Decyzja Rady Nadzorczej uruchomiła lawinę pytań, domysłów i emocji. W tle informacje o finansach, inwestycjach i napięciach z pracownikami. Czy to tylko personalna roszada, czy początek końca pewnej epoki?
Funkcji prezesa zarządu „Rolnik” Spółdzielni w Złotowie nie pełni już Magda Brylańska–Ziomek. Informacja z ostatnich dni odbiła się szerokim echem w mieście i okolicy. M. Brylańska–Ziomek została prezesem kilka lat temu. Przejęła ster po Kazimierzu Brewce, który kierował spółdzielnią przez prawie trzy dekady. M. Brylańska–Ziomek wcześniej kierowała należącym do „Rolnika” składem opału przy ulicy Kolejowej. Kilka lat temu zdecydowano, żeby powierzyć jej stery spółdzielni. Od niedawna „Rolnik” ma jednak nową prezes, decyzja zapadła w ostatnich dniach stycznia.
Kompetencje do pozbawienia funkcji prezesa ma m.in. zebranie przedstawicieli. W takim modelu odwołanie mogłoby odbywać się dwuetapowo: zebranie przedstawicieli mogłoby nie udzielić absolutorium, a następnie – w konsekwencji – mogłoby dojść do odwołania z funkcji. W tym przypadku stało się...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stasiu czy ten pan z lewej to Twój kolega?
Z prawej, Stasiu jest po lewo
Pamiętacie? Lata temu prezes ( celowo małą literą) PSS niejaki" szyja " kroił majątek firmy na plasterki tak, by starczało na wypłaty jemu i świcie. Jak się kiełbacha skończyła, to się zawinął i tyle go widziano.Jak będzie z " Rolnikiem"? Co latami robiła Rada Nadzorcza? Czy reagowała na zmiany na rynku ( mniejszy popyt na węgiel, nawozy dowożone do rolników lub bezpośrednio na pola,zmiany nawyków klientów co do asortymentu, składu i jakości pieczywa i wędlin, asotryment art. budowlanych)? Leśne dziadki wsadzili na stanowisko prezesa mało kompetentną ( vide zamknięte delikatesy na Wojska Polskiego i to, co wyżej) kobietę, którą - w razie kłopotów można odstrzelić- i spoko! Można było się zadekować na Wawrzyniaka i w ciszy, bez wyrywania rąk i zaprzątania głów spokojnie spędzać czas.A co teraz?
Daś!!! Dlaczego i jakim prawem w swoim komentarzu słowami " kobietę, którą w razie kłopotów można odstrzelić- i spoko!", niejako nawołując do zabójstwa, grozisz byłej pani prezes! Czy przed napisaniem tego nie zastanowiłeś się nad tym za jakie słowa do nie określonej z imienia i nazwiska osoby a ( J. Owsiaka ), została skazana 67 letnia emerytka za słowa "gin człeku, dość okradania" co zostało uznane za zniesławiające/znieważające go przez co poczuł zagrożenie dla swojego życia.Ty poszedłeś jeszcze dalej niż emerytka, po co?
Ta kobieta w ogóle nie powinna niegdy zostać prezesem rolnika!
A Brewka powinien nim być? Dawny prezes Pan T.Kokowski mawiał: "Biedny prezes,bogata spółdzielnia. Bogaty prezes, biedna spółdzielnia", był prezesem ponad 30 lat... A K. Brewka jak się ma do tych słów??? Niech sobie każdy sam odpowie.
Tak to prawda
.... mianujacy mial swoj cel.
To nie mogło się inaczej skończyć.
A kto teraz zarządza Rolnikiem?
Wilk
Trzeba było zostać z Bartasem i jechać do UK.
Główna winę ponosi nominujacy.
Oliwa okazała się sprawiedliwa. Na ten moment czekało wielu pracowników. Pani Brylańska-Ziomek nie powinna zarządzać nawet własnym podwórkiem a co dopiero spółdzielnią. Brak kompetencji i arogancja biły po oczach. Niestety ta Pani i tak niczego nie zrozumie, totalny przerost formy nad treścią.
Zwolniła kilku nierobów, no i. Klops
Pięć, dziesięć, piętnaście, dwadzieścia, trzydzieści lat i nic się nie zmienia. Ciągle te same śliczności.
Samo zdjęcie mimo obustronnych win wobec sytuacji spółdzielni jak i wielu mieszkańców pokazuje, kto i z jakim skutkiem dla jednej ze stron może zamieść ją pod dywan. Żadna ocena sytuacji w samym GS Rolnik nie zmaże z sumień obu prezesów wzajemnych win i tego co zrobili tym, którzy im ufali by po wielkich wątpliwościach znowu zaufać po to aby na ich oszustwie stracić podwójnie! Z tego co oboje pokazali jeden w ciągu 30 lat drugi po czterech latach w swoich wzajemnych oskarżeniach, mieszkańcy znając obu prezesów, mogą sami wyciągnąć wnioski by ocenić sytuację jak i to, kim oni byli i są!
Do "po słowie": człowieku, przecież to powszechnie używana przenośnia! Wyczuj sens. Byłą Panią Prezes znam i życzę Jej jak najlepiej.
Wyrazy współczucia dla Pani Prezes. Kobieta żyły sobie wypruwała, żeby uczynić z Rolnika dobrze prosperującą firmę, ale wielki hamulcowy nie potrafił odejść na emeryturę. A gdy wóz ciągną dwa konie, ale każdy w inną stronę, to katastrofa pewna. Małe świństwa dały jeden wielki krach. Powinien się ktoś wstydzić, i to na pewno nie p. Brylanska.
Stasiu czy ten pan z lewej to Twój kolega?
Z prawej, Stasiu jest po lewo
Pamiętacie? Lata temu prezes ( celowo małą literą) PSS niejaki" szyja " kroił majątek firmy na plasterki tak, by starczało na wypłaty jemu i świcie. Jak się kiełbacha skończyła, to się zawinął i tyle go widziano.Jak będzie z " Rolnikiem"? Co latami robiła Rada Nadzorcza? Czy reagowała na zmiany na rynku ( mniejszy popyt na węgiel, nawozy dowożone do rolników lub bezpośrednio na pola,zmiany nawyków klientów co do asortymentu, składu i jakości pieczywa i wędlin, asotryment art. budowlanych)? Leśne dziadki wsadzili na stanowisko prezesa mało kompetentną ( vide zamknięte delikatesy na Wojska Polskiego i to, co wyżej) kobietę, którą - w razie kłopotów można odstrzelić- i spoko! Można było się zadekować na Wawrzyniaka i w ciszy, bez wyrywania rąk i zaprzątania głów spokojnie spędzać czas.A co teraz?