Mówi, że Mazury się przejadły, że ludzie szukają czegoś innego. Chce zaoferować im coś, czego nigdzie indziej nie znajdą. Tu, na Złotowszczyźnie, na Krajnie, jego zdaniem jest doskonałe miejsce do robienia turystyki. – Tylko trzeba robić to z głową i profesjonalnie – mówi Przemysław Sieg, który postanowił zorganizować turystyczną imprezę w Dzierzążenku, jakiej jeszcze na naszym terenie nie było
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W tam Dzierzożenko, w Złotowie to jest co zwiedzać. Przecież to już prawie skansen w którym turyści mogli by uczyć się jego historii po odmianach kamienia, betonu czy polbruku w którym po dziewięciu latach miasto tonie. Zresztą, turyści na których i teraz możemy się natknąć gdy ich prowadzi znany wszystkim przewodnik, od wyjścia z autokaru patrzą tylko pod nogi. Pod nogi by się nie przewrócić i tam gdzie co nieco na betonie wyryto jako przypomnienie o historii tego miasta. Tak w Złotowie to turyści mogą się wiele nauczyć, choćby tego jak z pomocą Deweloperów w tak krótkim czasie zablokować całe miasto. No można też po odprowadzeniu ich po betonowym mieście, zaprosić do Urzędu Miasta i tam pokazać wszystkie ,, projekty " mające zmienić miasto w zielone UZDROWISKO. A kosztowały one wiele bo i wiele ich było. Co dobre to to że przeglądanie ich zajęło by turystom wiele czasu, stąd i nie mieli by dość siły aby pójść nad nasze wody by zobaczyć 98 m Anakondę czy okazałą Tężnię. Tak więc i na głupocie można by zarobić, trzeba tylko do niej przyciągnąć turystów, którzy będą w stanie ja ogarnąć.
betonowy to masz mózg a nie miasto idioto.
A ta broń to do kupienia?. Co jeszcze po tych dziewięciu latach zastraszania i oszukiwania mieszkańców, się wymyśli. Co, mieszkańcy jako turyści, albo turyści z zewnątrz mają się też straszyć militarnie?. Miasto powiatowe nie do zwiedzania, wszystko zmienione, zniszczone więc teraz na wieś, by tam mieszkańcom pokazać na czym polega piwna turystyka a po niej tylko wandalizm. Może by tak zająć się miejscem na które wydano miliony a które miało być cudem natury, zielonym miejscem z Czystym powietrzem, Sanatorium, Plaży z największymi atrakcjami, czy też wielkim rozwojem tzw. Złotowskich Zdrojów bez Amfiteatru. Czy nie trzeba by się przyjrzeć na jakim etapie jest rozwój zielonego miasta w którym co najmniej ⅓ budynków, obszarów to zabytki wpisane w rejestr, rejon zabytków. No tak miało być, lecz teraz można odnieść wrażenie że te zabytkowe rejony, są wpisane ale w Pato-deweloperkę. Jeśli to ma być lepem na turystów, wtedy rzeczywiście może takich, którzy chcieli by tu przyjechać, lepiej było by od razu zawieźć do Dzierżożenka.
Komuś się nudzi? ^^^
Klimat na imprezie w zeszłym roku był niesamowity. Już odliczam dni do przyjazdu.
W tam Dzierzożenko, w Złotowie to jest co zwiedzać. Przecież to już prawie skansen w którym turyści mogli by uczyć się jego historii po odmianach kamienia, betonu czy polbruku w którym po dziewięciu latach miasto tonie. Zresztą, turyści na których i teraz możemy się natknąć gdy ich prowadzi znany wszystkim przewodnik, od wyjścia z autokaru patrzą tylko pod nogi. Pod nogi by się nie przewrócić i tam gdzie co nieco na betonie wyryto jako przypomnienie o historii tego miasta. Tak w Złotowie to turyści mogą się wiele nauczyć, choćby tego jak z pomocą Deweloperów w tak krótkim czasie zablokować całe miasto. No można też po odprowadzeniu ich po betonowym mieście, zaprosić do Urzędu Miasta i tam pokazać wszystkie ,, projekty " mające zmienić miasto w zielone UZDROWISKO. A kosztowały one wiele bo i wiele ich było. Co dobre to to że przeglądanie ich zajęło by turystom wiele czasu, stąd i nie mieli by dość siły aby pójść nad nasze wody by zobaczyć 98 m Anakondę czy okazałą Tężnię. Tak więc i na głupocie można by zarobić, trzeba tylko do niej przyciągnąć turystów, którzy będą w stanie ja ogarnąć.
betonowy to masz mózg a nie miasto idioto.
A ta broń to do kupienia?. Co jeszcze po tych dziewięciu latach zastraszania i oszukiwania mieszkańców, się wymyśli. Co, mieszkańcy jako turyści, albo turyści z zewnątrz mają się też straszyć militarnie?. Miasto powiatowe nie do zwiedzania, wszystko zmienione, zniszczone więc teraz na wieś, by tam mieszkańcom pokazać na czym polega piwna turystyka a po niej tylko wandalizm. Może by tak zająć się miejscem na które wydano miliony a które miało być cudem natury, zielonym miejscem z Czystym powietrzem, Sanatorium, Plaży z największymi atrakcjami, czy też wielkim rozwojem tzw. Złotowskich Zdrojów bez Amfiteatru. Czy nie trzeba by się przyjrzeć na jakim etapie jest rozwój zielonego miasta w którym co najmniej ⅓ budynków, obszarów to zabytki wpisane w rejestr, rejon zabytków. No tak miało być, lecz teraz można odnieść wrażenie że te zabytkowe rejony, są wpisane ale w Pato-deweloperkę. Jeśli to ma być lepem na turystów, wtedy rzeczywiście może takich, którzy chcieli by tu przyjechać, lepiej było by od razu zawieźć do Dzierżożenka.