W gminie Okonek koordynatorką badania została Teresa Popowicz
Akcja ta ma charakter ogólnopolski. Przeprowadzona zostanie z 13 na 14 lutego.
W gminie Okonek odpowiadać za nią będzie pani Teresa Popowicz, specjalista pracy socjalnej w tutejszym Miejsko - Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Do zadania tego powołał ją burmistrz Andrzej Jasiłek.
- Zwracam szczególną uwagę na trudność w dotarciu w dotarciu do osób bezdomnych, przebywających w miejscach niemieszkalnych i polecam wszystkim służbom miejskim udzielenie niezbędnej pomocy w celu przeprowadzania badania - w zarządzeniu z 7 lutego napisał burmistrz Okonka.
Poinformujemy Państwa o wynikach tego badania.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego takie zdjęcie, czy jego rolą jest straszenie ludzi. Przecież bezdomność to nie tylko wybór a system w którym żyjemy a który sprzyja powstawaniu bezdomności zarówno wśród starszych jak i młodych. Każdy z nas w jednej chwili bytowej, losowej czy zdrowotnej może stać się bezdomnym. Bezdomności nie powinniśmy pokazywać w sposób który podkreśla ich inność. Czy to już zwierzęta z populacji ekosystemu że należy przeprowadzać ich liczenie. Czy nic więcej dla nich nie można zrobić. Gdyby podejście służb tworzonych do walki z bezdomnością wykazywały więcej empatii , zrozumienia i cierpliwości to wiadomo by było ilu ich jest. Dlaczego Burmistrz nie powołuje do życia Rady do spraw bezdomności. Dlaczego nie obsadzi takiej rady ludźmi z zewnątrz którzy są wyczuleni na ludzkie cierpienie i krzywdę. Dlaczego do tworzonych rad powołuje się ludzi którzy mieli swój udział w zimnych instytucjach gdzie człowiek to tylko petent. Przykładem niech będzie nowo powołana Rada Kobiet, proszę popatrzeć kto tam jest, tylko im pióra w odpowiednim miejscu brakuje. Niech nikt nie mówi że te panie zajmą się np. bezdomnymi kobietami, jakoś nikt o tym nie słyszał. Tak bezdomność to szeroki temat ale poprzez spis inwentarza im się nie pomoże. Trzeba uruchomić instytucję realnej pomocy która już na początku zaistnienia bezdomności będzie monitorowała ich dążenie do wyjścia z niej choćby poprzez dostęp do pracy. Oni muszą do takiej instytucji i służby zaznaczam służby mieć zaufanie. Trzeba zacząć bezdomnych traktować jak jednych z nas i to nie poprzez noclegownie , czy darmowe posiłki. To bardzo ważne ale nie w systemie długofalowym bo takie podejście nie rozwiąże problemu bezdomności.
Do poprzednika: A jakie "podejście" proponujesz aby rozwiązać problem bezdomności? Jakieś konkrety, realne propozycje? Nie podasz żadnych, bo takie nie istnieją, napisałeś stek pobożnych życzeń, bardzo naiwnych zresztą, przypuszczam, że jesteś jeszcze bardzo młody, masz duże niebieskie oczy, czerwony nos i wyglądasz jak mały książę z bajki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Zauważ, że noclegownie i darmowe posiłki są właśnie wyrazem empatii i zrozumienia, o których przebąkujesz, tylko nie wszyscy bezdomni są gotowi z tego skorzystać, a wiesz dlaczego? Bo tam nie można chlać, mały książę z bajki. Dlaczego uważasz zdjęcie z artykułu za nieodpowiednie? Bo wszyscy powinni wyglądać tak jak ty? Nie, ten człowiek ze zdjęcia wygląda całkiem do rzeczy, ma smutne, ale rozsądnie patrzące oczy, zdjęcie trafnie oddaje sens tematowi artykułu. Jeżeli czymś cię dotknąłem, sorry, nie taki był mój zamiar, piszę na gorąco po przeczytaniu twego postu.
Naprawdę to liczenie odbędzie się w nocy: "Tej nocy będą liczyć bezdomnych"? Przecież w nocy nic nie widać, a jeszcze można zarobić czymś po łbie. Gdyby autor zdecydował się opisać wkrótce jak takie liczenie wyglądało od strony technicznej, to byłby fajny artykuł.
Do zaczynającego od do poprzednika. Z tym czerwonym nosem to opisałeś siebie doskonale a co do rozwiązań to czytaj ze zrozumieniem. I trochę więcej szacunku do wszystkich, życie wobec osób bezdomnych jest brutalne. Nie chciał bym abyś przekonał się o tym na własnej skórze. Co do liczenia bezdomnych to tak jak poprzednio mówię, to im w niczym nie pomoże.
Ja proponuję zatrudniać tych bezdomnych którzy chcą pracować zamiast zatrudniania ukraińców i wtedy może jakieś lokale socjalne dla tych bezdomnych czy coś. A nie ze prywaciarz będzie jeszcze narzekał ze z jego podatków fundują im zupkę a on zatrudnia banderowców pracujacych za pół darmo bo jest januszem.
A jak ich życie nabierze sensu to przestaną pić.
