Reklama

Tanio znaczy gorzej?

25/05/2013 08:38
Gdzie w tym roku odbędą się gminne dożynki? Sołtysi z deklaracjami specjalnie się nie wyrywali, ze zdecydowanie większym zainteresowaniem spotkała się organizacja przyszłorocznego święta plonów

W czwartek, by omówić bieżące sprawy, zgłosić ewentualne wnioski i zastrzeżenia, a także wysłuchać gości specjalnych, w sali sesyjnej urzędu spotkali się sołtysi z terenu gminy Złotów. Zanim pod dyskusję poddano tematy typowo sołeckie, głos zabrała najpierw Marta Grocka z Centrum Informacji i Wspomagania Organizacji Pozarządowych, a potem Agnieszka Hołubowska z Regionalnego Oddziału EFS. Obie panie zachęcały sołtysów do nawiązania współpracy i aktywności skutkującej ubieganiem się o dofinansowanie wiejskich inicjatyw z różnorakich projektów. Wszyscy sołtysi zabrali do domu pokaźną ilość dokumentów, w których wyszczególniono różnorodne programy grantowe. W kontekście wystąpienia M. Grockiej głos zabrał radny Stanisław Małaczek, który zwrócił uwagę na fakt, że nie do końca sprawiedliwym jest kryterium dofinansowywania choćby kolonii, w których uczestniczą dzieci pochodzące ze wsi – w tej chwili ze środków korzystać mogą wyłącznie te, których rodzice opłacają składkę KRUS, tymczasem gros dzieci będących w tej samej sytuacji zostało tej szansy pozbawionych tylko ze względu na fakt, że ich opiekunowie podlegają ubezpieczeniu ZUS.

MNIEJ, A PORZĄDNIE
Podczas zebrania sołtysi zgłosili kilka spraw. Jedną z nich była jakość dokonywanych przez gminę zakupów. Konkretnie w przypadku ławostołów wypowiedziała się Joanna Śpiewak. Sołtys Górznej w wątpliwość poddała standard ich wykonania, przekonywała, że zamiast czterech ławostołów wolałaby dostać dwa, a porządnie wykonane. Jak mówiła, te, które sołectwo posiada, od początku przysparzają problemów. Co do ich jakości zastrzeżenia miał również sołtys Nowego Dworu Mieczysław Gadecki oraz sołtys Buntowa Barbara Lisowska, oboje do tematu podeszli jednak mniej emocjonalnie niż J. Śpiewak. Szefowa Górznej zwracała uwagę na fakt, że kryterium wyboru oferty nie zawsze powinna być cena, bo ta najniższa często nie idzie w parze z jakością. Wójt Piotr Lach mówił o tym problemie już wcześniej – choćby w kontekście krzeseł zakupionych do Kleszczyny, których konstrukcja pozostawia wiele do życzenia. Ostatecznie, jak przyznał Mateusz Marciniak, zajmujący się współpracą z sołtysami, ławostoły są objęte gwarancją, wójt poprosił zatem, by wszelkie problemy, w tym braki elementowe, pracownikowi gminy zgłosić. Pojawił się również pomysł, by pozyskiwane przez gminę w trakcie wycinki drzew drewno spożytkować na budowę solidnych ławek – wójt sugestię zaakceptował.
Podczas spotkania poruszony został również temat funduszu sołeckiego oraz problemów związanych z jego planowaniem. Pojawiły się prośby, by M. Marciniak bardziej zaangażował się w ich analizę oraz by – z racji większego aniżeli część sołtysów doświadczenia – podpowiadał im pewne rozwiązania. - Oczekuję pomocy, której nie otrzymuję – dało się słyszeć z sali. Radny Jarosław Maciejewski zaproponował, by spotkać się z M. Marciniakiem w sierpniu, jeszcze zanim sołtysi zadecydują, na co przeznaczyć swój fundusz i omówić planowane zadania.

DOŻYNKI DLA WSZYSTKICH
Ubiegłoroczne dożynki odbyły się w Nowinach, w tym roku kwestia święta plonów wciąż jest otwartą. Jak powiedział przewodniczący rady Sławomir Czyżyk, sołtysi, którzy chcieliby się ich organizacji podjąć, powinni złożyć pisemną deklarację w gminie. W trakcie spotkania lasu rąk nie było, sołtysi raczej licytowali się, kto będzie gospodarzem w przyszłym roku – w roku wyborów. Pieczynek, Radawnica – chętnych było kilku. Gdzie będziemy zakończenie żniw świętować w tym roku? Radni będą o tym dyskutować dzisiaj (środa), w trakcie wspólnego posiedzenia komisji.

[[reklama]]

Wójt poruszył również kwestię dnia, w którym dożynki miałby zostać zorganizowane – w ubiegłym roku odbyły się one w sobotę, co spotkało się z niezadowoleniem części rolników, dla których ten dzień jest pracującym i którzy uznali, że dożynki zorganizowano dla urzędasów, którzy mieli czas się pobawić. P. Lach nie ukrywał, że to słowa w jakiś sposób urzędników dotknęły, zwłaszcza, że odbywające się po gminnych wiejskie dożynki również zaplanowały były na sobotę. Temat uciął S. Czyżyk, który powiedział, że o tym, czy będzie to sobota, czy niedziela, zadecyduje tegoroczny gospodarz.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama