W 2024 roku przyjdzie dużo mniej uczniów, nauczyciele będą mieli mniej lekcji, a tym samym niższe zarobki. Oby udało się uniknąć zwolnień. – Szok niewątpliwie nastąpi. Trzeba się przygotować – mówi Mirosław Mincewicz
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dużo, źle. Mało, źle. Więc, co Pan chce?.
Ciemno wszędzie glucho wszędzie ci to będzie co to będzie .....Już jeden komuch szef komunistycznego ZNP straszył że po likwidacji gimnazjów sto tysięcy nauczycieli straci pracę. I co? Nauczycieli brakuje
Nie to jest dziwne a to że od kilku lat ,, Nauczyciele " POd wodzą Wiecznie Żywego BODNARA na różnych protestach, wiecach krzyczeli że mają przeładowane klasy uczniami. Krzyczeli że to jest nie do zniesienia, żądali większych plac za mniej godzin. Teraz kiedy ich postulaty zostają, jak to mówi klasyczka ,, bo natura tak chciała " by było mniej dzieci, to teraz lament dziadka BODNARA. Nie wiem co na to nauczyciele ale myślę że nie wszyscy są tacy nierozważni by pójść jego śladami w kopanie wykonywanego zawodu. Zawodu, który gdy BODNARA nie było, zawsze był szanowany. Mo gdy on odejdzie, wszystko wróci do normy.
Dużo, źle. Mało, źle. Więc, co Pan chce?.
Ciemno wszędzie glucho wszędzie ci to będzie co to będzie .....Już jeden komuch szef komunistycznego ZNP straszył że po likwidacji gimnazjów sto tysięcy nauczycieli straci pracę. I co? Nauczycieli brakuje
Nie to jest dziwne a to że od kilku lat ,, Nauczyciele " POd wodzą Wiecznie Żywego BODNARA na różnych protestach, wiecach krzyczeli że mają przeładowane klasy uczniami. Krzyczeli że to jest nie do zniesienia, żądali większych plac za mniej godzin. Teraz kiedy ich postulaty zostają, jak to mówi klasyczka ,, bo natura tak chciała " by było mniej dzieci, to teraz lament dziadka BODNARA. Nie wiem co na to nauczyciele ale myślę że nie wszyscy są tacy nierozważni by pójść jego śladami w kopanie wykonywanego zawodu. Zawodu, który gdy BODNARA nie było, zawsze był szanowany. Mo gdy on odejdzie, wszystko wróci do normy.