Ktoś na jednej z ulic Jastrowia rozrzucił kawałki kaszanki. W środku umieścił trutkę na szczury oraz haczyk na ryby. Pies jednej z mieszkanek cudem uniknął śmierci
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie. Jedna z mieszkanek Jastrowia wyszła na spacer z psem i jak zawsze przechadzała się ul. Grunwaldzką. Naglę zwróciła uwagę na to, że jej maltańczyk zaczyna coś jeść.
- Podeszłam do niego i zobaczyłam, że zaczyna zjadać kawałek jakiegoś mięsa. W oczy rzuciły się niebieskie kulki – mówi nam Julia, która natychmiast odciągnęła swojego pupila od jedzenia. Okazało się, że tymi charakterystycznymi kulkami były granulki trutki na szczury powkładane w kawałek kaszanki. Przerażona mieszkanka Jastrowia natychmiast zabrała swojego psa i udała się do weterynarza. Miała przy sobie trujące jedzenie – kolejny szok przeżyła, kiedy okazało się, że w środku znajdował się również metaliczny przedmiot: haczyk na ryby.

Julia wraz ze swoim pupilem natychmiast trafili do lekarza weterynarii w Złotowie. Więcej światła na tę sprawę rzuca lek. wet. Dominika Górawska, która badała psa.
- Większość trutek doprowadza do zaburzeń w krzepliwości krwi, czasami rozpadu czerwonych krwinek, zwierzak mówiąc potocznie wykrwawia się. Objawy mogą być dość nietypowe, wszystko zależy od rodzaju trutki oraz ilości jaka została zjedzona – mówi D. Górawska, która ostrzega, że w przypadku spożycia trutki na szczury nie istnieje typowa odtrutka.
- Można zastosować substancje, które powinny zablokować negatywne działanie takiej trutki i ochronić organizm psiaka, co zostało w tym przypadku zastosowane – mówi i dodaje, że nie daje to jednak 100% gwarancji na to, że zwierzę nie zachoruje, a ostatecznie czy uda się je uratować. Dlatego należało wykonać morfologię, która jeszcze nie wykazała niekorzystnych zmian, jednak powinna być wykonywana co kilka dni. Pewności co do stanu zdrowia swojego pupila pani Julia nie będzie miała jeszcze przez około dwa – trzy tygodnie. Dokładne określenie czasu, w jaki może dojść do rozwinięcia się objawów zatrucia, jest trudne ze względu na opóźniony czas rozpoczęcia działania trutki od momentu jej spożycia (od kilku godzin do ponad 14 dni od momentu zjedzenia).

Jak przyznaje lek. wet. D. Górawska jest to jeden z pierwszych przypadków jej zawodowej karierze, kiedy interweniuje w sprawie celowego otrucia psa. Słyszała jednak, że jej koleżanki i koledzy po fachu z regionu mierzyli się już z takim przypadkami. O wiele częściej dochodzi jednak do przypadkowych zatruć.
- W sezonie gdy tych gryzoni jest więcej zdarzają się zwierzaki, które przez przypadek dorwały się gdzieś do rozłożonej trutki na szczury. Kolor jest fajny, granulki też, więc bardzo dużo piesków niestety traktuje je jak przysmak. Jeśli są w saszetkach to też lubią je szarpać w ramach zabawy – dodaje.
Właściciele maltańczyka sprawę zgłosili na policję. – To nie musiał być pies czy kot, tam mogło przechodzić małe dziecko, które by to chwyciło i wsadziło do buzi – dodaje pani Julia, która zaznacza, że zwróciła uwagę tylko na jeden kawałek trucizny i boi się myśleć o tym, że w okolicy może być więcej takich śmiertelnych pułapek. Dlatego apelujemy o ostrożność podczas spacerów z dziećmi czy zwierzętami.
Hubert Nowak

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jastrowie patola sie bawi na calego , ktos ma frajde z trucia a inni cierpia i teraz maja wydatki
Trzeba być skończonym idiotą, żeby robić takie rzeczy. Mógł sam to zjeść.
Wiedziałem od dziecka, że kaszanka ma w sobie dużo żelaza
Tatuś na takie haki to zakładał "żywca" na szczupaki.
Myślę że policja powinna być wyposażana w fotopułapki i kamery .A wizerunek sprawcy tego typu podkładania trutek powinien wisieć na każdym płocie i słupie ogłoszeniowym z dopiskiem zwyrodnialec .
To bandytyzm.
To są potomkowie tych, co nigdy kibla w domu nie mieli. Panie Boże, chciałbym być "katem" na tych skurw.....w, zjedli by ta kaszankę live.
jastrowie patola sie bawi na calego , ktos ma frajde z trucia a inni cierpia i teraz maja wydatki
Trzeba być skończonym idiotą, żeby robić takie rzeczy. Mógł sam to zjeść.
Wiedziałem od dziecka, że kaszanka ma w sobie dużo żelaza