W minionym roku w gminie było stosunkowo bezpiecznie – tak wynika ze sprawozdania przedstawionego radnym przez Marka Mikietyńskiego, komendanta oddziału Miejsko–Gminnego OSP w Okonku. Jednym z tych najniebezpieczniejszych zdarzeń w 2016 roku był wybuch butli z gazem w Anielinie, w którym zniszczeniu uległ budynek mieszkalny. Na szczęście nikt nie stracił życia. Druhowie najczęściej otrzymywali zgłoszenia do miejscowych zagrożeń, w tym głównie usuwania plam oleju na jezdniach i agresywnych owadów. Marek Mikietyński na minionym posiedzeniu komisji wspólnych Rady Miejskiej Okonka zwrócił jednak uwagę na znacznie większy problem, z którym borykają się jednostki. Obecnie na terenie gminy działają: OSP Okonek, OSP Lotyń, OSP Podgaje, OSP Lędyczek i OSP Pniewo. Tym dwóm ostatnim prezes wieszczy likwidację.
Prędzej czy później one umrą śmiercią naturalną, to trzeba powiedzieć. Wyjazdów mają bardzo mało, ludzi też nie ma chętnych, a jeśli znajdzie się 3–4, to jest z kolei problem z kierowcą. Jeśli chodzi o sprawności ćwiczebne to jednym z elementów szkolenia są zawody pożarnicze. Lędyczek i Pniewo nie brały w nich udziału już od kilku lat
Reklama
– zauważa M. Mikietyński.
Ponadto ochotnicze straże, i to wszystkie, nie tylko te w gminie Okonek, mają problemy z obsadzaniem druhów w dni robocze, w godzinach dopołudniowych. Wynika to najczęściej z tego, że większość jest po prostu w pracy. Na akcje czasami jeżdżą niepełne składy. Kolejny problem to brak przeszkolonych ludzi. Nawet jak są chętni do straży, to bez udziału w specjalistycznym szkoleniu i otrzymaniu zaświadczenia żaden z nich nie może w akcjach uczestniczyć. Przyszłość nie maluje się zatem obiecująco.
Póki co jednostki starają się jak mogą – OSP Okonek zaraz po Złotowie jest drugą w powiecie jednostką, która zanotowała największą liczbę wyjazdów do zdarzeń w roku 2016. Na uwagę zasługuje także OSP Lotyń, która zawsze jest dyspozycyjna i skutecznie działa na północnym krańcu gminy, powiatu i województwa.
Eugeniusz Stopa dopytywał o zasadność finansowania jednostki w Podgajach. Radny nawiązał do wypowiedzi Krzysztofa Rutkowskiego, który na majowej sesji pytał o możliwość budowy nowej remizy w Podgajach.
Czy to ma sens, gdy w ciągu roku jednostka dwa razy wyjechała do akcji? Pamiętam też taką sytuację sprzed kilku lat, że jak był alarm w Podgajach, to mieli problem ze skompletowaniem załogi. Poza tym tam jest 29–letni star. Czy jest sens to utrzymywać?
– pytał E. Stopa. Marek Mikietyński uznał, że jest. Rzeczywiście OSP ma problemy z naborem ludzi, ale jednostka jest jednak dyspozycyjna i, co ważne, znajduje się przy dwóch drogach krajowych. Jej gotowość do udziału w zdarzeniach na „11” i „22” jest zatem wskazana. Co do remontu prezes zauważył, że szybko to nie nastąpi, a być może nawet nigdy. Zarządu miejsko–gminnego OSP na to nie stać. Już teraz budżet pozwala jednostkom na funkcjonowanie tylko w podstawowym zakresie. Problemem jest chociażby zakup potrzebnych ubrań bojowych. W tym roku OSP Okonek udało się to dzięki ponad 30 tys. złotych jakie straż otrzymała z budżetu obywatelskiego. Po dołożeniu przez strażaków niemal podobnej kwoty trafi do nich 15 skafandrów. Stare, jeśli nadal będą spełniać wymagania, przekazane zostaną druhom z pozostałych gminnych OSP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co wy tu piszecie .... OSP w Lędyczku działa pełną parą. ich świetlica przy garażu wozu bojowego co rusz ma imprezki z rodzin ochotników. a jak jest zagrożenie to po co są telefony? a no po to aby zadzwonić po pomoc do okonka lub złotowa.
