Do zdarzenia doszło w środę 15 czerwca. Nieznany sprawca prawdopodobnie zainstalował wirusa w komputerze 53-letniej kobiety. Dzięki temu podglądał jakie strony ona odwiedza i poznał jej hasła. To do konta internetowego uzyskał przez nakładkę strony banku łudząco podobną do oryginału. Następnie przelał na swoje konto 8 tys. złotych. Wszystko odbyło się zdalnie, przez internet.
Cyberprzestępcy szukają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Złotowie.
Policjanci przewidują, że ilość tego typu przestępstw będzie rosnąć. Narażony na nie jest każdy, kto ma dostęp do sieci. Tak w komputerze, jak i w smartfonie. Oto kilka rad jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo w internecie.
Korzystajmy z legalnego systemu operacyjnego. Pirackie oprogramowania są nie tylko nielegalne, ale mogą też zawierać programy szpiegujące. Będą one podglądać wszystko, co wpisujemy na klawiaturze i przekazywać tę wiedzę osobom niepożądanym. W ten sposób możemy utracić kody dostępu do naszych kont internetowych, poczty i autoryzowanych stron.
Zainstalujmy program antywirusowy i antyszpiegowski - darmowe wersje takich programów można znaleźć w Internecie i legalnie je ściągnąć. Programy te uchronią nasz komputer przed wirusami i programami hakerskimi.
Warto też zaopatrzyć się w tzw. firewall (dosł. ścianę ogniową), która zablokuje próby włamania się z sieci do naszego komputera. Z internetu możemy pobrać darmowe oprogramowanie tego typu.
Regularnie aktualizujmy: system operacyjny, oprogramowanie antywirusowe i antyszpiegowskie oraz inne programy, których używamy podczas łączenia się Internetem. Luki w oprogramowaniu mogą posłużyć do włamania się do komputera.
Dokładnie przyglądajmy się stronom banków, z których korzystamy za pośrednictwem Internetu. Oszuści bardzo często podszywają się pod pracowników banku i proszą nas o podawanie numerów kart płatniczych oraz kodów PIN. Nie odpowiadajmy na takie prośby, ale zgłośmy to obsłudze naszego banku. Można także zainstalować tzw. oprogramowanie antyphishingowe, które wychwytuje takie fałszywe strony.
Korzystając z konta internetowego wpisujmy sami adres strony, nie posiłkujmy się linkami rozsyłanymi przez kogokolwiek. Mogą one kierować do fałszywej strony banku, której autorami są oszuści.
Nie otwierajmy poczty elektronicznej od nieznanych adresatów i nie używajmy linków rozsyłanych w niechcianej poczcie (tzw. spamie) oraz przez komunikatory. Mogą prowadzić do niebezpiecznych stron lub programów. Użycie oprogramowania antyspamowego znacznie ogranicza ilość niechcianej poczty.
Komunikatory internetowe (np. Tlen, Gadu-Gadu) są bezpieczne pod warunkiem, że rozmawiamy tylko ze znanymi nam osobami i nie korzystamy z linków oraz plików przesyłanych przez niewiadomych nadawców.
W przeglądarkach internetowych można ustawić opcję filtru rodzinnego lub zainstalować na komputerze oprogramowanie, które uniemożliwi młodszym członkom rodziny korzystanie z niepożądanych stron.
Pierwszy ze sposobów : użytkownik loguje się do konta bankowego, a zainstalowany wcześniej przez cyberprzestępcę wirus czyta dane logowania. Drugi krok to podstawienie użytkownikowi fałszywego komunikatu po to, żeby zawnioskował o przesłanie kodu SMS i wpisał go we wskazanym miejscu (na „nakładce”, podsuniętej na ekran komputera), dzięki czemu klient potwierdza, że zatwierdza inną transakcję, niż myśli. Faktycznie tym SMS-em definiuje nowego odbiorcę przelewów. Potem złodziej jeszcze raz loguje się na konto, zbiera pieniądze ze wszystkich rachunków i zaczyna wysyłać przelewy na rachunki „słupów”.
Drugi sposób: złodziej „szpieguje” numer telefonu klienta (można podsunąć mu jakiś komunikat z żądaniem wpisania numeru telefonu na ekranie obserwowanego komputera), a potem zdalnie wysłać wirusa (pod pozorem aktualizacji aplikacji), który ma za zadanie przekierowywać SMS-y autoryzacyjne do złodziei.
Sposób trzeci: na komputerze złodziej instaluje oprogramowanie, które potrafi podmieniać numer konta w tzw. schowku na komputerze. Czyli w sytuacji, w której przenosimy (na zasadzie kopiuj - wklej) numer rachunku z jakiegoś dokumentu, żeby go wpisać do formatki przelewu. Autoryzujemy prawdziwy przelew, tylko na nieprawdziwe konto.
Jest to zwykłe oszustwo polegające na wyłudzeniu pieniędzy poprzez sms. Na ogół użytkownicy wchodzą na stronę www, gdzie można wysłać e-kartkę do znajomych, rodziny, albo zapłacić wróżce za wróżbę, obejrzeć zdjęcia, zrobić test IQ itd. Kombinacji jest wiele, uzależnione są one tylko od fantazji oszustów. Na ogół wysłanie sms kosztować ma 1 zł, a kosztuje 20, 30 albo i więcej złotych.
Wielu z nas otrzymuje sms typu: wygrałeś, odpisz TAK, aby odebrać nagrodę, ostatnie wezwanie do odebrania nagrody lub kilka osób próbowało się z tobą skontaktować, odpowiedz, odpisz na nr ... itd…. Najprostszym rozwiązaniem jest kontakt z operatorem telefonii komórkowej i zablokowanie możliwości otrzymywania tego rodzaju wiadomości tekstowych.
Na podst. inf. KPP Złotów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to cwaniak jeden..do roboty leniu, a nie okradać ludzi .
Dziękujemy za te informacje. A co powiecie na to,że "jakas obca firma" przysłała do znajomej ankietę "przeciw Aborcji" jeśli jesteś przeciw aborcji to wpisz: 1)swoje imie i nazwisko 2)pełny adres zamieszkania 3)pesel 4)podpis Takie Ankiety krążą po Złotowie. Ostrzegałam,że peselu nikomu się nie podaje.Nie posłuchały. Zaniosą te Ankiety do kościoła.
A to cwaniak jeden..do roboty leniu, a nie okradać ludzi .
Dziękujemy za te informacje. A co powiecie na to,że "jakas obca firma" przysłała do znajomej ankietę "przeciw Aborcji" jeśli jesteś przeciw aborcji to wpisz: 1)swoje imie i nazwisko 2)pełny adres zamieszkania 3)pesel 4)podpis Takie Ankiety krążą po Złotowie. Ostrzegałam,że peselu nikomu się nie podaje.Nie posłuchały. Zaniosą te Ankiety do kościoła.