Ryszard Manikowski, członek Złotowskiego Koła PZW złowił swoją "rybę życia"
Po tanecznym sylwestrze o godzinie 3.40 wyjechałem na ryby nad rzekę Parsęte w okolicach Białogardu. Było zimno i wietrznie.

Nic nie wskazywało na to, że tego dnia złowię moją "rybę życia". Z wody wyciągnąłem samca troci kelt. Miał 82 cm i ważył 5.29 kg.
Ryszard Manikowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratuluję Panie Ryszardzie jest trening to zapraszam na wyprawę na jeszcze większe rybony:)
Gratulacje !!! Szkoda w u nas w Złotowie nie ma już ryb. Wszystko przetrzewione.
Brawo!
Gratulacje piękna rybka. Tak przy okazji Panie Ryszardzie . Dlaczego na ul.Kieniewicza wasza firma zanieczyszcza Złotów smrodem z waszego zakładowego komina. Rozbijacie się drogami furami A nie stać was na normalny ekologiczny piec. Pozdrawiam
Szkoda pięknej pięknej ryby. Ja bym zrobił zdjęcie i ją wypuścił.
na co się złapała gumka,robale czy blacha pozdrawiam
Widać przecież woblera w pysku.....
A wypuścił ja Pan z powrotem?
Mam nadzieję,że pan jej nie zjadł.
Gratuluję Panie Ryszardzie jest trening to zapraszam na wyprawę na jeszcze większe rybony:)
Gratulacje !!! Szkoda w u nas w Złotowie nie ma już ryb. Wszystko przetrzewione.
Brawo!