– Sytuacja jest tak trudna, że to jest walka o każde opakowanie leku – uzmysławia Anna Raca–Budziłowska
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za Komuny to było dobrze. Leczenie na najwyższym poziomie, pomimo braku technologi zachodniej. Zaangażowanie lekarzy z powołania, można by wymieniać nazwiska ale RODO nie pozwala. Poza tym leki były za darmowe i nigdy nie reklamowano suplementów. Witaminy były w owocach i warzywach bez nawozów sztucznych. Teraz to wystarczy wojna, pożar, powódź, zmiana Rządu w innym kraju, zmiany klimatyczne nie na zimniejsze typu lodowiec a na cieplejszy i już mamy problem z wszystkim. Nauczyliśmy się narzekać i dobrze to robimy, zapominając że kiedy była Penicylina, Erytromycyna, Biseptol oraz powszechna Polipiryna, białe wino gronowe, to przy czterech porach roku z mroźną zimą do -35°, ludzie byli zdrowsi choćby na rozumie a tym samym życzliwsi wobec siebie. Co by to było jak byśmy w Polsce mieli to co na Ukrainie. Nie chcemy tego, więc nie straszmy społeczeństwa tylko starajmy się ich wspierać nawet w niedostatkach różnego rodzaju.
Za komuny? Leczenie na najwyższym poziomie? Przeraźliwie krótką pamięć ludzie mają. Była polopiryna, a nie polipiryna. I nie zestawiaj wojny "...teraz to wystarczy wojna..." z reklamowaniem suplementów, bo to to zupełnie inna ranga problemu, zresztą reklama suplementów nie jest ani szkodliwa, ani zabroniona. I tak dalej i tak dalej. Problemy były zawsze, tylko kiedyś nie było internetu i o świecie wiedziałeś tyle, ile wyczytałeś w Głosie Koszalińskim.
Bzdury piszesz. Za Komuny stopa życiowa społeczeństwa była nieporównywalnie niższa, ale podobnie było w innych krajach, tych Zachodu też. Jeśli chodzi o służbę zdrowia w tamtych czasach to była ukierunkowana na obywatela, każdego, nie jak dziś tego z grubym portfelem. Choc były specjalne preferencje dla elity władzy, ale tak jest i dzisiaj (do Kaczyńskiego przyjeżdża dyrektor szpitala z pół jego personelem, tak jak kiedyś do Sekretarza PZPR). W tamtych czasach lekarze w przychodniach byli do dyspozycji pacjentów, problemów z wizytą np u stomatologa nie było żadnych (w Jastrowiu było dwie, przyjmując stale w przychodni gdzie obecnie jest MGOPS). Na Stacji Pogotowia po południu miał dyżur lekarz który przyjmował wszystkich chętnych, a dziś siedzą jedynie zamknięci sanitariusze, w razie potrzeby skierują ciebie jedynie na SOR do szpitala (musisz udać się swoim środkiem transportu). Dla przykładu, za komuny gdy moje małe dziecko dostało wysokiej gorączki bez problemu przyjechał lekarz pogotowia. Jeszcze dawniej gdy moja mała siostra dostał po zjedzeniu zielonych owoców wysokiej gorączki bez problemu w nocy przyszedł pieszo lekarz celem udzielenia pomocy. Dziś to nie mieści się w kanonach zachowania pracowników służby zdrowia, dziś to nie żadne pełnienie misji tylko wykonywanie określonego zawodu celem zarobienia pieniędzy, jak hydraulik czy budowlaniec (w tych zawodach tez dziś trzeba mieć dużą wiedzę, jak w służbie zdrowia). Inna sprawa że w tamtych czasach mniej było medykamentów i mniejsza wiedza medyczna, ale pacjenta się traktowało z szacunkiem ,a nie dziś jak klienta w sklepie.
Brawo PiS!!! Ci debile wykańczą swój elektorat na własne życzenie.
Kobiety, te do 25 roku życia patrząc na bezprawie i demolkę kraju przez PiS zaczną jeszcze więcej ,,dawać w szyję''.
Do do powyżej. Jakoś się nie wkurwiles jak Gaz Wyb podnosiła ten sam problem tylko jeszcze ostrzej niż Kaczor. Gdzie wypowiadali się lekarze i terapeuci. Nie można udawać że nie ma problemu i ośmieszać bo Kaczor to powiedział. Każdy na ulicy a nawet w szkole widzi że problem jest. No ale to trzeba mieć trochę inteligencji i mniej zacietrzewienia.
Jest problem z alkoholizmem .... posłanek PiS
Dziennie ponad 10 tabletek ! Kupuję w aptece w przychodni na Norwida lub w Społecznej. Nigdy lekarstw nie brakowało. Co to znaczy podstawowych leków?Co na to inni aptekarze?
