Miniony weekend w Krajence stał pod znakiem dni miasta. Koncerty Cleo i Dawida Kwiatkowskiego przyciągnęły tysiące fanów. Co ważniejsze: każdy, kto był, chwali organizację całego wydarzenia
Trzydniowe święto w postaci Dni Krajenki rozpoczęło się w piątek od jubileuszowego koncertu Orkiestry OSP Krajenka z okazji 50-lecia istnienia. Na stadionie miejskim, gdzie stanęła wielka scena, oprócz muzyków wystąpiły również nieodłącznie związane z formacją mażoretki. Główna gwiazda tego wieczoru mogła być tylko jedna. Kiedy na scenie pojawiła się Cleo, na placu przed nią już zgromadziły się setki, jeśli nie tysiące fanów, których z każdą minutą przybywało. Ostatecznie organizatorzy szacowali, że na terenie stadionu mogło pojawić się nawet do 4 tys. osób!
Po jej występie rozpoczęła się zabawa plenerowa z DJem, która trwała do 1 w nocy. Tu również nie zabrakło chętnych do zabawy.

A już w sobotę od rana na mieszkańców czekały kolejne atrakcje. Na placu przy OSP zorganizowano Dzień Sportu, w którym udział wzięło ponad 50 małych i dużych biegaczy oraz 12 miłośników nordic-walking. O godz. 9:00 wystartował bieg rodzinny na dystansie 1,1 km. Nie chodziło tu o wynik, ale o dobrą zabawę w gronie rodzinnym. Trasę przebyli rodzice ze swoimi dziećmi, a wszyscy w komplecie zameldowali się uśmiechnięci na mecie. Godzinę później już do prawdziwej rywalizacji przystąpili uczestnicy biegu głównego, który odbywał się na dystansie 3,8 km. Wśród panów najszybszy okazał się Marcin Starszak z Osieka, który ten dystans przebiegł w czasie 13:11.30. Za nim na podium znalazł się Grzegorz Woźniak z Krajenki i Mateusz Zdrenka ze Złotowa. Wśród pań tryumfowała Paulina Kłundukowska z Tarnówki z czasem 15:15.05. Za nią na podium przybiegła Andżelika Trzaska i Iwona Wiśniewska.
Oprócz nagród dla zwycięzców, także tych w poszczególnych kategoriach wiekowych, nie mogło zabraknąć pucharów dla najlepszych wśród mieszkańców Krajenki. Tytuł najszybszego mieszkańca zdobył Grzegorz Woźniak, a najszybszej mieszkanki Alicja Szczepanik.

12 zawodników nordic-walking również przebyło dystans 3,8 km. W zawodach startowało 10 pań, z których najlepsza (z czasem 29:55.50) była Marta Puzon z Krajenki. Tuż za nią znalazła się Paulina Rutkowska ze Złotowa i Agnieszka Stępniewska z Koszalina. Tylko dwóch panów stanęło do rywalizacji w tej dyscyplinie. Stanisław Lenartowicz ze Starej Łubianki był lepszy od Wiesława Rutkowskiego ze Złotowa. Obaj panowie odebrali swoje puchary, serdecznie sobie gratulując.
Również tego dnia w KOKu odbył się wernisaż I Ogólnopolskiego Pleneru Malarskiego „Krajeńskie Inspiracje”, gdzie zaprezentowano prace uczestników trwających ponad tydzień warsztatów. Wieczorem w kościele św. Anny odbył się tradycyjny „Koncert przy świecach” w wykonaniu kwartetu smyczkowego Prestige z wokalistką Judytą Wendą.
W niedzielę odbył się wielki finał całej imprezy. Najpierw o godz. 17:00 rozpoczął się Piknik Rodzinny Aktywnie i Zdrowo, podczas którego dzieci i rodzice mogli wziąć udział w wielu grach, zabawach i animacjach skierowanych prosto do nich.

