W sobotni wieczór odbył się międzypaństowy mecz, na który do hali widowiskowo sportowej przybyło mnóstwo widzów i zaproszonych gości. Byli mistrzowie i wicemistrzowie Polski
Polska kontra Francja
Zanim pięściarze wyszli na ring w sobotni poranek odbyła się ceremonia ważenia bokserów. Zarówno Polacy jak i Francuzi musieli zmieścić się w limicie wagi, w której mieli później walczyć. Wzorem największych gal bokserskich walka psychologiczna zaczęła się wtedy na dobre - groźne miny, spojrzenie w oczy. Jeden z zawodników miał nadwagę i nie pozostało mu nic innego jak przywdziać dres i przez godzinę walczyć o zbicie kilku gramów – udało się. Około godz. 19.00 w złotowskiej hali odbyło się 7 walk meczowych i 4 towarzyskie. Był konferansjer i cała hala kibiców, spragniona dobrych walk na pięści. Po przedstawieniu zawodników Polski i Francji na ring wkroczyli aktorzy widowiska. W narożniku polskim był trener kadry narodowej młodzieżowców Zbigniew Raubo i II trener Jan Bezimienny. Po drugiej stronie narożnika stał Mr Marian Chomez i Mr Michel Gilbert.
Zawodnicy zaczęli od najlżejszej wagi, 49 kg. Pojedynek Karol Judin - Antoni Chapat zakończył się remisem. Kolejna walka to 52 kg: Tomasz Smerdel – Anin Casagne, zwyciężona przez Polaka. W wadze 56 kg spotkali się Marek Pietruszczyk i Christophe Lopez i tym razem polski bokser zwyciężył. Wynik 5:1 dla Polski. Podrażniło to Francuzów, którzy w następnej walce pewnie zwyciężyli przez r.s.c w II rundzie. W wadze 60 kg Krystian Kułag nie miał dużo do powiedzenia z Sofiene Onmiha. W wadze 64 kg Kazimierz Łęgowski wygrał pojedynek przez walkower. Michał Ostrowski z Cios Gilowice Adamek ze względu na brak przeciwnika zawalczył ze złotowianinem Przemysławem Pikulikiem. Tegoroczny mistrz Polski zwyciężył naszego krajana, który jednak starał się dzielnie dotrzymać kroku zawodnikowi z Gilowic. Kolejna walka to Jordan Kuliński i Lacer Nogaus. Sędziowie wskazali na zwycięstwo Polaka, który w tej walce, zdaniem niemal wszystkich zgromadzonych kibiców pięściarstwa, był bokserem gorszym. To jedyny zgrzyt tego historycznego meczu międzypaństwowego.
W przerwach między zawodami publiczność rozgrzewała grupa taneczna Top Toys. Podczas pojedynków słychać było podpowiedzi dla bokserów od zgromadzonej publiki - a to szybszy lewy prosty, a to lepsza praca nóg, prawy podbródkowy – domagali się pasjonaci boksu. W kolejnym pojedynku Jeremy Nouar pokonał Jakuba Goleniowskiego i 2 punkty na koncie zapisali trójkolorowi. Ostatnia walka to pojedynek wieczoru - w wadze 91 kg spotkali się tegoroczny mistrz Polski Paweł Wierzbicki i Paule Ombe Biongolo. Sam pojedynek był ciekawy i stał na dobrym poziomie. Wygrał go Polak i całe spotkanie Polski i Francji zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 13:5.
Wśród sędziów byli Wojciech Nagórny, Wojciech Blaszak, Sebastian Nec, Łukasz Domel, Michał Trojan, Laurent Zuli i Czesław Trusiński. Do Złotowa przyjechał również prezes wielkopolskiego okręgu bokserskiego Zdzisław Nowak. Na zakończenie odbyło się wręczenie pucharów i wyróżnień dla najlepszych zawodników. Trener Zbigniew Raubo podkreślił, że teraz nadszedł czas, aby reprezentacja Polski zabrała się za skórę drużynie Rosji!
Dużą pomoc w organizację meczu mieli: Złotowskie Centrum Aktywności Społecznej, CWK Zacisze, burmistrz miasta Złotowa Stanisław Wełniak i wiele lokalnych firm. Trzeba dodać, że mimo niefortunnej pory meczu bokserskiego, który zlał się z terminem meczy na Euro 2012, warto było przyjść, zobaczyć walczących zorganizowaną na dobrym poziomie galę bokserską w Złotowie. Karol Zabel
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze