Reklama

Ukrainiec lepszy od Polaka?

30/09/2015 06:05
Nie zasłaniają się wojną. Nie mówią, że są uchodźcami. Skoro Polacy nie chcą pracować, to oni chętnie wezmą ich etaty. - Syn już uczy się polskiego – mówi Larysa, która chce ściągnąć tu rodzinę

Oleksandr ma 28 lat. Na Ukrainie pracował w metaloplastyce, nie ma rodziny. Sasza jest o pięć lat młodszy. W ojczyźnie nie pracował, ale w Kujanie uwija się, aż pot z niego cieknie. - My albo pracujemy, albo nie pracujemy. A Polaki tak o... - Larysa potrząsa dłonią.

W ojczyźnie zarabiamy 300 złotych, a ceny za chleb, cukier mamy takie same jak w Polsce

W Zakładzie Drzewnym w Kujanie od trzech tygodni pracuje pięcioro Ukraińców. W całym powiecie znacznie więcej. - Do połowy września wpłynęło do nas 115 oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy obywatelom Ukrainy i 4 z Armenii – podaje dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie Łucja Greczyło. Może je wydać, gdy pracodawca nie znajduje pracownika wśród obywateli Polski. 
Skok w ich ilości jest duży, bo w całym 2014 roku były ich 34. Chętnych do zatrudnienia Ukraińców nie brakuje. - Wziąłbym ze dwudziestu – deklaruje Krzysztof Czarnotta prowadzący firmę Plast-Stol w Czernicach. - Mamy tyle roboty, że nie możemy tego przerobić. Pracujemy na trzy zmiany. Jak dziś przyjadą, to jutro pójdą do roboty...

Reklama

Pany nie chcą pracować

W powiecie złotowskim bezrobocie zimą dobija do 18%, w Złotowie do 10%. Wielu ludzi nie ma pracy od lat. - Jak to nie mają pracy?! - Ukraińcy, którzy mieszkają w domku letniskowym w Kujanie nie wierzą w te dane. - Jeśli potrzebna praca, to się ją znajdzie. To panowie nie potrzebują pracy... - w imieniu grupy mówi Larysa. Jest najstarsza i najlepiej mówi po polsku. Osiem lat temu pracowała w Poznaniu jako sprzątaczka.

Dlaczego pracodawcy z Kujana, Czernic, Tarnówki, Lipki czy Złotowa nie zatrudniają miejscowych? Odpowiedź wielu może zaskoczyć. - W Złotowie niby jest bezrobocie, ale ludzi do pracy nie ma – uważa K. Czarnotta. - Młodzi chłopcy po szkole chcą zarabiać po 4-5 tys. zł niczego nie potrafiąc, a są i tacy, którzy chcą tylko w urzędzie być ubezpieczeni. Ci, którzy naprawdę chcą pracować robotę mają – dodaje producent mebli z metalu. - Nie widzę tego, żeby nasi nie mieli roboty, bo jakoś się nie zgłaszają – twierdzi Karol Drąg, który prowadzi w Złotowie firmę budowlaną. - U nas jak ktoś jest dobry, to albo wyjeżdża na zachód, albo otwiera własną działalność.

Reklama

Spostrzeżenia pracodawców to świetna wiadomość dla Ukraińców. Z pocałowaniem ręki wezmą pracę, po którą Polak się nie schyli. - W ojczyźnie zarabiamy 300 złotych, a ceny za chleb, cukier mamy takie same jak w Polsce – mówi po rosyjsku Sasza.

- Ciężko tam przeżyć. Zobacz jaki chudy chłopak, jaka chuda dziewczyna – wtrąca z uśmiechem Larysa. Śmieją się, bo 1800 zł które mają zapisane w umowie (pokazują wszystkie dokumenty zezwalające na pobyt i pracę w Polsce) to dla nich kosmos.

- Oni tu mają raj – uważa K. Drąg, który przyznaje, że na budowach czasem jest więcej Ukraińców niż Polaków. Na jednej z nich właśnie wpadł na pomysł zatrudnienia sąsiadów ze Wschodu. - Miałem dziesięciu. Skończyły im się wizy, ale na początku października czterech do mnie wróci. W tej chwili trudno ich znaleźć, bo rynek wchłania każdą ilość. Ceny też skoczyły, bo kilka miesięcy temu rekrutacja pracownika kosztowała 500 zł, a teraz niektóre biura wołają po 3000 złotych – ściąganiem Ukraińców do Polski, ale też Ormian, Gruzinów, czy Rosjan zajmują się profesjonalne firmy. - Ja bym im dał te same pieniądze co Polakom, ważne żeby to co każę, to robili – dodaje Krzysztof  Czarnotta.

Reklama

Polska – drugi dom

Olena ma 34 lata, męża i 14-letniego syna. Wszyscy chcą do Polski. Larysa zostawiła w ojczyźnie dwóch synów, z których starszy uczy się angielskiego i polskiego. Marzy, by przyjechać do Polski na wakacje, a póki co przyszłą ojczyznę ogląda w internecie. - Chcemy do Polszy ściągnąć rodzinę. Możemy to zrobić za 2-3 lata. Musimy zarabiać 100 euro na jedną osobę – mówią Ukraińcy zatrudnieni w Kujanie. Mówią głośno, bo Sasza ogląda program z muzyką disco polo. Jest sobota, a oni o 14:00 skończyli pracę. W tygodniu pracują po dwanaście godzin.

Reklama

Chcemy do Polszy ściągnąć rodzinę. Możemy to zrobić za 2-3 lata. Musimy zarabiać 100 euro na jedną osobę

Pytam, czy pierwsi pracownicy z Ukrainy w Kujanie dogadują się z Polakami. Twierdzą, że, jak wszędzie, są ludzie dobrzy i źli. - Tu mieszkańcy Kujana dobrze się do nas odnoszą. I panie w sklepie, i pracownicy. Nie mają pretensji, że im zabieramy pracę. Nam tego nie mówią – Larysę na chwilę opuszcza niemal przypisany do jej twarzy uśmiech. W wielu rosyjskich słowach próbuje wytłumaczyć w czym problem. Rozumiem, że polscy mężczyźni źle traktują ukraińskie kobiety. Że są gorsze? - pytam. - Het. Kurwa – wyrzuca z siebie Olena. - A ukraińskie kobiety takie nie są. Ukraińskie kobiety pracują u pana Mariana aż ręce i nogi bolą. Jak taką nazwać kurwą... - krzywi się Larysa.

Reklama

Mimo to praca w Polsce im się podoba. Przewidują, że przyjedzie tu jeszcze więcej ich rodaków. Oni przecierają dla nich szlak. - Wszystko kierunek Polsza albo Rosija, trochę Italia – kierunki migracji Ukraińców wskazuje Olena, gdy podsuwa naprędce wyjęte z szafki ciasteczka. - Rosija kiedyś tak, a teraz mniej. Nam się nie podoba polityka Rosji i my do nich do pracy nie chodzimy – dodaje składając ręce. Ona jedyna z tej piątki wie co to wojna. Jej mąż walczy na froncie, ale niedługo ma wrócić. Czy przyjedzie do Polski? Krzysztof Czarnotta przewiduje problemy. - Każdy mężczyzna do lat pięćdziesięciu pięciu dostał kartę mobilizacyjną. Jak ktoś ją ma, to za granicę go nie puszczą – mężczyzna przekazuje informację od Ukraińców, których niedawno zatrudniał. - Ale prosiłem ich o ściągnięcie spawaczy, facetów, którzy mieli do czynienia z metalem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama