Nie było klasyfikacji. Nie wręczano dyplomów i pucharów. Jedyną nagroda była wspaniała zupa gulaszowa
Aktywnie powitali w Okonku wiosnę biegacze i kijkarze. W ramach cyklu imprez w każdej z pór roku, rozegrano bieg na dystansie 7 kilometrów, taki sam odcinek musieli pokonać entuzjaści nordic walking.
Podobne konkurencje, z tym, że na nieco krótszym dystansie były do pokonania w Nowy Rok. Mimo, że inni odpoczywali po sylwestrowych szaleństwach, to znalazła się jednak grupka zapaleńców, którzy postanowili powitać 2014 rok czynnie, na świeżym powietrzu.
[[reklama]]
W niedzielę na starcie stanęło jeszcze więcej zawodników, w tym kilku spoza Okonka. Co warte podkreślenia, rozpiętość wiekowa pomiędzy najmłodszym i najstarszym zawodnikiem, wynosiła ponad 50 lat. Wszyscy startujący pokonali wyznaczony dystans.
Wymyślony i organizowany przez radnego Jana Czekałę cykl ma na celu zmobilizowanie amatorów biegania i nordic walking do udziału w imprezach o szerszym zasięgu.- Ludzie czasami krepują się brać udział w masowych biegach bo boją się, że nie zajmą wysokich miejsc. Taka impreza jak dziś, ma pokazać, że nie tylko o wyniki chodzi, chociaż rywalizacja jest mile widziana - podkreśla Jan Czekała.
[[reklama]]
Dlatego też nie prowadzono żadnej klasyfikacji zawodników, nie było też nagród. Jedyną nagrodą była wspaniała zupa gulaszowa.
Zawodnikom, w tym kilku spoza Okonka, za udział w imprezie podziękował burmistrz Mieczysław Rapta oraz Małgorzata Lewandowska – Apryas, dyrektor Szkoły Podstawowej w Okonku, w której był start i meta zawodów.
Przed zawodnikami jeszcze dwa konkursy: letni i jesienny.
Ryszard Mikietynski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze