Od kilku dni wśród kierowców krąży temat nietypowej sytuacji przy jednej z dróg powiatowych. Sprawa wzbudza coraz większą ciekawość, bo mimo upływu czasu pozostaje bez wyraźnego finału.
Do naszej redakcji wpłynęło zgłoszenie od mieszkańców, którzy zwrócili uwagę na pozostawiony w lesie przy drodze powiatowej samochód. Jak relacjonują, widok wraku budzi niepokój kierowców – wielu, mijając to miejsce, myśli, że doszło tam do kolejnego wypadku. Inni sygnalizują, że pozostawiony pojazd może stwarzać zagrożenie dla ruchu. Samochód, o którym mowa, brał udział w zdarzeniu drogowym 1 listopada nieopodal Osowa. Doszło tam do zderzenia mercedesa ze skodą. Według ustaleń policji kierująca mercedesem nie dostosowała prędkości do warunków na zakręcie i zjechała na przeciwległy pas, doprowadzając do zderzenia. Kobieta w ciąży trafiła do szpitala, a policjanci ukarali ją mandatem w wysokości 1500 zł i 10 punktami karnymi.
Działania służb na miejscu wypadku zakończyły się tego samego dnia, jednak – jak wynika z ustaleń redakcji – uszkodzony pojazd nie trafił na parking depozytowy, choć zwykle tak się dzieje. Mercedes przez pierwszy tydzień stał tuż przy drodze, widoczny z jezdni. Po kilku dniach został przestawiony w inne miejsce.
O sprawę zapytaliśmy Powiatowy Zarząd Dróg w Złotowie. Zarządca potwierdził, że ma wiedzę o wraku, lecz nie otrzymał od policji żadnego zgłoszenia o konieczności jego usunięcia. Bez takiej informacji PZD nie ma podstaw prawnych, by podjąć działania i odholować pojazd.
Z kolei – jak ustaliliśmy – właścicielka mercedesa zobowiązała się tuż po zdarzeniu do usunięcia pojazdu, jednak mimo upływu trzech tygodni nie zrobiła tego. W międzyczasie auto zostało niemal całkowicie rozebrane: brakuje kół, tablic rejestracyjnych i wielu elementów wnętrza.
Wrak nadal stoi w lesie, a kierowcy przejeżdżający tą trasą wciąż zwracają na niego uwagę. Choć wszystkie strony znają już sprawę, pojazd pozostaje w tym samym miejscu, stopniowo niszczejąc i wzbudzając kolejne pytania mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dokładnie 3 tygodnie.Juz nie czekam.Poprostu się "delektuję naturą"Jeżeli się jeszcze komuś do czegoś przydam-to zapraszam.Wiecie gdzie jestem.
Już jadę Złomku! Jeszcze cię wyklepiemy i sprzedamy jako bezwypadkową perełkę od emeryta z oryginalnym przebiegiem 50k.
Na logike to jest dobre i powinni to stosowac wszedzie gdzie sa miejsca o duzym naterzeniu ruchu bo taki wrak daje do myslenia kierowcom i pokazuje ze nie warto cisnac gaz do podlogi .no i jak nie wiadomo o co chodzi to chyba jasne????zł
Trzoda chlewna zaraz go rozbierze.
A koła zabrane.
Dokładnie 3 tygodnie.Juz nie czekam.Poprostu się "delektuję naturą"Jeżeli się jeszcze komuś do czegoś przydam-to zapraszam.Wiecie gdzie jestem.
Już jadę Złomku! Jeszcze cię wyklepiemy i sprzedamy jako bezwypadkową perełkę od emeryta z oryginalnym przebiegiem 50k.
Na logike to jest dobre i powinni to stosowac wszedzie gdzie sa miejsca o duzym naterzeniu ruchu bo taki wrak daje do myslenia kierowcom i pokazuje ze nie warto cisnac gaz do podlogi .no i jak nie wiadomo o co chodzi to chyba jasne????zł