Później na scenę wkroczył Dawid Kwiatkowski, który (podobnie jak Cleo) przyciągnął do Krajenki tysiące fanów swojej muzyki, a pierwsi zjawili się na stadionie już w sobotę o godz. 22:00, gdzie nocowali! Co najciekawsze, sam wokalista musiał przyjechać do Krajenki w asyście strażaków, ponieważ korek na jego koncert ciągnął się kilometrami, zarówno w stronę Złotowa jak i Piły.

Tłumy pod sceną świadczą o tym, że burmistrz Stefan Kitela oraz dyrektor Krajeńskiego Ośrodka Kultury, Karol Adler, doskonale dobrali repertuar do dni miasta. Samą organizację w mediach społecznościowych chwalą mieszkańcy nie tylko Krajenki. Osoby, które skomentowały wydarzenie na facebooku zlotowskie.pl nie mają wątpliwości, że Krajenka nie zawiodła. Ludzie chwalą to, że organizatorzy po prostu stanęli na wysokości zadania, świetnie organizując na przykład dojazdy do miejsc parkingowych.

W tym roku repertuar był jednak tak trafnie dobrany, że do Krajenki przyjeżdżali fani muzyki nawet spoza powiatu. Burmistrz nie ma wątpliwości, że słowa uznania należą się zarówno policjantom, strażakom, jak i służbom medycznym, ochroniarzom oraz wolontariuszom, którzy wzorowo wypełniali powierzone im zadania. Co więcej, podczas tak dużych wydarzeń nie doszło do żadnego nieprzyjemnego incydentu, gdzie służby musiałby interweniować. Spokój i kultura. Podczas koncertu Dawida Kwiatkowskiego kilka osób w tłumie słabo się poczuło, jednak szybko otrzymało niezbędną pomoc.

