W Podgajach trwa kolejny obóz Hufca ZHP Złotów, organizowany przez szczep "Gniazdo Accipitridae". Oprócz tego na Stanicy przebywają inne grupy harcerskie, np. z Krakowa, Poznania i Kobylnicy. Z powiatu złotowskiego jest tutaj 117 dzieci, razem z gośćmi 247 osób. Na obozie bawią się też najmłodsi: V Gromada Zuchowa Czerwone Żelki. To z ich grupy pierwszego dnia porwano druhnę Nel - dzieci mają za zadanie ją odnaleźć. Podczas kilku dni obozu spotkali się m.in. z policjantami, którzy ściągali od nich odciski palców i naszą redakcją, która przeprowadziła wywiad na temat porwania. Wierzymy, że wszystko dobrze się skończy. Dzieci bawią się doskonale!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłam odwiedzić córkę. Jeden wielki bałagan. Kadra siedzi przy kawce. Dzieciaki latają po lesie i klną. I to jak. Ostatni raz tam ją posłałam.
ale chociaż nie piją wódki ??
A może warto podpisać się, anonimy trudno weryfikować, anonimowo można napisać wszystko.
Pani Ewelino, niestety wejście na teren obozu było zabronione, wiem bo sama próbowałam odwiedzić syna, lecz pierwszego dnia miły Pan w okularach jasno zaznaczył, że działają ostrożnie ze względu na wciąż panujący covid-19. Także jakim prawem Pani się tam znalazła? Chciałam również zazanaczyc, że dzisiaj odbierałam dziecko z obozu, wspaniała Atmosfera, dziecko bardzo zadowolone i nie może doczekać się następnego razu. Ps. To ze dzieci przeklinają to nie wina kadry tylko wychowania przez rodziców, pozdrawiam
Jestem przekonana, że moje dziecko było we wspaniałych rękach, rozmawiałam z Nim codzinnie po obiedzie i chwaliło zajęcia, i swoich opiekunów, a po pierwszej nocy jak usłyszałam od niego "mamusiu balem się lasu, ale czuję się tutaj bezpiecznie" to łzy spłynęły mi do oczu, wychowawcy robią wspaniałą robotę, medal dla was!!!
Co za bzdury.... A to, że dzieci klną to raczej nie przez obóz a to co wynoszą z domku????
Ciekawe czy widziała pani kadrę obozu, może wpraszających się "gości"
Okej, dziecko z obozu odebrane, więc opinia bezstronna tzw."po fakcie". Obóz świetny! Z założenia obóz harcerski to przygoda w lesie z nocowaniem w namiocie i przy ognisku. Jak kadra ogarnięta, to jeszcze z pływaniem w jeziorze, ale wszyscy dobrze wiemy, jak wyglądają przepisy i odpowiedzialność za dzieciaka we współczesnych czasach, więc jeziora na wycieczkach szkolnych nauczyciele boją się podjąć, a co dopiero obóz harcerski (w domyśle - mniej czasu z dzieckiem, mniej je znamy, większe zbędne ryzyko, mało kto by się podjął). Było jezioro, było ognisko, były podchody - standard zaliczony. Nie czepiać się, bo obóz wyrobił 200% normy! Było robienie koszulek i każdy dzieciak wrócił ze swoją koszulką własnego autorstwa. Było robienie mydełek. Była też policja z kryminalnej i szukanie złodzieja, a innym razem tropienie porywacza. Pytam się więc, co WAM ludzie nie pasuje???Brak lotów kosmicznych? Córka była na dwóch obozach: harcerski za 350 i konny za 2100. Obydwa tej samej długości i mam porównanie! Dzieci wszędzie uwolnione od nadzoru potrafią sobie "poszaleć" np. przeklinając. A Wy w tym wieku inni byliście? Kurczę sami święci na tej stronie! Powiem raz jeszcze: Wy przy dzieciach też nie zachowujecie się jak przy znajomych...a jeśli się mylę - to współczuję smutnego życia. Dzieci na obozach "szaleją" w granicach bezpieczeństwa. Bywa, że się nie kąpią, bywa, że nie myją zębów, bywa, że nie zmieniają ubrań...I co z tego pytam się? Uczą się samodzielności! Tak to wygląda! A obóz spełnił wszystkie oczekiwania, i dużo więcej! Poruszonej mamci Ewelinie polecam obóz konny - dam namiar. Czy nie przeklinają, nie wiem, ale jak odpowiednio zapłaci, to będzie bardziej usatysfakcjonowana :D Niektórzy tak już muszą mieć! KADRZE DZIĘKUJĘ ZA WSPANIAŁĄ OPIEKĘ, LICZNE ATRAKCJE - DUŻU SZACUN ZA TO CO ROBICIE!!! Najlepsza rekomendacja, to odpowiedź córki na pytanie: - To co, za rok wracasz? - No pewnie!
Szanowna Pani, serdecznie zapraszamy na spotkanie z kadrą wychowawczą. Chętnie wysłuchamy wszelkich Pani uwag dotyczących naszej pracy na obozie. Zostawiamy dane kontaktowe oczekując konstruktywnego spotkania http://www.zlotow.zhp.wlkp.pl/page-7 Z harcerskim pozdrowieniem - Czuwaj! Komenda Hufca ZHP Złotów
Super, super, super, dziecko zadowolone, cały czas opowiada o obozie ????
Super, super, super, dziecko czaly czas opowiada o obozie ????
Dzięki, dzieciaki zadowolone
Córka była trzeci rok z rzędu i jest bardzo zadowolona! My jako rodzice też. Dziękujemy kadrze i panią kucharką ????????????
Pani Ewelino widać , że nie znana pani życie na obozie. Czy kiedy kolwiek i gdziekolwiek była na obozach a jakie są u pani w domu obyczje i zachowania , jest pani pewnie z tych co się ciut dorobili i szukają niewidomo czego. Wstyd mi jest za pania. Oczernia pani tych wychowawców , którzy poświęcają dzieciom swój wolny czas .
Panie Życzliwy. Znam życie na obozie. Bardzo dobrze. Nie tylko jako obserwator ale jako uczestnik i kadra. Szkoda że nikt nie napisał że skarcimy i zwrócimy uwagę tym co klną tylko atak na mnie. Piękna okolica. Byłam tam nie raz. Tylko zaplecze jak przepraszam ....za komuny. Domki dla kadry pozal się Boże. Żadnych inwestycji. Ja rozumiem że obóz to czasem spartańskie warunkii ale bez przesady. Proszę się nie obrażać za uwagi. Ja nie pisałam że dzieciom tam źle. Napisałam że klną i jakoś nie chce mi się wierzyć że nikt z kadry nie słyszy. Opinia że kłniecie wynosi się z domu jest idiotyczne. Chyba że u tego który tak pisze. Że jestem anonimowa? Hehe. Już widzę jak by się córka tam "czuła " gdyby wyszło że mamusia się poskarżyła. Wolne żarty. Proszę się mniej emocjonować a więcej empatii. Pozdrawiam
Panie Życzliwy. Poświęcają swoj wolny czas za który mają płacone. Mniej agresji. Nikt nikogo nie oczernił. Proszę czytać ze zrozumieniem. Obsługa smartfona to jeszcze nie wszystko. Proponuje spacer po lesie. Uspokaja.
Pani Ewelino ... może by tak się już nie kompromitować, naprawdę bo już takie bzdury pisze Pani, że szkoda gadać. Zawsze można za rok zapisać córkę na prywatne kolonie na Teneryfe w 4 gwiazdkowym hotelu.
Panie Grzegorzu. Po co ten jad. Czy kogoś obraziłam? Ja to grzecznie zwróciłam uwagę. Nie można? Aaaaa.no to już inna sprawa. Pańskie ego ucierpiało? Przykro mi. Z tego co widzę to pan raczej na Teneryfie spędza czas. Mnie nie stać. Wyraziłam opinie. I zaczęto mnie okładać. To pan się kompromituje bo nie umie pan dyskutować tylko kopać po kostkach. No ale nie dziwię się. Pewnie z domu pan to wyniósł. Prawda?
Pani Ewelino moje ego nie ucierpiało, tylko Pani "opnia" jest niesprawiedliwa i bardzo krzywdząca (zwłaszcza dla kadry, która stara się robić wszystko żeby było bezpiecznie i ciekawie), zresztą jak Pani mówi, że jej córka jest na obozie to podpisywała Pani oświadczenia tam wyraźnie było napisane, że odwiedzin brak, no ale przecież podpisać można dokumenty a swoje robić. To nie chodzi o jad tylko chodzi o pretensjonalizm Pani. A jak Pani wie co się działo w moim domu... no to gratuluje.
To, że dzieci klną to i wina środowiska z jakiego się wywodzą, chodź kadra wychowawcza daje z siebie wszystko by umilić dzieciom pobyt. Wyżywienie też jest na wysokim poziomie, ale czy wszyscy powinni tam być, jako wychowawcy, czy się nadają?
Szanowana Pani Ewelino jeśli baza obozowa się Pani nie podoba to można wspomóc finansowo , wówczas będą mieli za co udoskonalić domki, wyposażyć , a zresztą Pani w nich nie śpi to po co te uwagi o komunistycznym wyglądzie . Jedno mnie zastanawia zna Pani bazę a mimo to wysyła córkę na obóz. Jeszcze kwestia wynagrodzenia widać,że Pani nie wie ,iż służba harcerska to praca społeczna. Widać, że robi Pani tym młodym ludziom[kadrze[ pod górkę. Komenda Hufca jak czytam prosi Panią o rozmowę to należało by podjąć rękawicę a nie chować głowę w piasek i oczerniać tych którzy zaopiekowali się córką.
Witam: to moje rozmyślania, jak pisze pani Anna wejście na obóz osób postronnych jest zabronione ja to sznuje , ale mam pytanie co w takim razie robi pan "Białego Busa". Przebywa on na terenie obozu jako osoba nie nająca nic wspólnego z obozem przez parę dni . Myślę, że ta osoba jest tam zbędna i zakłóca pracę kadry obozu.
Pani Ewelino myśle, że powinna pani być bardziej obiektywna. Co do zaplecza to mogła by pani pomóc uzyskać fundusze na poprawę warunków bytowych na obozie . Szanowna Pani Ewelino zamiast pisaniny proponuję zając pozyskaniem funduszy na poprawę zaplecza ( by nie była jak za PRL). A co do uwag o kadrze to ona cały czas zwraca uwagę o tym by się odpowiednio zachowywała i używała odpowiedniego słownictwa.
Do pana zatroskanego, widział pan osobę z " białego busa", ponoć jest to "zaprzyjaźniony przyjaciel", a kręcił się jak u siebie i był widziany w miejscach gdzie wstęp ma tylko obsługa. Jak na to się zapatruje komenda Hufca, powinna do tego dopuścić? Przecież obowiązują ją przepisy dowodowe?
Panie Grzegorzu słyszałem , ze ten pan z" białego busa" obóz ten traktuje jak własy dlatego się tam kręci i wtyka wszędzie swój nos. A prawdopodobnie Komenda mu na to pozwala.
To całkiem możliwe, że to jego folwark z dawnych czasów, co oznacza że Komenda obozu nie panuje nad nim. Mimo przepisów o Covid-19. Ptanie, co może się zdarzyć do końca trwania obozów?
Panie Grzegorzu, sondziłam, że Komendantka daje sobie radę, lecz jak to czytam to dochodzę do wniosku, że sobie nie radzi i próbuje tylko przetrwać.
Byłam odwiedzić córkę. Jeden wielki bałagan. Kadra siedzi przy kawce. Dzieciaki latają po lesie i klną. I to jak. Ostatni raz tam ją posłałam.
ale chociaż nie piją wódki ??
A może warto podpisać się, anonimy trudno weryfikować, anonimowo można napisać wszystko.