Reklama

Trzeba będzie liczyć się ze Skicem

30/06/2020 05:00

W Skicu rośnie mała piłkarska potęga. Dwa lata temu grali jeszcze w lidze powiatowej, by od nowego sezonu spróbować zawojować A Klasę. Być może pomoże im w tym Ryszard Ludewicz.

Gdyby trzy lata temu powiedzieć komuś w Skicu, że lokalny Piast w 2020 roku rozpocznie rozgrywki w pilskiej A Klasie, być może wielu pukało by się w czoło z niedowierzania. Do tej grupy na pewno nie należeliby prezes Piasta, Ryszard Brząkała i zawodnik prowadzący zespół, Adrian Czyżyk.

Piłka nożna w tej niewielkiej wsi narodziła się jeszcze przed II wojną światową – są dowody na to, że w 1936 r. funkcjonował tu już pełnoprawny zespół. Na przełomie wieków bywało różnie – Piasta było można oglądać zarówno w A Klasie, jak i połączonego przez względy finansowe z Krajną Sławianowo. W ostatnich latach wieś mogła żyć meczami swojej drużyny jedynie w lidze powiatowej. To jednak dla kierujących klubem było zdecydowanie za mało.

Reklama

Niektórzy mówią, że Piast cofnął się na tyle, że stanął na krawędzi upadku. Całe szczęście we wsi są ludzie, którym zależało na kontynuowaniu tradycji – do nich zalicza się m. in. prezes Ryszard Brząkała, który teraz może z dumą mówić o swoim zespole. Bo Skic piłkarsko jest coraz mocniejszy i chodzi tu zarówno o poziom zawodników, jak i sam obiekt.

Gminne Wembley, tak czasem mówi się o boisku w Skicu


– Od jakiegoś czasu zespół zaczął przyciągać ludzi, którzy chcą cieszyć się grą, a nie takich, którzy mieliby to robić z przymusu, licząc dni od niedzieli do niedzieli – mówi prezes Brząkała. Bazując na miejscowych graczach oraz piłkarzach z innych miejscowości, którzy nie mieli gdzie grać, Piast Skic stanął na progu nowego początku. Najpierw wystawiono mocną drużynę do ligi powiatowej, by rok później zapukać do drzwi B–klasy.

Reklama

– Chcieliśmy iść wyżej, żeby zacząć grać „o coś” – mówi Ryszard Brząkała.

– Tu przynajmniej każdy mecz rozgrywa się w jakimś celu, czy o awans, czy o utrzymanie. A w powiatówce na dłuższą metę jaki jest sens gry? – pyta.

– Kilku rozwojowych młodych chłopaków powiedziało nam wprost, że chcą nowych wyzwań, że jeśli nie pójdziemy wyżej, to oni odejdą. To też był dla nas bodziec do gry w rozgrywkach WZPN – dodaje Adrian Czyżyk.

Piast spełnił warunki licencyjne, jakie stawia Wielkopolski Związek Piłki Nożnej i w połowie 2019 r. rozpoczął swoją przygodę w B Klasie.

Reklama

– Chcieliśmy się ograć, zobaczyć, na co nas stać – skromnie mówi prezes.

– Grają tam bardziej doświadczone ekipy, jednak po kilku meczach już wiedzieliśmy, że będziemy się bić o najwyższe cele. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Przegraliśmy tylko trzy spotkania, które, patrząc po przebiegu meczu, powinniśmy wygrać i spokojnie być na pierwszym miejscu – komentuje.

A tak Skic zajął drugą lokatę, gromadząc tyle samo punktów co Leśnik II Margonin, jednak przegrywając z nimi bezpośredni pojedynek. Niespodziewany awans do A Klasy stał się zatem faktem już po pół roku, kiedy z powodu pandemii koronawirusa dalsze rozgrywki trzeba było odwołać. Teraz zawodnicy ostro trenują dwa razy w tygodniu, by 15 sierpnia móc powrócić do rozgrywek ligowych. I faktycznie, na treningu pojawia się nawet 20 piłkarzy – część ze Skica, część z ościennych wiosek, kilku młodych zawodników Sparty Złotów, którzy powrócili z wypożyczenia z Włókniarza Okonek. Prezes nie kryje, że jest bardzo zadowolony ze współpracy ze złotowską Spartą i ma nadzieję, że będzie dalej szła w dobrym kierunku.

Reklama

Prace w Skicu postępują bardzo szybko. Latem budynek powinien być już gotowy


Tym co wyróżnia Piasta na tle innych zespołów jest sam stadion, który niedługo może stać się prawdziwą wizytówką wsi. Trzeba przyznać, że Skic ma murawę, której mogą pozazdrościć zespoły z okręgówki, a być może i niektóre z IV ligi. Piękna, zadbana trawa z własnym systemem nawadniania zachęca do gry. Obecnie mecze zespołu można oglądać tylko na stojąco, ale w najbliższym czasie zmieni się i to – około 100 krzesełek stanie z boku boiska, aby kibice mogli komfortowo obserwować a–klasowe zmagania. Za płotem zostanie utwardzony parking, ale najważniejsze dzieje się w temacie szatni. A te będą „na medal”. Zaplecze dla piłkarzy i sędziów powstaje dzięki dofinansowaniu projektu z programu „Szatnia na medal”.

Reklama

Wydaje się, że potencjał Piasta dostrzegł Ryszard Ludewicz – jeden z najbardziej doświadczonych trenerów naszego regionu. Być może to on od przyszłego sezonu poprowadzi zespół Piasta, jednak póki co nie chciał się wypowiadać w tej sprawie. Na razie bacznie przygląda się treningom i zastanawia, czy warto przenosić się tu z Włókniarza Okonek. W Okonku z kolei wydają się być pogodzeni z jego odejściem, co potwierdza prezes Włókniarza Sławomir Miara.

Hubert Nowak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-29 19:17:11

    Po sezonie spadek pewny .....A i zmiana cocha też Rychło.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-29 20:05:56

    Ze skica gra tam Może 3 lub 4 zawodników A reszta to Piesno. A więc drużyna powinna się nazywać ,, Piast Piesno " A to oznacza ze to juz gmina Łobzenica to niech stamtąd ciągną pieniądze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-06-29 21:04:46

    A powiec na której wiosce grają wszyscy z danej wsi wymień mi chociaż jedną

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama