To nie był udany debiut na ławce trenerskiej Polonii Jastrowie Damiana Schaefera - jego zespół uległ czerwonej latarni ligi tracąc bramkę w ostatniej sekundzie. Tarnovia odniosła pierwsze i jakże ważne zwycięstwo w tym sezonie
Pierwsze spotkanie rundy wiosennej pomiędzy Polonią Jastrowie a Tarnovią Tarnówka nie mogło odbyć się w Jastrowiu, ze względu na zły stan murawy i częściowe oblodzenie boiska. Dlatego mecz został przeniesiony do Tarnówki, a podopiecznym Michała Cochóra w końcu udało się wykorzystać atut własnego boiska.
Nie wiele dobrego można powiedzieć na temat pierwszej połowy - oba zespoły nie forsowały tempa, raczej stawiając na dalekie zagrania, a dobra gra defensywna jednych i drugich spowodowała, że okazji podbramkowych było jak na lekarstwo. Wszystko zmieniło się już na początku drugiej odsłony. Piłkarze jeszcze dobrze nie wyszli z szatni, a już zrobiło się 0:1 dla Tarnówki (będącej w tym spotkaniu zespołem gości) za sprawą bramki Patryka Stawiszyńskiego.
Po tym golu spotkanie nabrało rumieńców, nie brakowało akcji podbramkowych zarówno po jednej jak i drugiej stronie boiska. Przewagę w posiadaniu piłki miała zdecydowanie Polonia Jastrowie, która raz za razem gościła pod polem karnym swoich rywali, jednak dobrze zorganizowana defensywa Tarnovii nie dopuszczała do oddawania groźnych strzałów. W drużynie gospodarzy czuć było brak chociażby Błażeja Forysia czy najlepszego strzelca zespołu, Łukasza Cyruka. Pomimo przewagi to goście oddawali groźniejsze strzały - raz dobrze w bramce zachował się Dawid Najdek, drugi raz Polonię uratował słupek, a raz piłka po strzale gości minimalnie minęła słupek.
Jastrowie nie pozostawało dłużne - piłkarze D. Schaefera również obili słupek bramki swoich rywali, ale przede wszystkim z minuty na minutę naciskali coraz mocniej. Opłaciło się to dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy w 93 min. sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę wyrównującą zamienił Łukasz Kamiński. Kiedy wydawało się, że to Polonia będzie mieć ostatnie słowo i dążyć do zgarnięcia kompletu punktów, Tarnovia przeprowadziła składną akcję, a po strzale Oskara Staronia futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.
Tym samym Tarnovia nie dość, że wyrwała komplet cennych punktów w ostatniej sekundzie meczu, to jeszcze zaliczyła pierwsze zwycięstwo i znakomity początek rundy jesiennej.
Polonia Jastrowie 1-2 Tarnovia Tarnówka

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!