Dopóki nie przestaną pić, ich życie nie nabierze sensu. Taka powinna być kolejność. Jeden z programów tv Rinke na krawędzi doskonale ilustruje gdzie leży problemem i jaka jest specyfika bezdomności
Wiecznie nikt na ziemii nie żyje. Niema ludzi nieśmiertelnych. Często ten kto niema niczego w tym naszym (ulotnym) materialnym świecie , będzie miał wszystko w tym wiecznym...
Znam dużo młodych i w średnim wielu mieszkańców Złotowa i nie tylko którzy pili nałogowo przez wiele lat. Mieli wszywki , przebywali na detoksie i udało im się. Wyjechali do Niemiec, Holandii czy Anglii a wiedząc po co jadą oraz jakie zabezpieczenia czekają ich na miejscu podjęli pracę i dzisiaj przyjeżdżają do swoich rodzin jako bezstresowo goście którzy mają wśród nich uznanie czego nie można było powiedzieć jak byli tutaj przed wyjazdem. Słynne stali się powiedzenie,, co tam robisz, no to samo co tutaj, sprzątam gówno tylko za to mi płacą jak należy" i dlatego stać mnie na wiele także to że mogę tu przyjechać. Tak pracują tam i mieszkają już wiele lat też ci którym groziła bezdomność a nie byli pijakami. Wyjechały samotne matki z dziećmi którym groziły eksmisje bo nie było ich stać na czynsze i to komunalne a z opieki dostawały po 70 zł na kwartał.. Teraz sprawa jest trochę lepsza bo pozostające tu matki otrzymują 500+ rodzi się tylko pytanie, jaki jest powód że te pieniądze biorą też ci którzy zarabiają krocie i żyją dostatnie. Czy te 500+ dla nich to na drobne wydatki. Przecież to chore, w ten sposób topi się pieniądze które mogłyby pomóc wielu choćby poprzez wzrost płac. Przy ustalaniu prawa trzeba myśleć o stałym a nie tymczasowym bycie Polaków. Jeżeli na to nie pozwala Konstytucja należy ją zmienić.
Dlaczego takie zdjęcie, czy jego rolą jest straszenie ludzi. Przecież bezdomność to nie tylko wybór a system w którym żyjemy a który sprzyja powstawaniu bezdomności zarówno wśród starszych jak i młodych. Każdy z nas w jednej chwili bytowej, losowej czy zdrowotnej może stać się bezdomnym. Bezdomności nie powinniśmy pokazywać w sposób który podkreśla ich inność. Czy to już zwierzęta z populacji ekosystemu że należy przeprowadzać ich liczenie. Czy nic więcej dla nich nie można zrobić. Gdyby podejście służb tworzonych do walki z bezdomnością wykazywały więcej empatii , zrozumienia i cierpliwości to wiadomo by było ilu ich jest. Dlaczego Burmistrz nie powołuje do życia Rady do spraw bezdomności. Dlaczego nie obsadzi takiej rady ludźmi z zewnątrz którzy są wyczuleni na ludzkie cierpienie i krzywdę. Dlaczego do tworzonych rad powołuje się ludzi którzy mieli swój udział w zimnych instytucjach gdzie człowiek to tylko petent. Przykładem niech będzie nowo powołana Rada Kobiet, proszę popatrzeć kto tam jest, tylko im pióra w odpowiednim miejscu brakuje. Niech nikt nie mówi że te panie zajmą się np. bezdomnymi kobietami, jakoś nikt o tym nie słyszał. Tak bezdomność to szeroki temat ale poprzez spis inwentarza im się nie pomoże. Trzeba uruchomić instytucję realnej pomocy która już na początku zaistnienia bezdomności będzie monitorowała ich dążenie do wyjścia z niej choćby poprzez dostęp do pracy. Oni muszą do takiej instytucji i służby zaznaczam służby mieć zaufanie. Trzeba zacząć bezdomnych traktować jak jednych z nas i to nie poprzez noclegownie , czy darmowe posiłki. To bardzo ważne ale nie w systemie długofalowym bo takie podejście nie rozwiąże problemu bezdomności.
Do poprzednika: A jakie "podejście" proponujesz aby rozwiązać problem bezdomności? Jakieś konkrety, realne propozycje? Nie podasz żadnych, bo takie nie istnieją, napisałeś stek pobożnych życzeń, bardzo naiwnych zresztą, przypuszczam, że jesteś jeszcze bardzo młody, masz duże niebieskie oczy, czerwony nos i wyglądasz jak mały książę z bajki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Zauważ, że noclegownie i darmowe posiłki są właśnie wyrazem empatii i zrozumienia, o których przebąkujesz, tylko nie wszyscy bezdomni są gotowi z tego skorzystać, a wiesz dlaczego? Bo tam nie można chlać, mały książę z bajki. Dlaczego uważasz zdjęcie z artykułu za nieodpowiednie? Bo wszyscy powinni wyglądać tak jak ty? Nie, ten człowiek ze zdjęcia wygląda całkiem do rzeczy, ma smutne, ale rozsądnie patrzące oczy, zdjęcie trafnie oddaje sens tematowi artykułu. Jeżeli czymś cię dotknąłem, sorry, nie taki był mój zamiar, piszę na gorąco po przeczytaniu twego postu.
Naprawdę to liczenie odbędzie się w nocy: "Tej nocy będą liczyć bezdomnych"? Przecież w nocy nic nie widać, a jeszcze można zarobić czymś po łbie. Gdyby autor zdecydował się opisać wkrótce jak takie liczenie wyglądało od strony technicznej, to byłby fajny artykuł.