Duża wytwórnia: mogłem podpisać kontrakt. Kościoły: dzięki nim przeżyłem. Maya Thomas: najciekawszy żeński głos, jaki słyszałem. Nowa płyta: wierzę, że zagrają najlepsi w Polsce. Z Dawidem Krzykiem rozmawia Mariusz Leszczyński
Byłeś już pracownikiem korporacji, potem zajmowałeś się ubezpieczeniami, fotowoltaiką... Naszedł czas, że Dawid Krzyk postanowił robić to, co robi najlepiej, czyli śpiewać?
Wiesz, śpiewać to ja chciałem od zawsze, tylko że brakowało mi odwagi, by postawić wszystko na jedną kartę i powiedzieć: tak, to jest to, co chcę robić i z tego chcę żyć. Trochę lat musiało upłynąć, by nabrać tej pewności siebie i uwierzyć, że mój śpiew, moje teksty, moja muzyka podobają się ludziom. Kiedy przyjechałem tu 15 lat temu, byłem młodym człowiekiem.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!