I jak nigdy ,, do nigdy przeciw " nigdy nie zrozumiesz bo i jak skoro ,, o " ważniejsze niż ,, i ". To właśnie różni ludzi młodych tamtego okresu od obecnego. Cóż was to tylko straszyć i straszyć bo nic innego do was nie dociera.
Do , Do powyżej. No większych bzdur jak ty nikt by z tego komentarza nie wywnioskował. Tam w ,, Nigdy przeciw sobie " wyraźnie napisano że było biedniej, technologia znikoma a jednak lekarze byli świetni, jedni z najlepszych w naszym komunistycznym regionie. Napisano też o tym że pomimo iż było ciężko, szacunek do nich jak i ich do pacjentów był wielki. Poza tym zaznaczono że pomimo trudnych czasów w niedostatku technologicznym, ludzie, tak ludzie się szanowali, mieszkańcy byli przyjaźni wobec siebie nie to co dzisiaj. Oczywiście, jak się okazało nawet ci, którzy wydawali się przyjaźni obecnie zasługują na potępienie bowiem jako tajni zdrajcy KO, TW, dobrowolnie służyli mocarstwu zachodniemu, jednak tego nie okazując tak jak dzisiaj. Pewnie jesteś za młody by to zrozumieć, bowiem tu i teraz w temacie leczenia i braków leków w tej aptece, widzisz ,, Kaczyńskiego ". W tym miejscu, trzeba ci przyznać że na twoją chorobę, twój Kaczyzm nie ma leków. Z tym musisz sobie poradzić sam, ale nie w ten sposób że przystępujesz do tych, którzy dzisiaj jawnie donoszą na Polskę do Eurokratów, tylko po to by i w tej aptece brakowało leków. Oczywiście że możesz tego nie widzieć bo przecież na oczach masz wizerunek ,, Kaczyńskiego " i to tobie wystarcza. Osobiście też uważam że popełniasz życiowy błąd bo Polak , nigdy nie powinien występować przeciwko sobie i innym Polakom. To już było w latach osiemdziesiątych, wtedy rzeczywiście za sprawą Komunistów w Polsce było bardzo źle bo brakowało wszystkiego a o lekach można było pomarzyć. Tego samego Polacy doświadczyli w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to nie tylko brakowało leków ale wszystkiego bo rozgrabiono całą Polskę o czym ta pani z apteki pewnie nie wie ale wiedzą jej rodzice i niech ich o to zapytać. Ty też popytaj wokół za czyja przyczyną tak było to i ,, Kaczyzm " może ci przejdzie bez leków.
Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, możesz to zignorować. Jeśli mówią ci to dwie osoby, możesz zacząć się niepokoić. Jeśli wszyscy dookoła ci to mówią, to idź do domu i połóż się spać. Czyli jak wiele osób mówi Kaczyńskiemu że źle robi to on musiałby się nad tym poważnie zastanowić, a nie dalej brnąć otwierając ciągle nowy front walki.
Po upadku komuny jeszcze żaden rząd się nie nażarł do syta. Ciągle im mało.
Ty do ,,do powyżej". .... Jeśli ponad połowa Polaków mówi ci i pisze że tej apteki nie prowadzi ,, Kaczyński " to rzeczywiście idź do niej, dowiedz się od tej miłej pani, czy nie mają leków na twoją chorobę. Być może coś na to jeszcze zostało a jak nie to napewno doradzi tobie gdzie masz się udać. Pewnie już sam wiesz gdzie ,, Kaczyzmu " nie ma i tam ty możesz być ,, Bisem ".
Dodam tak dla otworzenia oczu: nasza rodzima firma polpharma deficytowe leki eksportuje pełnoskalowo nieprzerwanie i bez żadnych limitacji na rynek rosyjski. Wiadomo że biznes to biznes bez względu na okoliczności ale rekomendacja miała iść z samej góry. Brawo PIS!!!
Nie straszcie ludzi.tak jak z cukrem.ludzie w panice na potęgę leki wykupują i dostawy nie nadążają .będzie jak z cukrem kolejki i ceny do góry .leki są .obejrzyjcie to na yutubie to wam oczy się otworzą jak was wkręcają https://youtu.be/x207rbZxF98.i to nie spam.konferencja odbyła się 17.10.2022 .życzę wszystkim zdrowia i normalnego zdrowego myślenia
A ile ,, APTEK " mamy w Złotowie?.
Czy to nie dziwne że w innych Aptekach w Złotowie można dostać wszystkie leki a w tej aptece u Racy brakuje?!.Czy to nie jest sianie propagandy PO TUSKA i bandyty Putina.
Ta pani pewnie wystartuje, więc potrzeba zapłonu.
