Taka informacja padła podczas obrad sesji rady miejskiej
Obrady poprzedziły wyróżnienia. Słowa uznania i podziękowania popłynęły w stronę osób, sołectw, organizacji i stowarzyszeń, które w szczególny sposób przyczyniły się do organizacji tegorocznych dożynek gminnych. Wśród uhonorowanych znaleźli się: Ewa Pluta, Zygmunt Steinberg, Konrad Jarka, Grażyna Pirecka oraz Franciszek Kapeja. Gratulowano też Konradowi Jarce, który na dożynkach powiatowych otrzymał medal za zasługi dla rolnictwa. Franciszek Kapeja odbierał wyróżnienie jako reprezentant sołectwa Wiktorówko, które na dożynkach powiatowych zajęło trzecie miejsce w konkursie kulinarnym, serwując czarninę. Za reprezentację gminy w powiecie doceniono też sołtys Grażynę Pirecką z Ferdynandowa.
Następnie burmistrz Piotr Łosoś powiedział, że gmina otrzymała dofinansowanie w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w kwocie 500 tys. zł. Pieniądze mają być przeznaczone na kontynuację rewitalizacji nabrzeża Łobżonki.

Sesję poprzedziły podziękowania za tegoroczne dożynki, zarówno te na szczeblu gminnym, jak i powiatowym
Sytuację dotyczącą wniosków o straty w produkcji rolniczej, spowodowane suszą, przedstawiała Magdalena Gdaniec, kierownik referatu Gospodarki i Planowania Przestrzennego. Przypomniała przebieg naboru dokumentów, który został wsparty dodatkowymi pracownikami urzędu oraz instrukcją wypełniania wniosków. Oprócz rolników–mieszkańców gminy wpłynęły też wnioski od osób spoza terenu, jednak gospodarujących w jego granicach.
– Łącznie komisja ds. szacowania strat miała do przeanalizowania i oszacowania 539 wniosków – mówiła M. Gdaniec. Wszystkie wnioski zostały wpisane do protokołu, który następnie weryfikowała komisja, sprawdzająca, czy podany procent strat jest rzeczywisty. W skład komisji wchodził pracownik urzędu, przedstawiciel Izb Rolniczych oraz Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu. Magdalena Gdaniec odniosła się też do ogólnopolskich doniesień medialnych, mówiących, że gminy nie przekazują wniosków do wojewody.
– W pierwszej turze przekazaliśmy 140 wniosków. Z tych 539 około 80 to wnioski, które trafiają z innych, sąsiednich gmin. Zakładamy, że do końca tygodnia wszystkie protokoły trafią do wojewody – wskazywała kierownik referatu. Wyjaśniała też, dlaczego proces jest długotrwały. Dzieje się tak m.in. dlatego, że by protokół był ważny musi zawierać podpisy rolnika oraz wszystkich członków komisji szacującej straty. To o tyle trudne, że przedstawiciel z ramienia WODR w gminie pracuje tylko raz w tygodniu.
– Na bieżąco informujemy też rolników, by przyjechali do nas taki podpis złożyć. Często ten kontakt jest mocno utrudniony. Patrząc jednak na ruch, jaki panuje w urzędzie w związku z tą sprawą widać, że rolnicy są zmobilizowani – wskazywała M. Gdaniec. Przekazała też informacje z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie rolnicy mogą ubiegać się o dotacje.
– Nabór wniosków w Agencji, trwa do 31 października i dotyczy wszystkich, dotkniętych suszą upraw. U nas te 539 wniosków dotyczy terenu o powierzchni 11 tys. hektarów. Straty powyżej 70% są na około 900 hektarach. Zgodnie z tym co podaje województwo jest to około 21 mln zł strat. Wniosków ze stratami na poziomie ponad 70% nie jest wiele. Staraliśmy się je wysyłać do województwa w pierwszej kolejności – mówiła M. Gdaniec. Dodała też, że według ustaleń z ARiMR brak podpisu wojewody na kopii wniosku nie będzie skutkował jego odrzuceniem w Agencji. Uzupełnienie może nastąpić w późniejszym czasie, już po ocenie formalnej. Wskazała ponadto, że dużym problemem, który ujawniła sytuacja z wnioskami jest brak działania na stałe w gminie pracownika WODR. Przekazała, że zarówno kierownictwo urzędu oraz jego pracownicy dokładają wszelkich starań, by protokoły dotarły do województwa i do ARiMR.

Magdalena Gdaniec przedstawiała informacje nt. wniosków suszowych
Gościem łobżenickiej sesji był starosta Eligiusz Komarowski. Podsumował on minioną kadencję i dziękował za współpracę na poziomie powiat – gmina, którą ocenił jako bardzo dobrą. Była to też okazja do dyskusji z radnymi. Ryszard Biniak pytał m.in. o obniżenie krawężników, w miejscach gdzie chodniki przecinane są drogami powiatowymi, by ułatwić m.in. poruszanie się wózkami. Zwracał też uwagę na potrzebę uzupełniania dziur w jezdni, w których zbiera się woda, niszcząca elewacje. Pytał ponadto o plany powiatu dotyczące dofinansowania zakupu radiowozu do łobżenickiego posterunku. W temacie dróg głos zabierał też Andrzej Borowy. Radny miał uwagi do pracy Powiatowego Zarządu Dróg w Pile. Chodziło m.in. o to, że podczas naprawy drogi w Dźwiersznie nie zadbano o remont przepustu, co skutkuje zbieraniem się wody na jezdni. Zwracał też uwagę, że ekipa PZD pomimo objazdu nie dostrzega takich rzeczy jak m.in. luźno wiszące na drzewach gałęzie, będące efektem wichur. Z kolei o wprowadzenie w życie nowej organizacji ruchu pytała Bronisława Mazurek. Uzupełniał ją Marek Czerczak i burmistrz Piotr Łosoś. O chodnik w Ferdynandowie dopytywał Wiesław Bodetko, z kolei o najazd na most w Szczerbinie Aleksander Tadych.
W odpowiedzi Eligiusz Komarowski przekazał, że tematami związanymi z drogownictwem zajmuje się od niedawna, przejmując te obowiązki po Stefanie Piechockim. Dodał, że wiele z poruszanych kwestii jest zapewne do szybkiego rozwiązania. Był też zdania, że w wyjaśnieniu nurtujących problemów powinno pomóc osobne, robocze spotkanie z wicedyrektorem PZD Arturem Bąkiem. W czasie obrad zadzwonił do niego, by umówić spotkanie z burmistrzami i radnymi. Poprosił o to, by wszystkie propozycje i problemy zostały spisane, bo po rozmowach z wicedyrektorem PZD pozwoli to stworzyć realną listę zadań i określić ich wykonanie w czasie.
Do tematu radiowozu odniósł się pozytywnie, mówiąc, że tego typu zakupy powiat wspierał już w innych gminach, czas więc i na Łobżenicę. W przypadku innych samorządów wyglądało to w taki sposób, że 50% wartości auta pochodziło z Funduszu Wsparcia Policji, 25% wartości przekazywało starostwo i 25% gmina.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze