Głowy nikt za to nie da, Błażej Redzimski, komendant jastrowskiego komisariatu liczy jednak, że takie auto, jakiego potrzebują policjanci (a więc z przedziałem dla osób zatrzymanych i z wysokim podwoziem), w końcu uda się kupić. Nadzieję na to ma również burmistrz Piotr Wojtiuk oraz radni jastrowskiej rady miejskiej, którzy w przeszłości już dwukrotnie wyrażali zgodę na zabezpieczenie w budżecie pieniędzy stanowiących dotację do zakupu radiowozu. Za każdym razem dofinansowanie wracało, ponieważ policjanci – jak nie raz zaznaczał burmistrz: słusznie – rezygnowali z zakupu samochodu. Powód? Auta, które w ramach przetargu ogłaszanego i rozstrzyganego na poziomie komendy głównej mogli pozyskać, nie spełniały ich oczekiwań. Przypomnijmy, w roku 2014 w grę wchodził opel corsa, samochód, który – jak mówił Błażej Redzimski – w jego ocenie dla policjantów był zbyt mały, w 2015 natomiast – skoda yeti. Auto większe, ale bez przedziału dla osób zatrzymanych, który zdaniem komendanta jest funkcjonariuszom niezbędny, ponieważ pozwala na bezpieczny transport osób, często zabieranych z ulicy oraz będących w różnym stanie – tak fizycznym, jak i psychicznym.
Nowy radiowóz, jeśli oczywiście uda się go pozyskać, co prawda będą użytkować policjanci, ale proszę pamiętać, że będzie on służyć mieszkańcom miasta i gminy. Im policjanci będą sprawniejsi, tym większe bezpieczeństwo będą im w stanie zapewnić
Reklama
– profity płynące ze wsparcia zakupu auta przez samorząd prócz Błażeja Redzimskiego wskazywał także uczestniczący w sesji zastępca komendanta powiatowego Robert Chwedczyk.

Zastępca komendanta powiatowego Robert Chwedczyk wskazywał, że radiowóz wpływa na bezpieczeństwo mieszkańców
Po szczególne argumenty funkcjonariusze nie musieli sięgać – samorządowcy zdania nie zmienili. I tym razem byli przekonani, że radiowóz, który będzie w stanie dojechać w każdy zakątek gminy (a do tych najodleglejszych nisko zawieszoną kią, pieszczotliwie nazywaną „kijanką”, naprawdę trudno jest dotrzeć) jest w komisariacie niezbędny. Po raz trzeci z kolei zgodzili się więc, by burmistrz złożył w komendzie powiatowej samorządową deklarację wsparcia zakupu nowego auta.
Wtorkowe rozmowy na temat dotacji były pokłosiem pisma, jakie do władz gminy skierowała komendant powiatowa. Beata Różniak-Krzeszewska zawarła w nim prośbę o udzielenie finansowego wsparcia, którego wysokość z góry została jasno określona. Mowa o modelu pół na pół, czyli zakupie radiowozu w tzw. sponsoringu – ze środków własnych policji oraz tych pochodzących z kasy samorządu.
Przy założeniu, że koszt pozyskania auta typu suv (w wersji oznakowanej) osiągnie poziom 85 tys. zł, gmina będzie musiała wyłożyć 42.500 zł. Nie mniej, ponieważ – jak zaznaczyła komendant – w razie nie spełnienia 50% kryterium dofinansowania ze strony samorządu, wyklucza się możliwość uzyskania dotacji ze środków policji.
Radni oraz burmistrz przystali na tę propozycję.
Miejmy nadzieję, że tym razem się uda, że do zakupu nareszcie dojdzie
– podsumował burmistrz, dodając, że pieniądze, o których mowa, zostaną zabezpieczone na rzecz policji podczas marcowej sesji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dyplomacja ?!?!?! Tutaj na ta cholerę to bat potrzebny, a nie dyplomacja!!!!!!
Jak na Jastrowie to kupic im "Kunia". Tak czy inaczej podatnicy sponsoruja pojazdy Policji. Jezeli biega o dzielnicowych to akurat Pan Bożek jest prawdziwym Policjantem. Mialem kilka razy mozliwosc ogladania go podczas interwencji i dyplomacji w zalatwieniu i rozwiazaniu problemow miedzy zwasnionymi stronami lub dyplomacji podczas interwencji ma wiecej pod paznokciem niz wiekszosc "trociniakow" w mundurze policjanta. Zawsze uswiadamial konsekwencje nieprawidlowych postepowan innym zanim siegal po gorsze srodki. Tak powinien dzialac Policjant. Kiedys jeszcze Kapusta byl w miare rzeczowy, dyplomatyczny i konsekwentny no ale ciemna strona mocy go pozarla.