OSP musi zawsze byc wspierane finansowo a jak idzie o kase to tej zazwyczaj NIE MA !. Teraz jest nowy model. WOT - oddziały głupich i silnych. To dopiero patologia sie tworzy. Taka zbieranina ludzi z zaburzeniami psychicznymi uposazona w broń będzie zagrozeniem nie tylko samym dla siebie ale również dla nas wszystkich. Nasi sasiedzi tworzyli takie wojsko przed druga wojną swiatową tempe i bezdyskusyjnie posłuszne. Efekty znamy z historii. W dodatku jak szanowac kraj który nie szanuje swoich żołnierzy ryzykujących swoim życiem abyśmy my wszyscy spokojnie spali. Tak to własnie Polska.
Ta cała gmina umiera.Prosze mi powiedzieć jak ma nie brakować ochotników w takim Pniewie jak o tej wiosce wszyscy zapomnieli, przecież tam nawet komunikacja nie dociera. Tam jest coraz mniej ludzi młodych, może ktoś zrobi sobie rachunek sumienia, mowa o władzach gminy. To nie tylko Osp umiera, Obudzcie się wy wszyscy którzy zostaliście wybrani na stołki !!!!!!
Takie problemy nie tylko są w tym rejonie. U was brakuje ludzi, a w kaliszu pomorskim 12 druhów zrezygnowało, bo dla zarządu osp jest ważniejsze gotowanie grochówki niż bezpieczeństwo w gminie. Osp popada w kryzys ze względu na brak reformy struktur tej organizacji, często w zarzadach zasiadają ludzie starsi którzy nic nie potrafią zaoferować młodym ochotnikom, dlatego nie ma chętnych żeby wzmocnić ich szeregi.
Zostawcie tych strażakow z OSP bo ida ciezkie czasy a wtedy kazda OSP bedzie na wage zlota. Nawet na miejscu wlodarzy gorzałke bym im kupował aby tylko te OSP funkcjonowaly
OSp zawsze jest na wagę złota, bo to najlepsi ludzie pod słońcem, a wiem to bo jako oficer |PSP współpracuje z nimi od ponad 20 lat. Bez nich nie ma straży pożarnej
co wy tu piszecie .... OSP w Lędyczku działa pełną parą. ich świetlica przy garażu wozu bojowego co rusz ma imprezki z rodzin ochotników. a jak jest zagrożenie to po co są telefony? a no po to aby zadzwonić po pomoc do okonka lub złotowa.
OSP musi zawsze byc wspierane finansowo a jak idzie o kase to tej zazwyczaj NIE MA !. Teraz jest nowy model. WOT - oddziały głupich i silnych. To dopiero patologia sie tworzy. Taka zbieranina ludzi z zaburzeniami psychicznymi uposazona w broń będzie zagrozeniem nie tylko samym dla siebie ale również dla nas wszystkich. Nasi sasiedzi tworzyli takie wojsko przed druga wojną swiatową tempe i bezdyskusyjnie posłuszne. Efekty znamy z historii. W dodatku jak szanowac kraj który nie szanuje swoich żołnierzy ryzykujących swoim życiem abyśmy my wszyscy spokojnie spali. Tak to własnie Polska.
Ta cała gmina umiera.Prosze mi powiedzieć jak ma nie brakować ochotników w takim Pniewie jak o tej wiosce wszyscy zapomnieli, przecież tam nawet komunikacja nie dociera. Tam jest coraz mniej ludzi młodych, może ktoś zrobi sobie rachunek sumienia, mowa o władzach gminy. To nie tylko Osp umiera, Obudzcie się wy wszyscy którzy zostaliście wybrani na stołki !!!!!!