To będą duże zawody. I dla dzieci i dla dorosłych. – Po wielu miesiącach przerwy, mam nadzieję, że wielu wędkarzy pojawi się na stracie – mówi Arkadiusz Leszek Michalski prezes koła wędkarskiego Krajna Krajenka
– Wędkarstwem zainteresował mnie dziadek – śp. Józefa Sawickiego wspomina Arkadiusz Leszek Michalski, prezes koła Polskiego Związku Wędkarskiego Krajna Krajenka.
– Wychowałem się nad Jeziorem Sławianowskim, w Bługowie. Wypady na ryby z dziadkiem kilka razy w tygodniu były czymś tak naturalnym jak poranna kawa – dodaje. Gdy miał osiem lat, wraz z dziadkiem pojechał na swoje pierwsze poważne zawody wędkarskie.
– Były prowadzone z okazji Dnia Dziecka, na zalewie Koszyce II w okolicach Piły – mówi A. Michalski. Nagrodę zdobył tam nie tylko dlatego, że był najmłodszym uczestnikiem zmagań. Złowił także największą rybę.
„Wspaniałego leszcza o wadze 1,47 kg złowił Arkadiusz Michalski z Krajenki (…). Ten 8–letni chłopak wykazał się sporym sprytem, bowiem, nie mając podbieraka, wyciągnął leszcza na żyłce. Nawet seniorom na zawodach rzadko udaje się zaciąć i wyholować tak dużą sztukę. Arkadiusz wygrał indywidualnie zawody z dorobkiem 1,754 pkt.” – napisano w magazynie „Na tropie”. Obecny prezes koła PZW Krajna Krajenka trafił także z tym okazem na okładkę pisma.

W tym rodzinnym wędkowaniu brało zwykle udział blisko czterdziestu najmłodszych mieszkańców gminy
– Pamiętam, że nie do końca fair zostałem potraktowany przy wręczaniu nagród. Byłem najmniejszy, więc dostałem najmniejszą – najgorszą wędkę. To nie spodobało się dziadkowi – wspomina A. Michalski. Dodaje, że Józef Sawicki był wówczas w zarządzie krajeńskiego koła wędkarskiego.
– Zawody na Koszycach miały bardzo wysoką opłatę startową. Dziadek stwierdził, że zamiast ponosić te koszty lepiej zrobić własne zawody na Dzień Dziecka, na naszym terenie, bo będzie to kosztowało podobnie – mówi Arkadiusz Leszek Michalski. Po rozmowach z pozostałymi członkami zarządu koła, w 1999 roku w Krajence ruszyły pierwsze zawody dla najmłodszych wędkarzy. Nie było na nich opłaty wpisowej. Tak jest do dzisiaj.


Na to wydarzenie przychodziły zwykle całe pokolenia pasjonatów wędkarstwa
Te wyjątkowe w ciągu całego roku zmagań zawody toczyły się nieprzerwanie od 1999 do 2019 roku.
– Rozwinął je poprzedni zarząd, w którym też pracowałem wraz z ówczesnym prezesem koła Krystianem Surmą. Nawiązaliśmy współpracę z miejscowym przedszkolem i TPD za sprawą p. Anny Olszanowskiej. Będąc prezesem od 12 lat nie wyobrażam sobie, żeby mogło tego wydarzenia w Krajence zabraknąć. Zawsze staraliśmy się o pozyskanie sponsorów, co sprawiało, że mogliśmy przygotować atrakcyjne nagrody, atrakcje i wyżywienie dla wszystkich, którzy przyszli nad rzekę. Czasem chodziliśmy w tej sprawie od drzwi do drzwi już od zimy. Przed samymi zawodami też było sporo pracy, m.in. wykoszenie nabrzeży, wyznaczenie stanowisk, posprzątanie terenu – mówi Arkadiusz Leszek Michalski.

Tak w 2019 roku losowano miejsca startowe
Zawody w 2020 roku miały być szczególne, bo udało się zdobyć na nie znacznie większy budżet.
– Stowarzyszenie 600–lecia Miasta Krajenka, któremu przewodzę, napisało wniosek do LGD Krajna Złotowska o dofinansowanie Wędkarskiego Dnia Dziecka. Nasz wniosek zyskał akcept, co sprawiło, że na organizację oraz nagrody otrzymaliśmy 7 tys. zł, za co bardzo dziękujemy – mówi A. Michalski. Te pieniądze miały być wykorzystane już w ubiegłym roku, jednak na przeszkodzie stanęła epidemia koronawirusa. Żadne wydarzenia nie miały szans się odbyć na przełomie maja i czerwca 2020 roku, także zawody wędkarskie dla najmłodszych.
– Dostaliśmy możliwość wykorzystania tych pieniędzy w tym roku – mówi Arkadiusz Leszek Michalski. Tym samym w połowie czerwca nad Głomią odbędą się zawody nie tylko dla najmłodszych mieszkańców gminy Krajenka, lecz również powiatu.
– Przygotowujemy nie mniej niż 40 stanowisk. Górnego limitu uczestników nie ma. Zgłoszenia można kierować telefonicznie pod nr tel. 668 492 647. Wszelkie informacje co do dokładnego terminu będziemy podawali na bieżąco na naszym facebooku koła PZW Krajna Krajenka – mówi Arkadiusz Leszek Michalski. Dodaje, że na uczestników czekają bardzo atrakcyjne nagrody. Całość odbędzie się w reżimie sanitarnym, tj. zachowane będą odległości, wyżywienie dostarczy firma cateringowa do każdego ze stoisk.
– Korzystając z okazji dziękuję wszystkim zarządom, wolontariuszom, czy pomocnikom którzy od lat pomagają w organizacji tego wydarzenia. Bez ich pracy, wsparcia nie byłoby to możliwe. Myślę, że po tak wielu miesiącach spędzonych w domu takie zawody, taki relaks nad rzeką i możliwość zdobycia fajnych nagród przyciągną młodych ludzi i ich opiekunów. Już teraz zapraszamy – mówi prezes koła PZW Krajna Krajenka.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest tooo. Zieleń, woda, spokój i radość.
To jest tooo. Zieleń, woda, spokój i radość.