Trzeba było brać Yeti i nie marudzić. W cenie 85 tysi razem z przystosowaniem pojazdu do warunków policji to nie wiem czy starczy na Dustera.
Patrząc na Twoją składnie wypowiedzi to Ty tępa dzida jesteś
Mam nadzieje, ze Jastrowska Policja dostanie dobry radiowoz zeby zbierac tych pijakow i cwaniakow co to pod nocnymi wystaja. Nawet w Niedziele przejsc nie mozna po chodniku taki chlew robia jak bydlo sie zachowuja. A Policjanci to bradzo mili ludzie i sie nie cackaja z gowniarzami. Pozdrawiam wszystkich Policjantow z Jastrowia. Zrobia porzadek w tym miescie jak dostana radiowoz .
Partycypowanie w zakupie sprzętu dla Policji to pośrednio w pewnym sensie uzależnianie jej od lokalnych włodarzy samorządowych za podatnika pieniądze. Był przypadek gdy jeden z nich po ,,coś tam, coś tam"" narozrabiał w barze co skończyło się bójką i jego reanimacją co ,,rozeszło się po kościach"" a przeciętny mieszkaniec oskarżony o ,,prowadzenie pojazdu"" w postaci roweru po chodniku po spożyciu jednego piwa dostaje ,,z grubej rury"" bo nie miał wpływu na pozytywne (a może głośno zaoponował?) decyzje sponsorowania Policji.
Zacznijmy od tego,który policjant w jąstrowiu czy to po cywilu czy jako funkcjonariusz ma odwagę poruszać się po mieście pieszo? Prosta odpowiedz - żaden! głównym powodem nie jest tylko strach przed ludźmi jednak brak szacunku ze strony społeczeństwa na który zapracowali swoją głupota. Czy cwaniactwo i prowokacje kiedy mają na sobie mundur to dobra postawa? Później bojąc się na narażenie na wstyd rodziny nie pozwalając zabrać jej na np zwykły obiad powiedzmy w restauracji na terenie miasta?
tak sie zastanawiam, po co im radiowoz?? Niech zapieprzaja pieszo, badz konno...Po co draznic Unie i ich przepisy a tymbardziej policja powinna dawac przyklad i nie truc atmosfery spalinami...niech beda eko bo i tak do niczego innego sie nie nadaja jak do lapania przemytnikow narkotykowych ktorzy przemycaja wieczorami po gramie maryski aa i nawet strzelac nie potrafia wiec auto zbedne...
Trochę sportu! Jestem pewnien, że ani jeden by mnie nie dogonił. Sport!
I nie będą wtedy tak wyglądać, ale zapewne z 10-15 kilo przybędzie :)
Jak by chodzili pieszo to większe by mieli poważanie na mieście. Ale musi być samochód i to z wygodami bo jest zimno to trzeba się grzać a jak jest ciepło to i klima utrzyma komforcik o siedzeniach już nie wspomnę.
Dyplomacja ?!?!?! Tutaj na ta cholerę to bat potrzebny, a nie dyplomacja!!!!!!
Jak na Jastrowie to kupic im "Kunia". Tak czy inaczej podatnicy sponsoruja pojazdy Policji. Jezeli biega o dzielnicowych to akurat Pan Bożek jest prawdziwym Policjantem. Mialem kilka razy mozliwosc ogladania go podczas interwencji i dyplomacji w zalatwieniu i rozwiazaniu problemow miedzy zwasnionymi stronami lub dyplomacji podczas interwencji ma wiecej pod paznokciem niz wiekszosc "trociniakow" w mundurze policjanta. Zawsze uswiadamial konsekwencje nieprawidlowych postepowan innym zanim siegal po gorsze srodki. Tak powinien dzialac Policjant. Kiedys jeszcze Kapusta byl w miare rzeczowy, dyplomatyczny i konsekwentny no ale ciemna strona mocy go pozarla.
Trzeba było brać Yeti i nie marudzić. W cenie 85 tysi razem z przystosowaniem pojazdu do warunków policji to nie wiem czy starczy na Dustera.