Bzdura. Mam receptę na zrobienie lekarstwa. W żadnej aptece w Złotowie, Jastrowiu i Pile nie mają podstawowych składników aby ten lek zrobić.
czyli apteka u Racy sieje propagandę PO TUSKA i bandyty Putina że brakuje leków, a inne apteki w Złotowie są pod patronatem PiS i mają asortyment full wypas, włącznie z respiratorami od handlarza bronią
Emeryt. tobie już pomoże jedynie lewatywa, nie tradycyjna ale mózgu
Wiola 3 artykuły wyżej zgarnęli dilera z 5 kg.to pewnie on miał dostarczyć towar do aptek ale go złapali.dlatego na zrobienie twojego leku nie ma towaru.ale poczekaj zaraz będzie nowy dostawca.
Ja kupuję w apteksch bardzo dużo leków. Jak czegoś zabraknie to pani mówi zamowie i jutro będzie i jest. Triche dupę trzeba ruszyć. No i nie szukać tematów na siłę żeby przywalić władzy panie Piotrze
Viagra jest.
Najlepiej jakby wszyscy byli zdrowi zarówno na ciele jak i umyśle, wtedy nie było by tego wydumanego problemu.
Wczoraj nie mogłam kupić mojego ulubionego sera. Może by jakiś sążnisty artykuł?
Za Komuny to było dobrze. Leczenie na najwyższym poziomie, pomimo braku technologi zachodniej. Zaangażowanie lekarzy z powołania, można by wymieniać nazwiska ale RODO nie pozwala. Poza tym leki były za darmowe i nigdy nie reklamowano suplementów. Witaminy były w owocach i warzywach bez nawozów sztucznych. Teraz to wystarczy wojna, pożar, powódź, zmiana Rządu w innym kraju, zmiany klimatyczne nie na zimniejsze typu lodowiec a na cieplejszy i już mamy problem z wszystkim. Nauczyliśmy się narzekać i dobrze to robimy, zapominając że kiedy była Penicylina, Erytromycyna, Biseptol oraz powszechna Polipiryna, białe wino gronowe, to przy czterech porach roku z mroźną zimą do -35°, ludzie byli zdrowsi choćby na rozumie a tym samym życzliwsi wobec siebie. Co by to było jak byśmy w Polsce mieli to co na Ukrainie. Nie chcemy tego, więc nie straszmy społeczeństwa tylko starajmy się ich wspierać nawet w niedostatkach różnego rodzaju.
Za komuny? Leczenie na najwyższym poziomie? Przeraźliwie krótką pamięć ludzie mają. Była polopiryna, a nie polipiryna. I nie zestawiaj wojny "...teraz to wystarczy wojna..." z reklamowaniem suplementów, bo to to zupełnie inna ranga problemu, zresztą reklama suplementów nie jest ani szkodliwa, ani zabroniona. I tak dalej i tak dalej. Problemy były zawsze, tylko kiedyś nie było internetu i o świecie wiedziałeś tyle, ile wyczytałeś w Głosie Koszalińskim.
Bzdury piszesz. Za Komuny stopa życiowa społeczeństwa była nieporównywalnie niższa, ale podobnie było w innych krajach, tych Zachodu też. Jeśli chodzi o służbę zdrowia w tamtych czasach to była ukierunkowana na obywatela, każdego, nie jak dziś tego z grubym portfelem. Choc były specjalne preferencje dla elity władzy, ale tak jest i dzisiaj (do Kaczyńskiego przyjeżdża dyrektor szpitala z pół jego personelem, tak jak kiedyś do Sekretarza PZPR). W tamtych czasach lekarze w przychodniach byli do dyspozycji pacjentów, problemów z wizytą np u stomatologa nie było żadnych (w Jastrowiu było dwie, przyjmując stale w przychodni gdzie obecnie jest MGOPS). Na Stacji Pogotowia po południu miał dyżur lekarz który przyjmował wszystkich chętnych, a dziś siedzą jedynie zamknięci sanitariusze, w razie potrzeby skierują ciebie jedynie na SOR do szpitala (musisz udać się swoim środkiem transportu). Dla przykładu, za komuny gdy moje małe dziecko dostało wysokiej gorączki bez problemu przyjechał lekarz pogotowia. Jeszcze dawniej gdy moja mała siostra dostał po zjedzeniu zielonych owoców wysokiej gorączki bez problemu w nocy przyszedł pieszo lekarz celem udzielenia pomocy. Dziś to nie mieści się w kanonach zachowania pracowników służby zdrowia, dziś to nie żadne pełnienie misji tylko wykonywanie określonego zawodu celem zarobienia pieniędzy, jak hydraulik czy budowlaniec (w tych zawodach tez dziś trzeba mieć dużą wiedzę, jak w służbie zdrowia). Inna sprawa że w tamtych czasach mniej było medykamentów i mniejsza wiedza medyczna, ale pacjenta się traktowało z szacunkiem ,a nie dziś jak klienta w sklepie.