- Ten rok był wyjątkowy. Ogromne ilości ludzi na jednym i na drugim koncercie – mówi burmistrz i podaje, że w niedzielę na stadionie mogło być nawet do 5 tys. ludzi!
Zadowolony z przebiegu imprezy jest również dyrektor KOKu, Karol Adler, który w poimprezowym komentarzu chwali mieszkańców i przyjezdnych za to, że pokazali jak można bawić się w kulturalny sposób. Dziękuje również wszystkim służbom zaangażowanym w przygotowanie wydarzenia.
- Od strony organizacyjnej wszystko to, co miało zagrać, zagrało – podsumowuje.
Humorystycznie też podchodzi do nielicznych komentarzy, mówiących o tym, że w sobotę nie było żadnego dużego koncertu.
- Pół roku temu już wiedzieliśmy, że będzie padać deszcz – śmieje się. Pogoda w sobotni wieczór faktycznie była kapryśna, a dyrektor ze swoich decyzji, biorąc pod uwagę frekwencję, z pewnością się wybronił.
Hubert Nowak
Materiał promocyjny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kitela zrobił sobie igrzyska przed wyborami a ludzie dalej piją wodę dostarczaną azbestowymi rurami
wieczne marudzenie ! coś fajnego dzieje się w gminie - źle, nie dzieje się nic- też źle ! Ludzie, czy Wam ciągle coś musi przeszkadzać ?
No i tak powinien koncert wyglądać. A Cleo fenomenalna
A w Złotowie kicha...
A do kogo ten tekst tasiemiec. Krajenka potrafi i pokazuje to od lat. Złotów nie potrafi od dziesięciu lat a teraz to DNO, którego twarzą jest też Burmistrz. Jaka różnica, każdy mieszkaniec Złotowa wie i już nic nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedno co to PO-gonić go w wyborach za siódme góry za siódme lasy. Mieszkańcy w mieście nie chcą o nim słyszeć a co dopiero go widzieć. To to chodząca rozbiórka co się czego dotknie, na nawet PO-myślii to się w GÓWNO obraca. Taka to jego dla miasta praca. I pomyśleć że go dwa razy wybrano. Chyba mieszkańcom na złość zrobili to blokowi i osiedleńcy, którzy go w pierwszej kadencji nie poznali. Cóż, na ryby do Podgaj a na koncerty do Krajenki.
A guzik wiecie o imprezach, najlepsze robi Jasiłek w Okonku .....
najlepsze imprezy zaczynają się po północy, jak wyłączy lampy xD strach chodzić po ulicach bo albo nic nie widzisz i nikt nie widzi Ciebie. Albo widzisz gdzie idziesz i każdy widzi Ciebie. Jasiłek to w kosmos powinien być wystrzelony. Nie rozumiem skoro ludzie go wybrali i teraz niby wszyscy narzekają to dlaczego nie zrobicie referendum aby go odwołać ? Teraz to już nie można bo na wiosnę będą wybory. Co nie zmienia faktu, że słyszę o tym od kilku lat i jakoś trudno zwołać ludzi i powiedzieć "hej, odwołajmy go". Wy go wybraliście i wy zawsze możecie go odwołać.
Łoj...łoj...co za piękny weekend!!! My to sie z Halinką zabawili...łoj...łoj...jo żem aż specjalnie dla Halinki z kombaju zlazł!!! A co??? Robota poczeka,a żem Halince obiecywał: na dobre i złe...a,ze teraz nam sie tak dobrze żyje...łoj...łoj...13,14!!!A zem sie zabawił,az mi teraz nogi same tańcować chcą...a Halinka to teraz zrozumiała,co jej mama w gienach dała...A Cleo-Bogini...nasza...Polska Dziołcha.Jak śpiewał Rosiewicz:Najwięcej witaminy...trza popierać polskie rolnictwo,zeby na ulice nie wyłazili...I Cleo to robi...sama Natura i Duza Kultura!!!AKwiatek...łoj...łoj...to sie żoneczka zaraz podkochiwać zaczeła...az zrobiła sobie zdjęcie z Nim.A Hubercik nasz jakie fotki porobił.Złoty chłopok!!!My se z Halinką odbitki porobimy!!! Bo i zagranica sie pyta co i jak.Takie to Światowe wydarzenie było!!!Łoj...łoj...ale nie wszystkim to do śmiechu było...łoj nie!!! Szwagier przyjechał na PZL-u.A wyglądał jak po tygodniowym weselu!!! Robaka zapijał ze zgryzoty....że w koło sie rozwija,a Złotów sie zwija!!!Gnębi go to...ledwo dycha...że Głomia wysycha,a że ludzi nie szanują,zabytki rozkupują...juz planuje,ze "za cmentarzem" sie wybuduje.Albo pojedzie do Zakrzewa,bo tam rządzą młode drzewa!!!Ostatnio serce mu szwankuje,a lekarz rodzinny go ratuje...ale to nie z choroby idzie,tylko z niemocy na władze!!! A Halinka go pociesza:Był Ksiądz w styczniu po Kolędzie I gadał:"W tym roku biedy nie będzie"!!! I my w to wierzymy i sie bardzo cieszymy.A za rok wybory to będą "inne kolory"... Łoj...łoj...Krajenko,Krajenko Ma!!! Jakaś ty Piękna:)
Z tym zaangażowaniem policji to przesadzone mocno. Jeden patrol postawiony na Złotowska/Parkowa. Bez OSP słabiutko by było.
A co to osp? Obstawa Stępajacych Pijaków czy jak? Kim, że są te twory do czego. A wiem to ci co robią zdjęcia jak się drzewo o śmietnik obali. Policja twór historyczny za dużo imprez za mała płacą więc też mało ich jest, ale ci od śmietników pewnie siedzieli na ławkach z kufelkami
Ohhh nie przyjęli Cię w szeregi, że jadem plujesz?
A w Złotowie jak zwykle kicha! Nic się nie dzieje.
No cóż, pewno nie jesteś ze Złotowa
Złotów to kulturalne dno
Kitela zrobił sobie igrzyska przed wyborami a ludzie dalej piją wodę dostarczaną azbestowymi rurami
wieczne marudzenie ! coś fajnego dzieje się w gminie - źle, nie dzieje się nic- też źle ! Ludzie, czy Wam ciągle coś musi przeszkadzać ?
No i tak powinien koncert wyglądać. A Cleo fenomenalna