY jedna zazdrość i nienawiść CHAMSTWO I BEZCZELNOŚĆ abyś nie miał lepiej jak ktoś inny a jak już coś się robi to ZARAZY zaraz cię podpier....dalają TAKA PRAWDA
Do Benedykta u góry TY Benedykt jak się zesrasz to PRZYNAJMNIEJ będziesz miał NAWÓZ pod pomidorki. DZIAŁKA własne po to jest by mieć warzywka i ODPOCZYWAĆ a tobie jak nie pasuję TO SPRZEDAJ bo właśnie przez takich jak TY LUDZIE cierpią NŚCIWE MENDY wszystko w temacie I POPIERAM komentarz pana powyżej w 100 procent